zimny8 napisał: Witam, wszystkim kolegom dziekuje za wypowiedzi, widać że młodzi wykształceni Polacy są raczej zdecydowanymi przeciwnikami broni palnej (zasadności i dostępności) w Polsce. Do warunków, oprócz wymienionych musisz uzasadnić że to jedyny sposób aby chronić swoje mienie i rodzinę. W pierwszym poście opisałem 3 krotnie okradziony sklep za każdym razem ten sam scenariusz, widziałem 4 osiłków z bejsbolami, nic nie możesz zrobić, o tą bezsilność mi chodzi. Wasze argumenty mnie jednak przekonały, na początek może broń gazowa. Problem jest taki że zanim nas nie spotka coś złego, myślimy inaczej albo wcale, optyka się zmienia gdy nas dotyka. Czy u Was tak spokojnie jest? Pozdrawiam.
Z bronią tym bardziej nic nie zrobisz. Najmij ochronę i załóż alarm oraz ukryte kamery. Alarm połączony z operatorami ochrony (tylko takimi prawdziwymi, a nie dziadkiem w budce). Drzwi, które można otworzyć tylko z zewnątrz po włączeniu alarmu jak w bankach, szyby odporne na wybicie.
Wpada 4 osiłków, naciskasz alarm (przycisk można mieć pod nogą), za chwilę wpada kilku facetów z Berylami. Ty masz tylko paść na ziemię i czekać.
Jak zaczniesz machać bronią, to może się okazać, że oni też mają coś więcej niż bejsbole. Ty będziesz miał gazówkę, a oni raczej nie. Chcesz sprawdzić kto na ty lepiej wyjdzie? Jeżeli są bandytami, to nie przejmują się przepisami, pozwoleniami i legalnością.
Problem polega na tym, że przez 40 lat wbijano Polakom do łbów, że broń jest zła - kto ma broń ten jest bandytą i tylko władza ludowa pod postacią swoich przedstawicieli i bijącego serca partii, ma prawo broń posiadać.
Chodziło oczywiście o to, żeby nie było powstań i buntów, przeciw władzy.
A dzisiejsi politycy, co do jednego, są wychowani w tamtej mentalności. I albo są nawalonymi neofitami z pomysłami a'la Tombstone w samo południe, jak nijaki JKM...
Albo totalnymi hoplofobami. A jeszcze są tacy, którzy sami mają broń i pozwolenie, ale nie chcą by inni je mieli (choćby nasz aktualny premier).
Kultury i umiejętności obchodzenia z bronią trzeba się nauczyć.
Sugeruję najpierw parę miesięcy na strzelnicy, a zamiast broni - kupić dobry system monitoringu i ukryć kamery. A potem nagrania przekazać policji.
Dobrze też mieć zewnętrzny alarm uruchamiany przyciskiem - zacznie wyć i od razu sytuacja się zmieni.