Więc jedna z tych trzech lampek - wskaźnik faz świeci bardzo słabo. Co to może oznaczać?
L1 i L2 świecą mocna,
l3 prawie wcale, ale własnym światłem.
No i zmierzyłem napięcie na 5 żyłowym kablu.
Jest tak:
niebieski-czarny =240V
niebieski-szary = 240V
niebieski-brązowy = 240V,
podobne napięcia względem żółto-zielonego.
Miedzy-fazowgo jeszcze nie zmierzyłem
.
Ukłąd pracy instalacji jest :
TN-S 230/400V, 50HZ
Zastosowano wyłącznik różnicowo-prądowy P304 na wszystkie obwody gniazdowe plus różnicówkę P302 na obwód oświetlenia.
Z do P304 podłączone są węzły l1,l2, l3 z obwodami gniazd 230V w kuchni (l1+l2) i dwóch pokojach (l2 +l3).
No się denerwuje bo podłączyłem piec Amica do kabla 400V i wywala mi te zabezpieczenie P304. Pytałem elektryków i mówią że przy połączeniu elementu grzejnego do instalacji wielofazowej kolejność faz jest nie istotna
Przyłącze na piecu jest (koljność kolorów jak na przeciążęniu nadprądowym w rozdzielni)
pkt1) l1 - dałem kabel fazowy koloru szarego/srebrnego
pkt2) l2 - dałem kabel fazowy czarny
pkt3) l3 - dałem kabel fazowy brązowy
pkt) 4 i 5 są zmostkowane mosiężną spinką i tam poszedł kabel niebieski - neutralny
pkt) 6 kabel uziemiający.
No i ten piec nie działa.. instalacja nowa, piec nowy, i wszystko wyłącza się na p304. Jak jest 5 kabli w gniazdku od pieca,
nie jestem elektrykiem ,
A wyłączniki róznicowo prądowe są sprawne (jak nacisnę przycisk test 30mA to się wyłączają)
Jakieś pomysły?
Dodam że instalacja jest w mieszkaniu od dewelopera i licznik energii został podłączony po odebraniu mieszkania.
Jakiś 4 żyłowy kable jest na oświetleniu w pierwszym pokoju, a jest zbędny bo przełącznik jest jeden na jedną żarówkę. A na drugiej linii jak przykręcę tą żarówke to tęż wywala różnicowy od oświetlenia.
Wzywać fachowca żeby sprawdził całą instalację.
Hyba nikt się nie wiercił w kable podczas remontu. Bo wiercono listwy przypodłogowe a cała instalacje elektryczna idzie z góry na dół.
Z góry dzięki za porady.
L1 i L2 świecą mocna,
l3 prawie wcale, ale własnym światłem.
No i zmierzyłem napięcie na 5 żyłowym kablu.
Jest tak:
niebieski-czarny =240V
niebieski-szary = 240V
niebieski-brązowy = 240V,
podobne napięcia względem żółto-zielonego.
Miedzy-fazowgo jeszcze nie zmierzyłem
Ukłąd pracy instalacji jest :
TN-S 230/400V, 50HZ
Zastosowano wyłącznik różnicowo-prądowy P304 na wszystkie obwody gniazdowe plus różnicówkę P302 na obwód oświetlenia.
Z do P304 podłączone są węzły l1,l2, l3 z obwodami gniazd 230V w kuchni (l1+l2) i dwóch pokojach (l2 +l3).
No się denerwuje bo podłączyłem piec Amica do kabla 400V i wywala mi te zabezpieczenie P304. Pytałem elektryków i mówią że przy połączeniu elementu grzejnego do instalacji wielofazowej kolejność faz jest nie istotna
Przyłącze na piecu jest (koljność kolorów jak na przeciążęniu nadprądowym w rozdzielni)
pkt1) l1 - dałem kabel fazowy koloru szarego/srebrnego
pkt2) l2 - dałem kabel fazowy czarny
pkt3) l3 - dałem kabel fazowy brązowy
pkt) 4 i 5 są zmostkowane mosiężną spinką i tam poszedł kabel niebieski - neutralny
pkt) 6 kabel uziemiający.
No i ten piec nie działa.. instalacja nowa, piec nowy, i wszystko wyłącza się na p304. Jak jest 5 kabli w gniazdku od pieca,
nie jestem elektrykiem ,
A wyłączniki róznicowo prądowe są sprawne (jak nacisnę przycisk test 30mA to się wyłączają)
Jakieś pomysły?
Dodam że instalacja jest w mieszkaniu od dewelopera i licznik energii został podłączony po odebraniu mieszkania.
Jakiś 4 żyłowy kable jest na oświetleniu w pierwszym pokoju, a jest zbędny bo przełącznik jest jeden na jedną żarówkę. A na drugiej linii jak przykręcę tą żarówke to tęż wywala różnicowy od oświetlenia.
Wzywać fachowca żeby sprawdził całą instalację.
Hyba nikt się nie wiercił w kable podczas remontu. Bo wiercono listwy przypodłogowe a cała instalacje elektryczna idzie z góry na dół.
Z góry dzięki za porady.