Witam.
Mam stary zasilacz CODEGEN model 200B rev. EP 150A. Dwa lata leżał sobie, aż sobie o nim przypominałem. Ten zasilacz, razem z obudową, znalazłem kiedyś w...
lesie. Na oko wygląda dobrze i postanowiłem go reanimować. Wy lutowałem
elektrolity i formowałem je napięciem bliskim znamionowego przez pół godz., wlutowałem z powrotem. Po włączeniu napięcia są ok. ale - przy obciążeniu 0,5A na +5V dławik na toroidzie ma temp. 38C, po dodaniu
1A na +12V temp. rośnie do ok. 50C, elektrolity na wy są lekko(ok.30C) ciepłe, podobnie główne trafo - a to wszystko bez chodzącego wiatraka. Czy takie temp. są normalne dla takich małych obciążeń?
CODEGEN model 200B rev. EP 150A
Mam stary zasilacz CODEGEN model 200B rev. EP 150A. Dwa lata leżał sobie, aż sobie o nim przypominałem. Ten zasilacz, razem z obudową, znalazłem kiedyś w...
lesie. Na oko wygląda dobrze i postanowiłem go reanimować. Wy lutowałem
elektrolity i formowałem je napięciem bliskim znamionowego przez pół godz., wlutowałem z powrotem. Po włączeniu napięcia są ok. ale - przy obciążeniu 0,5A na +5V dławik na toroidzie ma temp. 38C, po dodaniu
1A na +12V temp. rośnie do ok. 50C, elektrolity na wy są lekko(ok.30C) ciepłe, podobnie główne trafo - a to wszystko bez chodzącego wiatraka. Czy takie temp. są normalne dla takich małych obciążeń?
CODEGEN model 200B rev. EP 150A