Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektrotechnika - czy aby na pewno ciekawa(praca)?

21 Lis 2011 17:29 16616 5
  • #1 21 Lis 2011 17:29
    1879629
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 21 Lis 2011 18:13
    Elektronik9
    Poziom 30  

    klook napisał:
    Czy można zajmować się systemami monitorującymi ?Myślę,że jest to ciekawa praca.

    Z elektrotechniką ma to raczej niewiele wspólnego, ale to też zależy od specjalizacji...
    Systemy monitorujące są omawiane na EiT, AiR czy Informatyce.

    klook napisał:
    Czy uważacie,że bez wcześniejszego zainteresowania tą dziedziną raczej cudów nie będzie? Może w trakcie trwania studiów złapie bakcyla i z ciekawością będę słuchał wykładu na temat czym różni się prąd stały od zmiennego?

    Może, generalnie polecam samemu się w to bawić (np. w elektronikę) w domu z lutownicą czy płytką stykową.

    klook napisał:
    Moim zdaniem ten dział nauki jest dość specyficzny-ponieważ uczymy się o czymś czego nie możemy dotknąć,zobaczyć(mówię tu o prądzie).

    Jak to nie? Prąd możesz dotknąć - nie kopnęło Cię nigdy? :D Zobaczyć też (iskry). A tak na serio - to o czym mówisz to np. fale elektromagnetyczne, prąd elektryczny jest dużo bardziej 'namacalny'.

    0
  • #3 22 Lis 2011 08:20
    Chris_W
    Poziom 37  

    Przede wszystkim studia na tym kierunku nie ograniczają Cie tylko do pracy "elektryka" - to tak szeroka dziedzina że możesz śmiało zajmować się dowolnymi pokrewnymi zawodami - pod warunkiem że zakumasz "czaczę" jesli chodzi podstawy elektrotechniki/elektroniki itp. Możesz tez zostać sprzedawcą w mięsnym a nawet astronautą, wyuczony zawód Cie do niczego nie zmusza - popatrz też w statystyki ile osób pracuje w dokładnie wyuczonym zawodzie - w wiekszości są to jakieś pokrewne dziedziny. Ja robię za elektryka, tynkarza, automatyka, kopacza wykopów, czasem za akrobatę, czy spawacza i nie jest to lista zamknięta - bo jutro mogę nurkować za zatopionym narzędziem (dopiszę wtedy fach nurka) a wyuczoną mam elektronikę i chemię :D Tym zartobliwym tonem chciałbym Ci wyjaśnić żebyś się uczył "naprawdę" - zdobywał wiedzę w renesansowym stylu (wszystko co interesuje) a nie tylko to co masz umieć według rozporządzenia ministra edukacji dla kierunków elektrotechnika.

    3
  • #4 23 Lis 2011 14:17
    1879629
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 23 Lis 2011 15:31
    Elektronik9
    Poziom 30  

    klook napisał:
    ,że jako takiego systemu monitorującego nie uczą ani na Elektronice i Telekomunikacji,ani na elektrotechnice.

    Może na EiT na PG nie, ale na PP to już owszem, na specjalności Multimedia i Elektronika Powszechnego Użytku masz przedmioty takie jak "systemy wizyjne" czy "nadzór wizyjny".

    klook napisał:
    Jeszcze mam pytanie: tzw sprzęt grający,różnego rodzaju głośniki,odtwarzacze to na elektronice,prawda?

    Tak, na EiT.

    klook napisał:
    Myślałem jeszcze nad takim planem : studia 1wszego stopnia na elektrotechnice,2giego zrobić na elektronice i telekomunikacji;co myślicie ?

    Moim zdaniem niepotrzebnie kompilujesz. lepiej jeden kierunek dociągnąć do końca. Jak zerobisz tak jak piszesz, to uciekną Ci pewne przedmioty PODSTAWOWE np. Teoria Sygnałów czy Podstawy Multimediów i potem będziesz się uczył zaawansowanych rzeczy bez podstaw.

    0
  • #6 23 Lis 2011 15:58
    krzyjak
    Poziom 29  

    klook napisał:
    Rozmawiałem dziś z jednym z profesorów Politechniki Gdańskiej i powiedział mi,że jako takiego systemu monitorującego nie uczą ani na Elektronice i Telekomunikacji,ani na elektrotechnice.
    Generalnie urządziłem sobie z nim miłą pogawędkę i muszę przyznać,że zachęcił mnie do studiowania.
    Jeszcze mam pytanie: tzw sprzęt grający,różnego rodzaju głośniki,odtwarzacze to na elektronice,prawda?
    Myślałem jeszcze nad takim planem : studia 1wszego stopnia na elektrotechnice,2giego zrobić na elektronice i telekomunikacji;co myślicie ?


    Wydaje mi się, że masz blade pojęcie co do studiów w Polsce. Na początku (pierwsze 3 semestry) będziesz musiał przejść przez niezłe sito matematyki pod różnymi postaciami. Analiza, algebra, statystyka itp. Generalnie wszystko z czym się na początku spotkasz będzie miało znamiona matematyki. Później będą jakieś laboratoria, projekty, trochę zabawy sprzętem i to wszystko. Jeśli się sam nie weźmiesz do roboty i nie zaczniesz samodzielnie myśleć i szukać odpowiedzi na wiele, wiele pytań to wyjdziesz z uczelni bardziej zielony niż przyszedłeś, bo zrobi Ci się mętlik w głowie. Jeśli interesuje Cię sprzęt elektroniczny, chciałbyś coś konstruować to zastanów się czy koniecznie musisz iść na studia i przechodzić przez te tony materiału, sesje egzaminacyjne, kolokwia itp. Jeśli będziesz chciał się zajmować elektroniką, to studia niekoniecznie Ci w tym pomogą. I tak niezależnie od studiów będziesz musiał się sam uczyć, a tu jeszcze trzeba oddać jakiś projekt kompletnie oderwany od rzeczywistości, bo jakoś trzeba zaliczyć przedmiot. A co do profesora z którym rozmawiałeś: Nie daj się zwieść fałszywemu złudzeniu, że studia to taki raj dla ludzi, których kręci technika. Profesor Cię zachęcał, bo uczelnie w zasadzie nie istnieją bez studentów. Jeśli nie będzie studentów, nie będzie dla kogo prowadzić wykładów, robić egzaminów itp. Jakby ktoś ci płacił za wykładanie wciąż tego samego materiału rok w rok, to też byś zachęcał ludzi do studiowania. Tak więc podejdź raczej na chłodno do tematu i niech Ci się nie wydaje że studia same zrobią z Ciebie inżyniera.

    4