W przeszłości spośród wielu na rynku wybrałem Freescale i Honeywell. Niezła precyzja i rozsądna cena. Ne pamiętam już wad przetworników pochodzących od innych producentów. Albo była to kwestia podłączenia i uszczelnienia, albo wyprowadzeń elektrycznych albo braku dobrej dokładności i stosownych kompensacji. Jeszcze jedno - wybrałem Freescale bo zależało mi zarówno na wersji czujnika z wyjściem analogowym, jak i SPI i I2C. Mnie potrzebne były takie wersje, które pasowały pod podstawki dla scalaków. Mają też multum innych. Zerknij też do oferty Honeywell. Innych grzechów chwilowo nie pamiętam.
Odnośnie Ururki... Jeśli wynik ma potem zostać przetworzony na wielkość elektryczną, polecam przyjrzeć się metodzie pojemnościowej. Koniecznie w układzie różnicowym. Wiele rzeczy się wtedy ładnie wzajemnie kompensuje. Nawet ubytek wody, denaturatu, czy innej cieczy w Ururce. Przerabiałem to wiele lat temu, ale z tego co wyłania sie mgliście z pamięci to jest mniej więcej to, że jesteś w stanie otrzymać przyzwoitą liniową charakterystykę (poziom cieczy/sygnał analogowy) - nie musisz wprowadzań linearyzacji.
Niebawem wracam do tematu (za kilka miesięcy) - napisz, co wybrałeś.

Ja polecam Ferescale i Honeywell.