Witam,
ostatnio zrobiłem komputerek do tego auta, który pokazuje chwilowe spalanie. Zainteresowała mnie jedna rzecz, otóż spalanie w stosunku do obrotów ma charakter logarytmiczny. Sprawdzałem to przy różnym obciążeniu, na biegu jałowym i w trasie. Pokazuje mi że przy niskich obrotach np. 1 - 2 tys. następuje gwałtowny wzrost czasu otwarcia wtryskiwaczy, a przy 4-5tys. bardzo znikomy. Czy tak rzeczywiście jest, czy sygnał jest wzięty ze złego miejsca (wg. dokumentacji samochodu, jest to sygnał Injectors wychodzący z głównego komputera samochodu). Aha, sygnał ten sprawdzałem oscyloskopem i pokrywa się z wynikami pokazywanymi przez moje urządzenie.
Jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia, to podczas hamowania silnikiem wtryski dalej są w ruchu, dopiero po naciśnięciu hamulca (wystarczy na chwilkę i puścić) wtryski są odłączane. Czy to jest naturalne?
ostatnio zrobiłem komputerek do tego auta, który pokazuje chwilowe spalanie. Zainteresowała mnie jedna rzecz, otóż spalanie w stosunku do obrotów ma charakter logarytmiczny. Sprawdzałem to przy różnym obciążeniu, na biegu jałowym i w trasie. Pokazuje mi że przy niskich obrotach np. 1 - 2 tys. następuje gwałtowny wzrost czasu otwarcia wtryskiwaczy, a przy 4-5tys. bardzo znikomy. Czy tak rzeczywiście jest, czy sygnał jest wzięty ze złego miejsca (wg. dokumentacji samochodu, jest to sygnał Injectors wychodzący z głównego komputera samochodu). Aha, sygnał ten sprawdzałem oscyloskopem i pokrywa się z wynikami pokazywanymi przez moje urządzenie.
Jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia, to podczas hamowania silnikiem wtryski dalej są w ruchu, dopiero po naciśnięciu hamulca (wystarczy na chwilkę i puścić) wtryski są odłączane. Czy to jest naturalne?