Witam
Mój problem to wskazania temperatury silnika w w/w focusie.
Usterka polega na tym że: Przy normalnej jeździe jest wszystko OK ale jeśli rozpędzimy auto do prędkości np. 150km/h i PUSCIMY NOGĘ Z GAZU wskaźnik zacznie wskazywać PRZEGRZANIE (czerwone pole - 120'C).
Faktycznie płyn się nie gotuje wszystko w normie ale wskaźnik się wychyla włączając alarm itd.
Sprawdziłem wg autodaty wskazania samego czujnika (już nowy) że w miare nagrzewania silnika napięcie miedzy pinami czujnika spada z 3.3v w dół ale dziwne zjawisko następuje gdy wartość osiąga ok 0.52 v co odpowiada ok 90'C to nagle wskakuje na 3.4 v i już się nie zmienia a silnik pracuje prawidłowo i temperatura wskazuje dalej nagrzewanie (czyli rośnie sobie do ok 99'C przy biegu jałowym).
I tu moje pytanie co do zasady działania tego ustrojstwa czy tak to ma działać( chodzi mi o volty ) czy tu jest usterka i czy sterownik silnika jakoś sam kalkuluje tą wartość ?
Mój problem to wskazania temperatury silnika w w/w focusie.
Usterka polega na tym że: Przy normalnej jeździe jest wszystko OK ale jeśli rozpędzimy auto do prędkości np. 150km/h i PUSCIMY NOGĘ Z GAZU wskaźnik zacznie wskazywać PRZEGRZANIE (czerwone pole - 120'C).
Faktycznie płyn się nie gotuje wszystko w normie ale wskaźnik się wychyla włączając alarm itd.
Sprawdziłem wg autodaty wskazania samego czujnika (już nowy) że w miare nagrzewania silnika napięcie miedzy pinami czujnika spada z 3.3v w dół ale dziwne zjawisko następuje gdy wartość osiąga ok 0.52 v co odpowiada ok 90'C to nagle wskakuje na 3.4 v i już się nie zmienia a silnik pracuje prawidłowo i temperatura wskazuje dalej nagrzewanie (czyli rośnie sobie do ok 99'C przy biegu jałowym).
I tu moje pytanie co do zasady działania tego ustrojstwa czy tak to ma działać( chodzi mi o volty ) czy tu jest usterka i czy sterownik silnika jakoś sam kalkuluje tą wartość ?