Preskaler napisał: Chyba nie ma nikt bo ta lampa jest dostosowana do napięcia tylko 250V. Wyższe napięcie jest niebezpieczne dla niej. W powyższych przykładach (na schematach) widać jak jest obniżane szeregowym rezystorem 36k.
W jej karcie katalogowej wyraźnie stoi Uamax = 330 V, czyli o 30 V więcej niż dla typowych lamp sygnałowych z rodzaju ECC83 czy EF86. Nawet gdyby to było 250 V, nic nie stoi na przeszkodzie (jeśli jest taka potrzeba) by stopień oporowy z taką lampą zasilać napięciem rzędu 500 V, należy tu bowiem rozróżniać spoczynkowe napięcie anody, chwilowe napięcie anody oraz napięcie zasilania stopnia.
Dodano po 6 [minuty]:
Cruk01 napisał: Wymiana lampy pomogła. Wzmacniacz pracuję. Pozostaję tylko dobrać mu odpowiedni pkt pracy. Ma ktoś może oscylogram z prostokątem dla tej lampy? Rozumiem że tabela którą podesłał jeden z kolegów powinna rozwiać wszelkie wątpliwości ale czy sprawdzał ktoś jak to się przekłada na brzmienie? Przy obecnym ustawieniu-czyli podanym powyżej- lampa nieco przesterowuje.
Porównując do pentody, o której wspominałem wcześniej brakuje jej pików na zboczu narastającym(są zaokrąglenia obecnie). Gdzie tego szukać? w katodzie czy siatce 2?
DODANE:
Mam więc taki problem że, lampa obcina narastające zbocze prostokąta (zaokrągla je) dając tym samym efekt przesterowania. Nie mogę się tego pozbyć bez względu na napięcia i stosowane rezystory. Obecne połączenie S2 to rezystor 180ohm w anode co zdaję się dawać najlepszy efekt. Nadal jednak pozostawia to wiele do życzenia. Ma ktoś jakiś pomysł?
Wydaje się, że nie za bardzo masz świadomość co robisz dokonując takiego testu. Przede wszystkim, jaka jest częstotliwość przebiegu prostokątnego? Czy oscyloskop podłączasz do wyjścia badanego układu przez sondę (pasywną lub aktywną), czy bezpośrednio? Jeśli bezpośrednio, to jakim kablem? Czy masz świadomość ile w takim wypadku wynosi pojemność wejściowa Twojego układu pomiarowego, oraz jaka jest rezystancja wewnętrzna stopnia oporowego z pentodą z opornikiem w anodzie rzędu kilkuset kiloomów? I jak się ma jedno do drugiego? Czy wiesz, o czym świadczą zaokrąglone zbocza fali prostokątnej?
Należy również pamiętać, że w przypadku większości lamp z katodą tlenkową prąd początkowy siatki zaczyna płynąć od napięcia -1,3 V, zatem jeśli obiera się punkt pracy dla niższej wartości (co do modułu), np. -0,7 V, należy stopień sterować ze źródła z możliwe niskiej rezystancji wewnętrznej, by uniknąć dodatkowych zniekształceń. W praktyce lepiej tak obierać punkt pracy, by kres wysterowania przypadał na -1,3 V na siatce (takie właśnie są podawane przez producentów w kartach katalogowych).
Natomiast jeśli kształt fali prostokątnej jest taki ważny, stopień musi być odpowiednio szerokopasmowy, nie można więc (w przypadku pentody), stosować oporników w anodzie rzędu setek kiloomów, a raczej rzędu co najwyżej kilkudziesięciu. Poniżej jeden z punktów pracy dla napięcia zasilania 250 V. Opornik anodowy Ra = 16 kΩ. Opornik w siatce ekranującej powinien mieć wartość około 62 kΩ, a w katodzie 270 Ω. Oczywiście zarówno siatka ekranująca, jak i katoda powinny być dobrze zablokowane odpowiednimi kondensatorami.