Witam,
usterka jest związna z akumulatorem,
Po krótce troche historii: auto kupione rok temu, po nocy akumulator rozładował się, został wymieniony. Auto miało niefabryczne ksenony i usterkę związaną z kontrolką od klapy bagażnika. Po zimie zostały wymienione światła, usunięta została usterka kontrolki. Wszystko działało bez zarzutu. W ziemie palił normalnie.
Miesiąc temu, z dnia na dzień auto nie odpaliło. Był rozładowany całkowicie akumulator.
Sprawdzali: ASO, mechanicy (ładowanie, stan akumulatora, pobór prądu na postoju) - usterki nie znaleziono.
Podładowali aku i pojeździłem na nim ze dwa dni potem znowu miałem kłopoty z odpaleniem.
Kupiłem sobie więc tester akumlatora i badałem codziennie napięcie na aku po nocy. Codziennie spada mi poniżej 10. Zareklamowałem wiec akumulator, dostałem nowy zastępczy, któremu po dwóch dniach tak samo spadło napięcie poniżej 10V. Przez jakiś czas odpalał, chociaż z bólem.
Mechanicy z Polcaru ( poradzili jeździć i obserwować, uważali że drzwi zostały niedomknięte itd) usterki nie znaleziono
Sprawdzałem wszystkie żaróweczki, kontroloki, wszystko jest ok
Elektromechanik z okolic Szczecinka (zatrzymał auto sprawdzał co dziennie, nie stwierdził żadnego poboru prądu)
Dwa dni temu, posiadając dwa sprawe akumulatory (70Ah) z Noreauto, auto ponownie nie odpaliło. Nie działa centralny zamek, przy odpalaniu auto nie kręci, migają tylko kontrolki tak jak przy rozładowanym akumulatorze. Nie mam alarmu, wszystkie światła, radio są wyłączone.
Z narzędzi to mam jedynie tester.
Proszę o wszelkie sugestie i porady, lub polecenie kogoś z Poznania kto mógłby coś na ten temat wiedzieć. pozdrawiam vito90
usterka jest związna z akumulatorem,
Po krótce troche historii: auto kupione rok temu, po nocy akumulator rozładował się, został wymieniony. Auto miało niefabryczne ksenony i usterkę związaną z kontrolką od klapy bagażnika. Po zimie zostały wymienione światła, usunięta została usterka kontrolki. Wszystko działało bez zarzutu. W ziemie palił normalnie.
Miesiąc temu, z dnia na dzień auto nie odpaliło. Był rozładowany całkowicie akumulator.
Sprawdzali: ASO, mechanicy (ładowanie, stan akumulatora, pobór prądu na postoju) - usterki nie znaleziono.
Podładowali aku i pojeździłem na nim ze dwa dni potem znowu miałem kłopoty z odpaleniem.
Kupiłem sobie więc tester akumlatora i badałem codziennie napięcie na aku po nocy. Codziennie spada mi poniżej 10. Zareklamowałem wiec akumulator, dostałem nowy zastępczy, któremu po dwóch dniach tak samo spadło napięcie poniżej 10V. Przez jakiś czas odpalał, chociaż z bólem.
Mechanicy z Polcaru ( poradzili jeździć i obserwować, uważali że drzwi zostały niedomknięte itd) usterki nie znaleziono
Sprawdzałem wszystkie żaróweczki, kontroloki, wszystko jest ok
Elektromechanik z okolic Szczecinka (zatrzymał auto sprawdzał co dziennie, nie stwierdził żadnego poboru prądu)
Dwa dni temu, posiadając dwa sprawe akumulatory (70Ah) z Noreauto, auto ponownie nie odpaliło. Nie działa centralny zamek, przy odpalaniu auto nie kręci, migają tylko kontrolki tak jak przy rozładowanym akumulatorze. Nie mam alarmu, wszystkie światła, radio są wyłączone.
Z narzędzi to mam jedynie tester.
Proszę o wszelkie sugestie i porady, lub polecenie kogoś z Poznania kto mógłby coś na ten temat wiedzieć. pozdrawiam vito90