logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Praktyczne sprawdzenie stanu używanego akumulatora

cudak11480 18 Wrz 2011 23:18 12397 10
  • #1 9940960
    cudak11480
    Poziom 13  
    Posty: 149
    Ocena: 9
    Witam,

    Dzisiaj postanowiłem naładować stary akumulator, bo tato nie dawał mi już z nim spokoju :-) potrzebował na działkę do radia. Przed podłączeniem zauważyłem, że w dwóch komorach nie ma elektrolitu, nie zastanawiając się długo kupiłem wodę destylowaną i dolałem.

    Po uzupełnieniu i odkręceniu wszystkich "korków" podłączyłem prostownik i zadowolony poszedłem do domu. Po około 2 godzinach wychodząc na papierosa postanowiłem, że zajrzę do niego. Schodząc do piwnicy poczułem smród palonej izolacji, zaniepokojony otworzyłem piwnicę i zobaczyłem, że z wewnątrz prostownika wydobywa się "dym" :-( (wskazówka amperomierza była na maximum coś koło 6 - 8 amperów). Odłączyłem prostownik od zasilania i gdy podłączyłem go z powrotem do sieci 230V strzeliło w prostowniku (chyba zwarcie). Dodam, że po dolaniu wody i podłączeniu prostownika zmierzyłem napięcie na zaciskach i było 9,5V a amperomierz na prostowniku wskazywał 0,5A.

    Jakby mógłby mi ktoś "powiedzieć", napisać co się stało i dlaczego ? I tak na przyszłość jak sprawdzić czy akumulator jest dobry i mogę go zacząć ładować ? Można sprawdzić go jakoś pod kontem izolacji ? Czy nie ma jakiegoś zwarcia ?


    Nie chcę sobie nawet wyobrażać co by było gdybym nie poszedł do piwnicy sprawdzić, tylko dopiero rano po 10 godzinach.

    Pozdrawiam
  • #2 9941036
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30235
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4302
    Rozumiem że akumulator 12V. Skoro napięcie na nim spadło poniżej 10,8 V (9,5) to miałeś dwa wyjścia:
    1. Oddać na złom
    2. Poddać skomplikowanej procedurze reanimacji i odsiarczania płyt.
    Przy wyborze drugiego wariantu należy posiadać zasilacz z regulowanym ograniczeniem prądu ładowania. Jeżeli prostownik miał stałe napięcie ładowania np. 15V to powstała następująca sytuacja:
    Padnięty akumulator posiadał dużą oporność wewnętrzną, która ograniczała prąd ładowania do 0,5A. Gdy aku ożył, jego oporność zmalała ale napięcie nadal utrzymywało się ponizej 11V.
    Duża różnica napięć pomiędzy aku a prostownikiem (ok. 4V) przy niskiej oporności wewnętrznej akumulatora spowodowała przepływ prądu o wartości większej od dopuszczalnej i prawdopodobnie przegrzanie transformatora a w następstwie spalenie izolacji uzwojeń i zwarcie.
  • #3 9941414
    cudak11480
    Poziom 13  
    Posty: 149
    Ocena: 9
    Tak akumulator jest 12V. Dziękuję bardzo za szybką i bardzo zrozumiałą odpowiedz.

    Mimo to mam jeszcze kilka pytań:

    1. Czy można jakoś przed ładowaniem jakiegoś nieznanego akumulatora sprawdzić go ? Nie chciałbym, aby w przyszłości powtórzyła się taka sytuacja. Czy wystarczy ładować tylko prostownikiem z regulowanym ograniczeniem prądu ładowania ?

    2. Czy jeśli napięcie na zaciskach akumulatora jest mniejsze od 10,8V to już można taki akumulator tylko wyrzucić ? pomijam zabieg reanimacyjny.

    3. Czy ten akumulator co mam, można jeszcze ładować jakimś lepszym prostownikiem z regulacją prądu ładowania ? Czy nadają się już tylko na złom ?

    4. Czy można jakoś sprawdzić czy między jakimiś celami w akumulatorze jest zwarcie ? Czy poszczególne płyty plusowa i minusowa są od sieci odizolowane ? (w nowym wiem, że tak, ale w starych można to jakoś sprawdzić), czy nie robią zwarcia ?

    5. Czy to jest dobra metoda na stare akumulatory (mam ich ponad 20 i chciałbym je jakoś sprawdzić które nadają się do ładowania a które nie):

    Sprawdzam ogólnie akumulator czy nie ma jakiś wycieków, pęknięć, itp. itd. etc. jeśli brakuje elektrolitu w którejś z komór to dolewam wody destylowanej. Następnie sprawdzam napięcie na zaciskach akumulatora, jeśli jest poniżej 10,5 - 10,8V nic z nim nie robię tzn. złomuję (szmelc). Jeśli jest powyżej wspomnianej wartości podłączam prostownik z regulowanym ograniczeniem prądu ładowania i sprawdzam co jakiś czas, aż do momentu naładowania.

    Nie chodzi mi o to żeby go odratować bo teraz można w dość przystępnej cenie kupić inny używany. Człowiek uczy się całe życie, a to jest właśnie taki przypadek.

    Z góry bardzo dziękuję za pomoc i odpowiedz.
  • #4 9941523
    Witold5
    Poziom 32  
    Posty: 2163
    Pomógł: 178
    Ocena: 727
    Jeżeli akumulator nie był ładowany przez ostatnie pół roku i więcej, to istnieje taka ewentualność, że płyty z masą czynną spęcznieją robiąc zwarcia wewnętrzne. Przy brakach elektrolitu w celach tym bardziej. Do sprawdzenia takich akumulatorów przydatny jest "ręczny tester akumulatorów". Instrukcję znajdziesz w "necie".
  • #5 9941528
    Samuray-X
    Poziom 11  
    Posty: 15
    Ocena: 3
    Witam!

    Potrzebuję miarodajnego testu, który odpowie mi na pytanie czy akulator jest do wymiany, czy też jeszcze trochę pochodzi.

    Wiem, że generalnie jak zaczynają się problemy z odpalaniem to trzeba wymieniać, jednak podejrzewam że w moim aucie może być gdzieś zwarcie i być może aku jest okey, a tylko to zwarcie powoduje rozładowywanie ...

    Po naładowaniu na maxa, aku po godzinie od zakończenia ładowania wskazywał 12,60 V.
  • #6 9941552
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 23620
    Pomógł: 1923
    Ocena: 3622
    Naładować nie przekraczając prądu Q. zmierzyć. Odstawić na 24 godziny. Zmierzyć ponownie. A najlepiej podjechać do sklepu/elektromechanika i niech dokonają pomiaru specjalnym przyrządem. Czy nowy akumulator to aż taki okrutny wydatek i rarytas, że kolejny raz ktoś chce ryzykować poparzenie kwasem i inne zagrożenia i oczywiście koszty, by tylko kilka zł niepewnie zaoszczędzić? Gdzie sens? Gdzie logika?
  • #7 9942143
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30235
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4302
    Samuray-X napisał:
    Witam!

    Potrzebuję miarodajnego testu, który odpowie mi na pytanie czy akulator jest do wymiany, czy też jeszcze trochę pochodzi.

    Wiem, że generalnie jak zaczynają się problemy z odpalaniem to trzeba wymieniać, jednak podejrzewam że w moim aucie może być gdzieś zwarcie i być może aku jest okey, a tylko to zwarcie powoduje rozładowywanie ...

    Po naładowaniu na maxa, aku po godzinie od zakończenia ładowania wskazywał 12,60 V.


    Przy włączonym silniku (jałowe obroty) powinno być 13,8-14,6V a 2-3 min po wyłączeniu 13,2 -13,6V Po godzinie nie mierzyłem, po 16 godzinach 12,6-12,7 V

    Testerem możesz sprawdzić na stacji obsługi, często robią to bezpłatnie.

    Dzisiejsze aku szczególnie te o zwiększonej pojemności mają cienkie płyty które łatwo mogą się wypaczyć i dochodzi do zwarcia wewnętrnego lub dużej upływności. Mój Bosch (6,5 roku eksploatacji) bez żadnych objawów przetrzymał ostatnią zimę ( przy -15 odpalał bez problemu) a w kwietniu padła jedna cela i musiałem wymienić akumulator.
    Moja rada: kupować markowe i wymieniać po sześciu latach nie patrząc czy są objawy zużycia czy nie, jeżeli nie chce się być niemile zaskoczonym
  • #8 9942331
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2795
    cudak11480 napisał:
    4. Czy można jakoś sprawdzić czy między jakimiś celami w akumulatorze jest zwarcie ? Czy poszczególne płyty plusowa i minusowa są od sieci odizolowane ? (w nowym wiem, że tak, ale w starych można to jakoś sprawdzić), czy nie robią zwarcia ?


    Zwarcia "między celami" to raczej rzadka sprawa, zdarzają sie natomiast zwarcia między płytami w celi. Przy braku dostepu do mostków we współczesnych akumulatorach można sprawdzić w sposób przybliżony testerem zrobionym z dwu węgielków elektrodowych z ogniw - elektrody te łączysz z miernikiem i zanurasz w elektrolicie sąsiednich cel - zmierzone napięcie powinno być we wszystkich pięciu przypadkach takie same.
  • #9 9942741
    cudak11480
    Poziom 13  
    Posty: 149
    Ocena: 9
    No tak faktycznie, zwarcie pomiędzy płytami w jednej celi o to mi właśnie chodziło.

    Dziękuje wszystkim bardzo za odpowiedzi. Myślę, że temat został mi bardzo dobrze wyjaśniony.

    Ostatnie pytanie:

    Pożyczyłem od kolegi bardzo stary polskiej produkcji zespół prostownikowy, bezpieczny, odporny na zwarcie, firmy LELEK posiada dwie żaróweczki czerwona zasilanie 230V i zielona ładowanie. Gdy podłączam do mojego akumulatora zielona żaróweczka odpowiedzialna za ładowanie nie świeci się. W innym akumulatorze ładuje normalnie (świeci się zielona żarówka). Czy po tym można stwierdzić, że akumulator "ma gdzieś zwarcie" ? Nieważne gdzie, ale, że jest ?

    W takim przypadku nadaję się już tylko na złom.
  • #10 9946295
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30235
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4302
    Nie znam LELKA , jest coś o nim na forum elektrody, poszukaj. Jeżeli dobrze pamiętam pisało że ma zabezpieczenie przeciwzwarciowe. Brak świecenia zielonej żarówki może oznaczać że zabezpieczenie zadziałało.
    Najprostszy prostownik do ładowania aku: transformator, mostek lub czery diody, żarówka zabezpieczająca, włączona w szereg z akumulatorem. Zarówka musi być dobrana do mocy trafa i napięcia po stronie wtórnej. Różnica oporności włókna zimnego i gorącego wystarczy do ograniczenia prądu podczas ładowania ładowania a intensywność świecenia pozwola w przybliżeniu określić stpopień rozładowania aku i natężenie prądu w trakcie ładowania. Po kilku ładowaniach amperomierz niepotrzebny.
    Ja używam żarówkę od starego projektora 10,8V/ 8A Można użyć kilka samochodowych połączonych równolegle.
  • #11 9951153
    Mirek Z.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 21870
    Pomógł: 1132
    Ocena: 531
    Zamykam. Wszystko na ten temat od dawna jest na forum.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik podjął próbę naładowania starego akumulatora 12V, który miał niskie napięcie (9,5V) i brak elektrolitu w dwóch komorach. Po dolaniu wody destylowanej i podłączeniu prostownika, doszło do przegrzania i uszkodzenia prostownika z powodu zbyt wysokiego prądu ładowania. Uczestnicy dyskusji sugerują, że akumulator mógł mieć wysoką oporność wewnętrzną, co prowadziło do nieprawidłowego ładowania. Wskazano na konieczność używania prostowników z regulowanym ograniczeniem prądu oraz na możliwość sprawdzenia stanu akumulatora za pomocą ręcznego testera. Zauważono, że akumulatory, które nie były ładowane przez dłuższy czas, mogą mieć zwarcia wewnętrzne. Użytkownik zadał dodatkowe pytania dotyczące diagnostyki akumulatorów oraz możliwości ich reanimacji. Wskazano również na markowe akumulatory jako lepszy wybór oraz na metody sprawdzania zwarć między płytami.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA