Witam. Od zawsze w Polówce nie działał mi klakson. Przy przeglądzie jakimś cudem umykało diagnoście sprawdzić...
Chciałem sprawdzić i tak. Jest Poduszka w kierownicy.
Z dołu pod kierownicą znalazłem wtyczkę z 2 kabelkami: niebieski i niebiesko-biały, który przechodził dalej w "tasiemkę" dwu-pinową do kierownicy. Ale ta tasiemka była urwana. Stawiam, że jest to złącze poduszki powietrznej.
Dalej cały mechanizm z dołu koła kierownicy, który jest pomiędzy kolumną a kołem kierownicy (te plastikowe tuleje, podkładki i blaszki, które przenoszą sygnał do klaksonu latają sobie swobodnie po tym, jak urwała się w/w tasiemka. I tutaj nie przechodzi sygnał do klaksonu. Ok, tego nie naprawię, bez ściągania koła, poduszki, no i taśmy, nie wspominając, że części pewnie są prawie nieuchwytne.
Pod kolumną są dwie wtyczki doprowadzające jakikolwiek prąd do kierownicy.
Jedna z kablami czerwony/zielony itd. (jaskrawymi) i to pewnie od stacyjki(4piny).
Druga kable szare (czarne/brązowe itd. - ok 7pinów).
Klakson ma na stałe -12V, Drugi pin z klaksonu starałem się znaleźć i na wtyczce "szarej" pod kierownicą jedynie pin nr 1 (brąz/zieleń) ma przejście (~600 Ohm).
Jednak po podłączeniu do niego +12V na wyjściu klaksonu pojawia się napięcie 12V, jednakże klakson nie działa, a w skrzynce "tyka" jakiś przekaźnik. Szybko znalazłem - 104. Spoglądam w książkę - zgłupiałem - przekaźnik świec żarowych.
Pytania.
Gdzie pod kierownicą znajdę pin odpowiedzialny za sygnał dźwiękowy, bo najprawdopodobniej znalazłem zły...
Może lepiej nie kombinować i poprowadzić nowy kabel z +12V z kabiny do klaksonu na włączniku i umieścić go gdzieś na desce?
Chciałem sprawdzić i tak. Jest Poduszka w kierownicy.
Z dołu pod kierownicą znalazłem wtyczkę z 2 kabelkami: niebieski i niebiesko-biały, który przechodził dalej w "tasiemkę" dwu-pinową do kierownicy. Ale ta tasiemka była urwana. Stawiam, że jest to złącze poduszki powietrznej.
Dalej cały mechanizm z dołu koła kierownicy, który jest pomiędzy kolumną a kołem kierownicy (te plastikowe tuleje, podkładki i blaszki, które przenoszą sygnał do klaksonu latają sobie swobodnie po tym, jak urwała się w/w tasiemka. I tutaj nie przechodzi sygnał do klaksonu. Ok, tego nie naprawię, bez ściągania koła, poduszki, no i taśmy, nie wspominając, że części pewnie są prawie nieuchwytne.
Pod kolumną są dwie wtyczki doprowadzające jakikolwiek prąd do kierownicy.
Jedna z kablami czerwony/zielony itd. (jaskrawymi) i to pewnie od stacyjki(4piny).
Druga kable szare (czarne/brązowe itd. - ok 7pinów).
Klakson ma na stałe -12V, Drugi pin z klaksonu starałem się znaleźć i na wtyczce "szarej" pod kierownicą jedynie pin nr 1 (brąz/zieleń) ma przejście (~600 Ohm).
Jednak po podłączeniu do niego +12V na wyjściu klaksonu pojawia się napięcie 12V, jednakże klakson nie działa, a w skrzynce "tyka" jakiś przekaźnik. Szybko znalazłem - 104. Spoglądam w książkę - zgłupiałem - przekaźnik świec żarowych.
Pytania.
Gdzie pod kierownicą znajdę pin odpowiedzialny za sygnał dźwiękowy, bo najprawdopodobniej znalazłem zły...
Może lepiej nie kombinować i poprowadzić nowy kabel z +12V z kabiny do klaksonu na włączniku i umieścić go gdzieś na desce?