Sprawa może niezbyt poważna ale...
Mam w Corollce zapieczony wkład zamka (bębenek), co objawia się tym, że nie można otworzyć drzwi kierowcy kluczykiem. Dotąd nie robiłem z tego jakiegoś wielkiego priorytetu, bo otwieramy z pilota ale zdarzyło się, że zdechł (kompletnie i bez ostrzeżenia) akumulator i zrobił się problem, bo auto parkuje pod murem - bliziutko i ledwo udało mi się do niego dostać drzwiami pasażera. Wolałbym więc na wszelki wypadek naprawić wkładkę.
Oczywiście wiem, że należałoby rozebrać drzwi, wyjąć klamkę i dobrać się do wkładki jednak nie mam garażu, a pogoda i temperatura na zewnątrz niezbyt przyjazna. Próbowałem już nawet technologii kosmicznej
- to znaczy X40 Ceramic w charakterze penetratora i rozruszania kluczykiem ale gu...zik to dało.
Może znacie jakiś patent mogący zadziałać - chociażby doraźnie? Czym rozruszać blaszki po zalaniu penetratorem?
Mam w Corollce zapieczony wkład zamka (bębenek), co objawia się tym, że nie można otworzyć drzwi kierowcy kluczykiem. Dotąd nie robiłem z tego jakiegoś wielkiego priorytetu, bo otwieramy z pilota ale zdarzyło się, że zdechł (kompletnie i bez ostrzeżenia) akumulator i zrobił się problem, bo auto parkuje pod murem - bliziutko i ledwo udało mi się do niego dostać drzwiami pasażera. Wolałbym więc na wszelki wypadek naprawić wkładkę.
Oczywiście wiem, że należałoby rozebrać drzwi, wyjąć klamkę i dobrać się do wkładki jednak nie mam garażu, a pogoda i temperatura na zewnątrz niezbyt przyjazna. Próbowałem już nawet technologii kosmicznej
Może znacie jakiś patent mogący zadziałać - chociażby doraźnie? Czym rozruszać blaszki po zalaniu penetratorem?