Jako że nieszczęścia chodzą parami (post o sprinterze) autko które przyjechało mnie ściągnąć też zachorzało. Zagotowała płyn i ewidentnie jest w nim olej,korek zarówno zbiorniczka,chłodnicy i oleju śmierdzi spalonym olejem,w chłodnicy oleista ciecz ale stan oleju specjalnie się nie zmienił tzn nie ubyło. Olej czarny jak syn szatana bez śladów wody. Uszczelka?