Witam,
Właśnie wymieniłem grzałkę w pralce CANDY CS2 105. Po wielu trudach i szarpaninie wyciągnąłem ją w końcu ze zbiornika. Oczyściłem trochę z tych syfów w środku - a widok nie był budujący.
Myślałem, że włożenie grzałki to będzie pikuś. No i był, ale okazało się że włożenie grzałki tak, żeby nie tarło nic o bęben to dopiero sztuka.
W samym zbiorniku jest coś co swoim wyglądem sugeruje, że jest to jakieś gniazdo w które grzałka ma wejść i które ma to usztywnić. Czy to prawda? - proszę o potwierdzenie. W końcu udało mi się włożyć tak, że wydawało się, że będzie OK.
Test I: woda się leje...
Test II (po mocnym dokręceniu śruby w grzałce): woda kapie...
Test III (po jeszcze mocniejszym dokręceniu - ale nie wiem, jak mocno powinno to być skręcone): kapią pojedyncze krople, tak po kropli na parę minut
Test IV (wirowanie): i zonk - pralka przy wchodzeniu na obroty zaczyna buczeć... nie wiem - jakieś wibracje, tarcie bębna o grzałkę?
Co zrobiłem źle? Czy da się to poprawić (ponowne wyjęcie grzałki i osadzenie jej prawidłowo jeżeli jest teraz źle? Bardzo mnie zastanawia to niby gniazdo: kształt sugeruje, że grzałka powinna tam jakoś wejść... Robić samemu, czy jednak zawezwać kogoś bardziej obeznanego?
Pilna porada potrzebna, bo zostaliśmy bez pralki
TIA
Roland
Właśnie wymieniłem grzałkę w pralce CANDY CS2 105. Po wielu trudach i szarpaninie wyciągnąłem ją w końcu ze zbiornika. Oczyściłem trochę z tych syfów w środku - a widok nie był budujący.
Myślałem, że włożenie grzałki to będzie pikuś. No i był, ale okazało się że włożenie grzałki tak, żeby nie tarło nic o bęben to dopiero sztuka.
W samym zbiorniku jest coś co swoim wyglądem sugeruje, że jest to jakieś gniazdo w które grzałka ma wejść i które ma to usztywnić. Czy to prawda? - proszę o potwierdzenie. W końcu udało mi się włożyć tak, że wydawało się, że będzie OK.
Test I: woda się leje...
Test II (po mocnym dokręceniu śruby w grzałce): woda kapie...
Test III (po jeszcze mocniejszym dokręceniu - ale nie wiem, jak mocno powinno to być skręcone): kapią pojedyncze krople, tak po kropli na parę minut
Test IV (wirowanie): i zonk - pralka przy wchodzeniu na obroty zaczyna buczeć... nie wiem - jakieś wibracje, tarcie bębna o grzałkę?
Co zrobiłem źle? Czy da się to poprawić (ponowne wyjęcie grzałki i osadzenie jej prawidłowo jeżeli jest teraz źle? Bardzo mnie zastanawia to niby gniazdo: kształt sugeruje, że grzałka powinna tam jakoś wejść... Robić samemu, czy jednak zawezwać kogoś bardziej obeznanego?
Pilna porada potrzebna, bo zostaliśmy bez pralki
TIA
Roland