Witam,
Dzisiaj postanowiłem naładować stary akumulator, bo tato nie dawał mi już z nim spokoju
potrzebował na działkę do radia. Przed podłączeniem zauważyłem, że w dwóch komorach nie ma elektrolitu, nie zastanawiając się długo kupiłem wodę destylowaną i dolałem.
Po uzupełnieniu i odkręceniu wszystkich "korków" podłączyłem prostownik i zadowolony poszedłem do domu. Po około 2 godzinach wychodząc na papierosa postanowiłem, że zajrzę do niego. Schodząc do piwnicy poczułem smród palonej izolacji, zaniepokojony otworzyłem piwnicę i zobaczyłem, że z wewnątrz prostownika wydobywa się "dym"
(wskazówka amperomierza była na maximum coś koło 6 - 8 amperów). Odłączyłem prostownik od zasilania i gdy podłączyłem go z powrotem do sieci 230V strzeliło w prostowniku (chyba zwarcie). Dodam, że po dolaniu wody i podłączeniu prostownika zmierzyłem napięcie na zaciskach i było 9,5V a amperomierz na prostowniku wskazywał 0,5A.
Jakby mógłby mi ktoś "powiedzieć", napisać co się stało i dlaczego ? I tak na przyszłość jak sprawdzić czy akumulator jest dobry i mogę go zacząć ładować ? Można sprawdzić go jakoś pod kontem izolacji ? Czy nie ma jakiegoś zwarcia ?
Nie chcę sobie nawet wyobrażać co by było gdybym nie poszedł do piwnicy sprawdzić, tylko dopiero rano po 10 godzinach.
Pozdrawiam
Dzisiaj postanowiłem naładować stary akumulator, bo tato nie dawał mi już z nim spokoju
Po uzupełnieniu i odkręceniu wszystkich "korków" podłączyłem prostownik i zadowolony poszedłem do domu. Po około 2 godzinach wychodząc na papierosa postanowiłem, że zajrzę do niego. Schodząc do piwnicy poczułem smród palonej izolacji, zaniepokojony otworzyłem piwnicę i zobaczyłem, że z wewnątrz prostownika wydobywa się "dym"
Jakby mógłby mi ktoś "powiedzieć", napisać co się stało i dlaczego ? I tak na przyszłość jak sprawdzić czy akumulator jest dobry i mogę go zacząć ładować ? Można sprawdzić go jakoś pod kontem izolacji ? Czy nie ma jakiegoś zwarcia ?
Nie chcę sobie nawet wyobrażać co by było gdybym nie poszedł do piwnicy sprawdzić, tylko dopiero rano po 10 godzinach.
Pozdrawiam