Ja bym proponował tak:
Zewrzeć przy automacie rozrusznika czymś metylowym (np. klucz) dwie grube śruby (trzeba to zrobić mocno i stanowczo, najlepiej na nakrętkach) pisze to, dlatego że widziałem jak gość się wystraszył trzasku rozrusznika i wypuścił klucz, co spowodowało upalenie kabli i poparzenia dłoni.
Jeśli rozrusznik dalej będzie obracał się opornie to eliminujemy automat i bierzemy się za rozbiórkę rozrusznika.
1-sprawdzwmy tulejek
2-sprawdzamy luz podłużny wirnika (minimalny musi być)
3-sprawdzamy stan komutatora, czyli: czy nie jest zwęglony, porowaty. Ewentualnie przeczyścić drobnym papierem i przerowkować.
4-sprawdzić stan szczotek
(W takim przypadku nie podejrzewam przebić między uzwojeniowych) opis daje sugerując się, że bateria jest nowa i dobra a styk między klemami a rozrusznikiem wyczyszczone(trzy punkty dwie klemy i zasianie rozrusznika.)

Jeśli to nie pomoże to u mnie w firmie masz to zrobione gratis, zapłacisz jedynie za demontaż, montaż, części, robociznę i wjazd na kanał (napiwki mile widziane)