Witam wszystkich Forumowiczów! Na bieżąco śledzę to forum oraz przeglądam różne strony na temat budowy elektrowni z silnika od pralki. Otóż moja żona nie stosowała Calgonu i pralka się zepsuła. Na szczęście silnik działa. Parametry silniczka jakie widineją na obudowie to: TYP OKC2-2/12DK, 220V ~50Hz, 2760/425obr/min 65/45W, S1/S3 - 80, 15uF/500V, BN-75/3016-04. Czy dało by się z niego pozyskać jakąś energię, gdybym silnik ten przerobił na prądnicę, ale bez zmiany uzwojenia? Czy pozyskana z takiego urządzenia energia nadawała by się aby zasilić grzałkę w bolilerze? Jestem trochę zielony w tym temacie, ale mam dużo wolnego czasu aby pomajsterkować.
Pytanie do krzywy1 Czy uważasz, że wykonanie amerykanki we własnym zakresie będzie znacznie, czy tylko trochę tańsze niż na Alledrogo? Pytam, bo nie wiem, chodzi mi tylko o opinię?
Drugie pytanie też do bardziej doświadczonych konstruktorów: Czy zwiększając liczbę cewek i magnesów (co niechybnie pociąga za sobą konieczność zwiększenia średnicy tarcz) uzyskamy obniżenie minimalnych obrotów, dla których coś już da się wyciągnąć z prądnicy, zwiększenie mocy, zwiększenie napięcia, czy też wszystkie te cechy? Pytam, bo u mnie wieje dość umiarkowanie, więc zależy mi na tym, żeby przy niewielkich obrotach już coś płynęło do akumulatorów; zresztą taka cecha zawsze jest mile widziana.
Dodano po 46 [minuty]:
Mam jeszcze zasadnicze pytanie w kwestii technicznej. Większość konstruktorów pisze o regulatorach, których głównym zadaniem jest wytracenie nadmiaru mocy przy silnym wietrze. Wszystko to jest jasne, napawa mnie jednak wątpliwościami aspekt bardzo różnego napięcia na biegu luzem w funkcji obrotów prądnicy. W prądnicy z Alledrogo autor:dziki89mariusz, (lub ktoś inny, nie pamiętam już), pisze o napięciu zmieniającym się od kilkunastu Volt przy niskich obrotach, do 230 Volt. Co będzie się działo w uzwojeniu, jeżeli taką prądnicą będziemy ładować akumulator powiedzmy 24Volt, kiedy zerwie się potężny wiatr? Tak sobie kombinuję, że w drucie nawojowym wytracimy całkiem sporo mocy. Z jednej strony napięcie na akumulatorze nie wzrośnie, bo wspomniany regulator, czy po prostu obciążenie. Z drugiej strony dość wysokie napięcie i pomiędzy nimi rezystancja uzwojeń (ściślej jakaś impedancja zastępcza układu uzwojenie + obwód magnetyczny).
Widzę dwa wyjścia z sytuacji:
1. Dobrać napięcie znamionowe zestawu akumulatorów dość wysokie, ale wtedy przy słabym wietrze nic nie ugramy.
2. Zastosować jakiś sprytny, a przy tym wysoko-sprawny regulator między prądnicą i akumulatorem. Może Step Down Converter?
Proszę o opinię fachowców, bo nie zauważyłem takich regulatorów w opisach kolegów. Albo niedowidzę, albo problem jest znacznie mniejszy, niż opisuję. Może w Polsce nie ma takich wiatrów, aby spalić uzwojenia? Jeżeli faktycznie przeoczyłem u kogoś z was takie rozwiązanie, proszę o link do opisu.
A może sprzężenie magnetyczne rotora i statora (z czego wynika wspomniana impedancja) są praktycznie na tyle złe, że problemu nie ma?
Proszę o wyprostowanie moich przydługich wywodów, jeżeli się mylę.
Witajcie ponownie.
W załączeniu kolejne foto, tym razem z docelowego montażu przy użyciu ciężkiego sprzętu. Dziś przeprowadziłem drugą próbę elektryczną, wiatr średni jak na moje warunki, grzałki 3 zestawy po 3x600W/230V Eliko, eksperymentalnie 5l wody zagotowałem w ok. 10min. Z uwagi na miękkie kolana, wielki strach, pomruk prądnicy, śmierć bin Ladena oraz topiące się końcówki przewodów od grzałek, testy zakończyłem. Grzałki są na napięcie 230V, dlatego też często przy tym napięciu, amperomierz wskazywał 23A. Wówczas posiadanym obecnie obciążeniem prawie 6kW, zmuszałem wiatrak do zwolnienia. Wobec powyższego zwracam się z pytaniem - ile kW potrzebować będę przy silnym wietrze do zwolnienia mew?! Obecnie musze ochłonąć, gdyż 5m Swind i 4,5KW Komel daję radę i nawet we śnie nie miałem pojęcia, że aż tak. Kolejnych testów przeprowadzać z uwagi na bezpieczeństwo raczej już będę, bynajmniej do czasu ukończenia sterownika Logo z wielostopniowym włączeniem obciążenia. Dopiero teraz widzę jak bardzo jest to potrzebne i niezbędne.
Pzd Witek
PS. Posiadany przeze mnie amperomierz Lumel DC 25A, z uwagi na czysto oczywisty fakt, jest do wymiany na większy model.
Jestem pod olbrzymim wrażeniem!!!
Kolego w.lamla. Jak zabezpieczyłeś MEW przed pracą bez obciążenia, bo jak rozumiem po testach zabrałeś obciążenie?
Ile dałeś za ten zestaw?
W jakim regionie kraju zainstalowałeś to cacko?
Po testach mew zabezpieczona włączonym na stałe obciążeniem ok. 6kW. Pomimo tego napięcie przy wietrze jw. wciąż 15-20V DC przy prądzie 1-3A. A więc zabezpieczenie typowo oporowe, składać ogona nie muszę. Koszt, ponad 21 tys. zł. Miejsce, woj. dolnośląskie, pow. polkowice. 170km od Ciebie.
smoku74, myślę, że amerykankę można zrobić za jakieś 60-70% ceny nowej z allegro, mimo wszystko magnesy i drut są najdroższe z tej całej konstrukcji, napięcie na amerykance zależy od tego, jakim drutem nawinięto cewki, cienszy drut, więcej zwojów=większe napięcie,ale mniej amperków i odwrotnie. Natomiast im więcej cewek na tarczy, tym amerykanka bardziej wolnoobrotowa. Jeśli chodzi o napięcie to fakt, zależy mocno od obrotów, ale akumulatory są dobrym buforem, i nawet, jak bez obciążenia masz kilkadziesiąt voltów, to po podłaczeniu akumulatora napięcie i tak spadnie do kilkunastu voltów. Oprócz tego wiadomo, regulator obciążenia musi być, gdyby jednak napięcie wzrosło za dużo.
Dziękuję za podsumowanie. To dużo upraszcza, ale pora poszukać dobrego regulatora. Zatem będe celował w dość dużą liczbę cewek/biegunów magnesu i gruby drut.
Pozdrawiam
co do prądnicy z allegro 6kW to odpowiem , ze jest nawijana drutem 1,6 i ... z uwagi iż mieszkam nad morzem wiatry się zdarzają (kilka razy w roku) na tyle silne , że tę prądnicę śmigło Swinda 3,5 metra spaliło , spaliło statory , kolejne zostały nawinięte drutem 1,85 i poprawiony system zabezpieczający ( w rotorach zostały zrobione otwory wentylacyjne o wymiarach około 10x6cm po cztery w każdym aby wiatr dodatkowo chłodził stator - sprawdza się ten patent ) , tu jest filmik z yotube jak by ktoś chciał zobaczyć i i u siebie ewentualnie wykorzystać http://www.youtube.com/watch?v=gO2VPtSzJv0 ta elektrownia stoi w Debogórzu koło miasta Rumia . Na tym filmiku są dwa śmigła u góry 3,5 metra Swind a na dole 4,8 Swinda . Całość tj. i górne śmigło i dolne pracuje na 48V . To co podaje gość na allegro 6kW to jest chwilowy poryw wiatru - to ta prądnica wytrzyma . Przy silnym wietrze i dłuższej takiej pracy się spaliła .
Ja swoją nawijałem już drutem 2.0 - śmigło Swinda 3,5 i chodziła do czasu .... kilka razy ją przeciążałem ale przy sztormach ( żeby ktoś sobie nie pomyślał że nad morzem ciągle silnie wieje , rzadko ale się zdarza) aby zobaczyć co z niej można wydusić , teraz wiem że nie powinienem jej maksymalnie wykorzystywać . Ósmego lutego tego roku przy huraganie się spaliła - zawiodło zabezpieczenie tj. puściło mocowanie siłownika składającego ogon , ogon miał chyba za dużą powierzchnię , mocowanie lekko popuściło otwierając dość znacznie złożony ogon co spowodowało , że śmigło dostało wariackich obrotów i spaliło się tz. nie śmigło tylko prądnica ( statory ) . Można zobaczyć co robi siła wiatru http://www.youtube.com/watch?v=8QLeYuRdR-Q .
Zaś bardzo dobrze sprawdziło się u kolegi w Dębogurzu zabezpieczenie typu "komelowskiego" .
Nie piszę tego by się pochwalić lub pożalić tylko po to by budowniczy wiatraków (ci co zaczynają i próbują coś zbudować a nie mają doświadczenia) wyciągnęli dla siebie wnioski i nie wyrzucali niepotrzebnie pieniędzy na eksperymenty typu "co się stanie jak do takiego śmigła podłączę taką prądnicę"
w.lamla pomyśl nad dobrym zabezpieczeniem przy silnych wiatrach , bo to śmigło może spalić ci tę prądnicę .
Amerykanki są bardzo wrażliwe na przeciążenia, gdyż tam chłodzenie statora praktycznie nie istnieje, dlatego moc amerykanki powinna przekraczać moc śmigła. Wtedy obciążeniem można wyhamować prądnicę. Natomiast w takich prądnicach zrobionych z silnika, można je bez problemu przeciążyć na dłuższy czas o 20-30%.
A śmigiełka od swinda mają wielką moc.
w.lamla Szanowny Panie Kolego, ale pan popłynąłeś w swoich wywodach " Dziś przeprowadziłem drugą próbę elektryczną, wiatr średni jak na moje warunki, amperomierz wskazywał 23A. Wówczas posiadanym obecnie obciążeniem prawie 6kW " Prawda ostatnio wiało 90km/h taki sobie wiaterek jak na Wać Pana warunki, tylko zazdrościć . Ten zestaw, 5m średnica śmigła to coś około 11m/s, jak tu piszą " Pan Pikuś " .
I sprzeczność " Po testach mew zabezpieczona włączonym na stałe obciążeniem ok. 6kW. Pomimo tego, napięcie przy wietrze jw. wciąż 15-20V DC przy prądzie 1-3A. "
Prawdę mówiąc to zazdroszczę takiego cuda i nie tylko tego, ale trzymajmy się rzeczywistości bo pisanie takich nieścisłości jest lekko szkodliwe.
leonada Koledzy nie wieżą i z uporem godnym zwierzaka z długimi uszami ciągle namawiają do hamowania obciążeniem prądnicy, nie mylić z eksploatującym obciążeniem .
Obciążanie prądnicy jest dobre jeżeli podłączasz grzałki bezpośrednio do prądnicy . Na swoim przykładzie przekonałem się , że jeżeli kilka faz idzie do mostka i z mostka wychodzi plus i minus do aku a następnie pod aku podłącza się grzałki to one biorą prąd z aku i obniżają na nim napięcie jeżeli grzałki biorą więcej prądu niż prądnica daje . Ja dawałem grzałki 48V/800W . I choćbym ich do aku podłączył dziesięć to mi prądnicy nie wyhamuje a jedynie obniży napięcie na aku . Obciążanie prądnicy zdawało egzamin kiedy miałem podłączone grzałki bezpośrednio do wiatraka i obciążone każdą fazę taką sama grzałką .
Amerykanki są bardzo wrażliwe na przeciążenia, gdyż tam chłodzenie statora praktycznie nie istnieje, dlatego moc amerykanki powinna przekraczać moc śmigła. Wtedy obciążeniem można wyhamować prądnicę. Natomiast w takich prądnicach zrobionych z silnika, można je bez problemu przeciążyć na dłuższy czas o 20-30%.
A śmigiełka od swinda mają wielką moc.
Masz może jakiś przepis na policzenie mocy śmigła? Kombinuję coby samemu zrobić takie o pionowej osi (jakaś nazwa na S )
Dodano po 4 [minuty]:
mateusz98 napisał:
Witam
Kupiłem ostatnio regulator z przełącznikiem przetwornica-siec.Czy ktoś wie jak to wszystko podłączyć?
Może masz jakiś schemat tego regulatora?
Dodano po 6 [minuty]:
w.lamla napisał:
Po testach mew zabezpieczona włączonym na stałe obciążeniem ok. 6kW. Pomimo tego napięcie przy wietrze jw. wciąż 15-20V DC przy prądzie 1-3A. A więc zabezpieczenie typowo oporowe, składać ogona nie muszę. Koszt, ponad 21 tys. zł. Miejsce, woj. dolnośląskie, pow. polkowice. 170km od Ciebie.
OK pozdrowienia dla Polkowic. Rozumiem, że automatyka prądnicy zmieniła nachylenie łopat, więc stąd spadek mocy na tym samym obciążeniu, a koledzy sie tylko czepiają.
mateusz bardzo prosto to podłączyć pod te dwa pierwsze zaciski plus i minus z akumulatora pod te z lewej strony obciążenie tam pojawia się napięcie po przekroczeniu 14.5v a pod ten z prawej podłączasz UPS lub przetwornicę Pozdrawiam.
Leonada. Aby nie obciążać akumulatora trzeba szeregowo z nim zastosować tzw. diodę wsteczną dużej mocy(najlepiej Schottky)
, a stopień końcowy regulatora z obciążeniem włącza się między mostek a ww. diodę, zasilanie regulatora podłączamy za diodą.
Po testach mew zabezpieczona włączonym na stałe obciążeniem ok. 6kW. Pomimo tego napięcie przy wietrze jw. wciąż 15-20V DC przy prądzie 1-3A. A więc zabezpieczenie typowo oporowe, składać ogona nie muszę. Koszt, ponad 21 tys. zł. Miejsce, woj. dolnośląskie, pow. polkowice. 170km od Ciebie.
OK pozdrowienia dla Polkowic. Rozumiem, że automatyka prądnicy zmieniła nachylenie łopat, więc stąd spadek mocy na tym samym obciążeniu, a koledzy sie tylko czepiają.
Powiedzmy że się czepiam, a właściwie to domagam się pisania prawdy . 1) Wiaterek taki sobie 11m/s - faktycznie średni jak na polskie warunki (3-4m/s) .
2) 6kW czy 15-20V/1-3A, 15V/3A=45W, nadal mamy wiaterek 11m/s ??? .
3) Zestaw "Komel" nie posiada regulacji zmiany nachylenia kąta łopat .
4) Też bym się cieszył że posiadam takie "cudo" tylko jak wytłumaczyć Żonie że utopiło się 21 tyś. a efekty raczej " ????? " jak za taką kasę .
5) Free energia, to najdroższa energia jaką można pozyskać, i niema nic wspólnego z darmową energią jak to się nam wciska w wielu publikacjach .
Jak od samego początku każdy by pisał faktyczne osiągi ( nie szczytowe osiągnięcia ) to Kolega raczej nie zainwestował by takiej kasy ?? .
A teraz życzę żeby faktycznie Jego wiatrak znajdował się na lini strug powietrza o stałym ciągu minimum 6m/s .
Wiecie może ile powinno kosztować przewinięcie silnika od pralki na 3 fazy? Jeden punkt do którego zadzwoniłem, nie podejmuje się takich czynności a w drugim facet podał cenę 300zł Czy firmy, które regenerują alternatory potrafiłyby coś takiego wykonać?
Poniżej zamieszczę obliczenia jaką średnią moc rzeczywistą musi mieć twój wiatrak,
aby zwrócił się w ciągu 10lat.
1kWh energii elektrycznej kosztuje obecnie 0,75zł.
21000zł / 0,75zł/kWh = 28000kWh
P = W / t = 28000kWh / 10lat = 28000kWh / 87660h ≈ 0,3194 kW ≈ 320W
Nie wziąłem oczywiście pod uwagę tego, że energia elektryczna drożeje.
Za kwotę pieniężną którą ominąłem (ponad 21000zł) na pewno warta jest
satysfakcja z posiadania tego wiatraka.
Witam wszystkich Forumowiczów! Na bieżąco śledzę to forum oraz przeglądam różne strony na temat budowy elektrowni z silnika od pralki. Otóż moja żona nie stosowała Calgonu i pralka się zepsuła. Na szczęście silnik działa. Parametry silniczka jakie widineją na obudowie to: TYP OKC2-2/12DK, 220V ~50Hz, 2760/425obr/min 65/45W, S1/S3 - 80, 15uF/500V, BN-75/3016-04. Czy dało by się z niego pozyskać jakąś energię, gdybym silnik ten przerobił na prądnicę, ale bez zmiany uzwojenia? Czy pozyskana z takiego urządzenia energia nadawała by się aby zasilić grzałkę w bolilerze? Jestem trochę zielony w tym temacie, ale mam dużo wolnego czasu aby pomajsterkować.
Proszę bardzo u mnie tak to wyglądało
(uzwojenie nie ruszane).
Zasilanie grzałki na tym silniku bez ruszania uzwojeń.. Nie wiem ale będzie ciężko bo testowałem tą prądnicę z grzałką w tokarni i prądnica grzała się niemiłosiernie. Z oryginalnym uzwojeniem to raczej szału na tym silniku nie będzie.
12 płatowiec średnica 2.75m na wzór i podobieństwo kolegi EDEK 45.
Maszt do prób 4m docelowo 9m , prądnica z silnika z pralki 54żłobki na orginalnym uzwojeniu, przełożenie 1:3 koła zębate ale bedzie zmiana na pasek zębaty od rozrządu z poloneza chodzi hałas.
Na grzałki to najlepiej coś takiego. Waga samego stojana bez obudowy to 47 kg.
Wirnik i pokrywy z łożyskami 120 kg i 50 kg obudowa, razem 220 kg. Obudowa rozbita,pokrywy popękane. Tylko sam stojan w nie najgorszym stanie udało mi się odkupić. Pozdrawiam.
Na grzałki to najlepiej coś takiego. Waga samego stojana bez obudowy to 47 kg.
Wirnik i pokrywy z łożyskami 120 kg i 50 kg obudowa, razem 220 kg. Obudowa rozbita,pokrywy popękane. Tylko sam stojan w nie najgorszym stanie udało mi się odkupić. Pozdrawiam.
Tu z kolegą się zgadzam żeby grzać sensownie potrzebne są gabaryty Ja obecnie jestem hobbystą ale to tylko kwestia czasu. Obecnie pracuje na "amerykanem" ze śmigłami o średnicy 2,7m . Poniżęj kilka zdjęć
podstawa z 9 metrowym masztem "nietrwale związana z gruntem" zawias i regulacja pionu
Do tego ta oto prądnica jeszcze nie używana ( na yt można zobaczyć jak cały ten wiatrak śmigał na prądnicy z silnika od pralki.To ona doprowadziła do ładnej katastrofy. Śmigła się rozerwały i prądnica spaliła gdyz jej moc była mniejsza niż moc śmigieł a zabezpieczenie przeciwburzowe okazało się źle ustawione).
To jest moja zabawa hobbystyczna Po maturze biorę się za inny egzemplarz . Mam taki dużo dużo większy . Został mi po dziadku który nie zdążył jednak odrestaurować. 17 metrów wysokości wirnik o średnicy 6m 18 łopatowy. Prądnica która zostanie teoretycznie zainstalowana to CELMA 20KW
oto kilka fotek
Pytanie do fachowców czy do mojego 12płatowca prądnica z pralki około 300wat przy 230 obrotach nie będzie za mała?
Czy ktos z kolegów ma podobną konstrukcję ?
Stwierdziłem, że grzanie wody w naszych warunkach to niestety mżonka... Koszty włożone w dobry zestaw nigdy się mnie zwrócą, a problemów masa. Zestaw, który miałem - śmigło z żywicy 3 metry, prądnica 6-7kW i woda rzadko ciepła.
Więc pozostało ładowanie akumulatorów...
Poniżej link do mojego nowego tworu - prądnica z pralkowca, 48 żłobków, przezwojona na 24V, śmigło falcon 5.
24V osiąga przy 90 obr/min.
Na filmie wiatr 3 m/s. prąd ładowania 2-4 A. Prądnica ładuje dwa zestawy akumulatorów 24V 200 Ah.
http://www.youtube.com/watch?v=6eWNS42YvtI
Widzę na filmie, że gałązki drzew to się prawie nie ruszają (no może delikatnie), a wiatrak całkiem szybko się obraca. I te 2A 24V, to juz coś jak na taki wiaterek. Jest to dla mnie dość optymistyczna wiadomość. U mnie zazwyczaj gałązki sie chwieją jak na filmie i tylko czasami dość poważnie wieje, więc zastanawiałem się, czy warto zaczynać coś robić.
Teraz mam znowu wielkie nadzieje. Z racji wykonywanego zawodu mam dostęp do całkiem dobrych używanych akumulatorów, więc to po pierwsze + APS Smart UPS 1500VA dla potrzeb domu z całą automatyką, który już działa na potrzeby instalacji CO z kominkiem i nie tylko. A jak zawieje mocno to grzałki w wodzie użytkowej dla odebrania nadmiaru mocy. Gratuluję dzieła.
Czy ktoś z Was wie, czy " prądnica z pralkowca, 48 żłobków, przezwojona na 24V" jest bardziej wolnobieżna od amerykanki powiedzmy z piętnastoma uzwojeniami?
✨ Dyskusja dotyczy budowy małej elektrowni wiatrowej domowym sposobem, ze szczególnym uwzględnieniem aspektów elektrycznych, takich jak regulacja prądu ładowania akumulatorów, przełączanie uzwojeń prądnicy oraz stabilizacja napięcia. Omawiane są różne metody regulacji prądu, w tym wykorzystanie MOSFET-ów jako kluczy, PWM oraz regulatorów z komparatorami napięcia (np. regulator Kwazor). Poruszono problem odpowiedniego doboru pojemności akumulatorów względem prądu ładowania, aby uniknąć ich uszkodzenia. W kontekście przełączania uzwojeń prądnicy (gwiazda-trójkąt) dyskutowano o zastosowaniu przekaźników, MOSFET-ów oraz styczników, zwracając uwagę na problemy z wytrzymałością styków przy dużych prądach i częstym przełączaniu. Proponowano również zanurzenie przekaźników w oleju dla wygaszania łuku elektrycznego oraz stosowanie przemysłowych styczników (np. Siemens, Moeller, Lovato). Wątek obejmuje także konstrukcję prądnic typu "amerykanka" z magnesami neodymowymi, dobór liczby biegunów i cewek, a także różnice w prostowaniu napięcia trójfazowego za pomocą mostków prostowniczych 3- i 6-diodowych. Poruszono zagadnienia dotyczące pomiarów napięcia i prądu, wpływu obciążenia na moment hamujący prądnicę oraz stabilizacji napięcia za pomocą UPS-ów. Wskazano na konieczność stosowania odpowiednich regulatorów ładowania i obciążeń do odprowadzania nadmiaru energii. Dyskusja zawiera także praktyczne porady dotyczące doboru elementów, takich jak przekaźniki, mosfety, regulatory, a także konstrukcji wirników i magnesów w prądnicach. Wiele uwagi poświęcono również problemom technicznym związanym z przełączaniem i zabezpieczeniami elektrycznymi w małych elektrowniach wiatrowych. Wygenerowane przez model językowy.