Witam.
Jestem właścicielem Fiata 126p z 1987 roku od ponad pół roku.
Ostatnimi czasy maluch zaczął przerywać podczas jazdy, szarpać po wciśnięciu gazu, i nie trzymał obrotów.
Dziś, kiedy części zamówione " w internecie " dotarły do mnie zacząłem wymieniać je po kolei.
Zacznę od tego co udało mi się dostrzeć.
-Więc zaobserwowałem ponad przeciętne iskrzenie na platynkach przerywacza.
-Delikatnie zapowietrzony układ paliwowy,
-Filtr powietrza niewymieniany chyba od 89 roku
-Podobnie z filtrem paliwa.
Zamówiłem co trzeba i wymieniłem.
Filt powietrza, paliwa ( przy okazji odpowietrzyłem ), i styki przerywacza, wyregulowałem przerwę.
Po jeździe próbnej zaobserwowałem, że maluch chodzi jak złoto.
Jeżeli masz podobny problem, to nie zastanawiaj sie długo tylko wymień podobne elementy jak ja
Pozdrawiam fanów 126p.! Mam nadzieje, że ten post pomoże wielu osobom też nie doświadczonym jak ja przy swoich maluszkach
Pozdrawiam.
Jestem właścicielem Fiata 126p z 1987 roku od ponad pół roku.
Ostatnimi czasy maluch zaczął przerywać podczas jazdy, szarpać po wciśnięciu gazu, i nie trzymał obrotów.
Dziś, kiedy części zamówione " w internecie " dotarły do mnie zacząłem wymieniać je po kolei.
Zacznę od tego co udało mi się dostrzeć.
-Więc zaobserwowałem ponad przeciętne iskrzenie na platynkach przerywacza.
-Delikatnie zapowietrzony układ paliwowy,
-Filtr powietrza niewymieniany chyba od 89 roku
-Podobnie z filtrem paliwa.
Zamówiłem co trzeba i wymieniłem.
Filt powietrza, paliwa ( przy okazji odpowietrzyłem ), i styki przerywacza, wyregulowałem przerwę.
Po jeździe próbnej zaobserwowałem, że maluch chodzi jak złoto.
Jeżeli masz podobny problem, to nie zastanawiaj sie długo tylko wymień podobne elementy jak ja
Pozdrawiam fanów 126p.! Mam nadzieje, że ten post pomoże wielu osobom też nie doświadczonym jak ja przy swoich maluszkach
Pozdrawiam.