wojtekkom napisał: Witam. Od dłuższgo czasu projektuję i wykonuję wzmacniacz na triodzie 6c33c]
Dlaczego mnie to nie dziwi?
Cytat: bazując na innych rozwiązaniach
Których daleko szukać nie trzeba:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2014179.html
Cytat: proszę o opinię na jego temat, o podzielenie się waszymi doświadczeniami na temat lampy 6E5P i źródeł prądowych.
Ano właśnie: czemu ma służyć
zaśmiecanie układów jak to głosi sam tytuł działu
RETRO jakimiś MOSFETami, a jak nie MOSFETami to stablizatorami napięcia LM317 itd? Przecież w czasach gdy te lampy były normalnie stosowane - nie było do dyspozycji elementów półprzewodnikowych, a jeśli dopuścimy ich wykorzystanie - to
po kiego grzdyla stosować lampy? Ani to nie ma nic wspólnego z historią, ani przyzwoitych parametrów mieć nie będzie, nawet jeśli użyjemy jeszcze mikrokontrolera do sekwencyjnego załączania napięć anodowych i żarzenia. I koniecznie jeszcze parę niebieskich LEDów poutykanych tu i ówdzie w chassis. Za to mamy klasyczną już
audiofilską profanację tetrody 6E5P przez połączenie jej (jak zawsze w podobnych przypadkach, z
obowiązkowym rezystorem w siatce drugiej, który tu jest absolutnie do niczego niepotrzebny!

) w układ triodowy. Przez to maleje wzmocnienie oraz amplituda napięcia wyjściowego, co z kolei zmusza do stosowania MOSFETowych
protez. I oczywiście mowy być nie może o zastosowaniu jakiegokolwiek sprzężenia zwrotnego: wyznawcy pseudotechniki Hi-End czegoś takiego nawet nie dopuszczają, oczekując nie wiadomo jakich parametrów po bacie ukręconym z gu...ana.
Lepiej już wykorzystać triody 6C33C (skoro ich
diabli wygląd niektórym się podoba) w transformatorowym układzie PP pracującym przy możliwie wysokim napięciu anodowym, bez prądów siatek i przy znacznym Raa. Uzyska się wówczas stosunkowo wysoką sprawność i moc wyjściową, parzyste harmoniczne się skompensują, zaś nieparzystych będzie bardzo niewiele, w przeciwieństwie do pentod wysterowanych do zakresu prądu powrotnego (poniżej napięcia "kolana"). No ale burzyłoby to pewien system wartości misternie wybudowany na potrzeby naiwnych...