Witam.Pierwotnie aparat miał uszkodzony tryb w przekładni, więc w celu naprawy zdemontowałem obiektyw i trybik został wymieniony, ale jak na razie to nic z tego nie mam ,bo wystąpił nowy problem ze stykiem na złączu od CCD.Wydaje mi się iż w czasie wyciągania flexa naciągnąłem taśmę zbyt mocno, bo nie chciała wyjść.Początkowo to wydawało się iż jest wszystko OK ,ale kiedy przyciskałem obudowę w okolicy tego miejsca to na lcd pojawiały się pionowe paski i kolorowe zabarwienia.Postanowiłem więc coś poprawić. Kiedy po zdjęciu obudowy przyciskam flex to wszystko wracało do normy.Postanowiłem więc poprzyginać do dołu te blaszki w gnieżdzie ale wyłamała się zawleczka zameka, i teraz to obraz jest już zupełnie pomazany.Po tym opisie faktów mam więc pytanie, czy można jakoś ustalić gdzie leży przyczyna ,czy we flexie czy w gnieżdzie.Ja w tym gnieżdzie popodginałem do dołu nie wiem jak to określić ,więc piszę blaszki, tak iż taśma wciska się sztywno i trzyma się mocno.Robiłem już to z gniazdem wyświetlacza i tam wszystko wyszło dobrze.Tutaj w tym Casio to jak mocno przycisnę flex to obraz staje się normalny ,czyli sama matryca jest OK.Najpewniej to podstawić inną matrycę i prawda wyjdzie ,ale nie mam nic takiego, proszę o jakąś radę bo nie wiem co z tym aparatem zrobić