Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dziewczyna na PG - jakie kierunek wybrac?

09 Cze 2011 18:02 3692 20
  • Poziom 2  
    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aaa
  • IGE-XAO
  • Poziom 40  
    nanusek napisał:


    Jestem ambitna i przykladam sie do tego co musze zrobic, dlatego zakladam ze na studiach nie bede sie obijac i imprezowac tylko starac sie nauczyc jak najwiecej i miec jak najlepsze oceny.
    ...
    . Probowalam sie czyc programowac, ale skonczylam na bardzo podstawowych podstawach, bo brak czasu, matura, lenistwo itd..




    Duduś74[/color]

    Ciężko doradzić przy takiej sprzeczności.
  • Poziom 2  
    Co innego gdy ktoś Cie pilnuje z terminami i podsuwa choc troche materialu, a co innego gdy trzeba wszystko zaczac i skonczyc samemu nie wiedzac nawet co dokladnie ma sie zrobic..

    Odnosze wrazenie ze na tym forum wszystko na co moge liczyc to czepialstwo.. a pomocy chyba tu nie znajde..

    Mysle ze tekst jest czytelny mimo braku polskich znakow i nie stanowi to wielkiego problemu..

    Łatwiej sie przyczepic do szczegol niz doradzic.
  • IGE-XAO
  • Poziom 14  
    A tak trudno używać polskich znaków ?
  • Poziom 25  
    Witam,

    nanusek napisał:
    Co innego gdy ktoś Cie pilnuje z terminami i podsuwa choc troche materialu, a co innego gdy trzeba wszystko zaczac i skonczyc samemu nie wiedzac nawet co dokladnie ma sie zrobic..

    Niestety (albo i stety) na studiach nie ma tak dobrze, ciebie nikt nie pilnuje (oprócz siebie samej). Zostanie ci pokazany kierunek, w którym masz podążać, ale drogę to wybrukować musisz już sama :wink:

    nanusek napisał:
    Mysle ze tekst jest czytelny mimo braku polskich znakow i nie stanowi to wielkiego problemu..

    Tekst będzie (mniej ale jakoś będzie) czytelny nawet jeśli napisałabyś go w taki sposób:
    "n13 m4m cz4$u p0pr4w1c bL3duf"
    Tu chodzi o zachowanie poprawności językowej i respektowanie regulaminu forum, który zaakceptowałaś tworząc konto.

    A co do wyboru kierunku... Sama musisz dokładniej przyjrzeć się każdemu, aby móc to ocenić. Zastanów się co byś chciała w życiu robić, jakie są twoje mocne strony, sprawdź jakie przedmioty byś miała na danym kierunku, przejrzyj materiały do nauki owych.
    Nikt tego za ciebie nie zrobi, a rady typu "Ja bym wybrał energetykę" lub "Idź na telekomunikację", są bezwartościowe - pomimo, iż brzmią ładnie, nie pomogą ci w wyborze.

    Pozdrawiam,
    GSM
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 20  
    nanusek napisał:
    Odnosze wrazenie ze na tym forum wszystko na co moge liczyc to czepialstwo.. a pomocy chyba tu nie znajde..

    Mysle ze tekst jest czytelny mimo braku polskich znakow i nie stanowi to wielkiego problemu..

    Łatwiej sie przyczepic do szczegol niz doradzic.


    Nie wiem jak na PG, ale na PŚ, na moim wydziale to przez literówki, drobne błędy, trzeba było przyjść z poprawionym sprawozdaniem z laboratorium na następny termin konsultacji i tak z 3 do 5-11 razy (11 razy nam się zdarzyło).

    Dodatkowo jest przedmiot elektrotechnika(Podstawy elektrotechniki, Teoria obwodów, Dynamika obwodów, wybrane działy Elektrotechniki), który poza liczeniem obwodów elektrycznych, uczy bezbłędności, drobne błędy w liczeniu, błędne zastosowanie prawa Oma, Kirchoffa, błędna identyfikacja połączeń szeregowe równoległe, błędne podstawienie, skutkowało oceną 2.0 lub 2.5, ocena zaliczająca warunkowo to 2.8.

    Inżynier nie powinien się mylić i popełniać błędów, od tego może nie bezpośrednio, ale pośrednio może zależeć czyjeś życie.
  • Poziom 36  
    nanusek napisał:
    Myslalam o takich kierunkach jak Elektronika i Telekomunikacja, Energetyka i Informatyka.
    Czytalam o nich troche, co do informatyki wydaje mi sie ze jest ona dla osob ktore maja juz jakies porzadne podstawy programowania i naprawde to uwielbiaja.. Myslicie ze bez zadnych podstaw moge isc na ten kierunek i dawac sobie rade?
    Czytajac o elektronice i telekomunikacji czulam sie jakbym czytala cos prawie w innym jezyku. Nie wiele udalo mi sie z tego zrozumiec. Jednak na razie jest to kierunek ktory jestem najbardizej sklonna wybrac.
    Ja wlasnie koncze opto. Na informatyce bedzie duzo roznego rodzaju programowania, bedzie trzeba znac dobrze budowe komputerow i mikrokontrolerow (od teoretycznej strony). Niektorzy to juz umieja, niektorzy na studiach sie naucza, niektorzy sie nie naucza ale i tak w koncu pozdaja egzaminy, a niektorzy sie nie naucza i nie skoncza studiow. Tak to wszedzie wyglada. Informatyka jest dla ludzi, ktorzy na prawde w tym siedza po uszy, albo chca siedziec.

    Na elektronice jest troche inaczej. Nie da sie opisac tego co tam jest slowami zrozumialymi dla kazdego licealisty. To jest jednak scisla dziedzina i trzeba cos kumac nawet zeby wiedziec o czym jest mowa. Wiadomo, najlepiej radza sobie ci, ktorzy sami zajmuja sie elektronika jako hobbysci albo absolwenci technikow ktorzy czegos sie w tych technikach rzeczywiscie nauczyli. Ale jest tez masa ludzi ktorzy idac na ten kierunek nie wiedza jak wyglada rezystor (albo ktora jego nożyna to plus a ktora minus ;) ) a mimo to sie naucza i dadza sobie rade. Tak jak pisalem, niektorzy sie tak wlasciwie nie naucza, jedynie "naucza sie" napisac egzamin i jakos przez studia przetrwaja, tylko pytanie jaki w tym cel... Ale jesli na prawde interesujesz sie ta dziedzina to masz wiele specjalnosci do wyboru (opto, mikrofale, mikroelektronika [cos jak projektowanie ukladow scalonych], systemy elektroniczne itp) i mozna dobrze z tych studiow skorzystac, jesli sie tylko chce (samo sie nic nie zrobi).

    Dobrze jest wiedziec co sie chce robic od poczatku, ale jesli nie wiesz to zawsze mozesz po prostu sprobowac, a jak sie nie bedzie podobac to sie przeniesc na zarzadzanie :P
  • Poziom 30  
    nanusek napisał:
    miec jak najlepsze oceny.

    To akurat nie jest najlepsza droga.
    Znam takich, co na EiT mają średnią 4,8 ale lutownicy w łapie nie mieli.
    Jak myślisz - kogo będzie wolał pracodawca?

    Dodano po 48 [sekundy]:

    nanusek napisał:
    Bardzo lubie, a nawet uwielbiam matematyke i moznaby powiedziec ze zawsze sama wchodzila mi do glowy, nigdy nie musialam sie jej specjalnie uczyc a i tak mialam piatki w liceum.

    W takim razie polecam EiT. ;)

    Dodano po 52 [sekundy]:

    nanusek napisał:
    Niestety w liceum nasze lekcje z informatyki polegaly na tym ze kazdy sobie wchodzil na facebooka czy youtube i tak leciala cala lekcja. Wiec nie mam prawie zanej wiedzy z informatyki, oprocz ogolnej obslugi komputerow.

    Z informatyką to nie ma nic wspólnego.

    Dodano po 6 [minuty]:

    nanusek napisał:
    Czytalam o nich troche, co do informatyki wydaje mi sie ze jest ona dla osob ktore maja juz jakies porzadne podstawy programowania i naprawde to uwielbiaja.. Myslicie ze bez zadnych podstaw moge isc na ten kierunek i dawac sobie rade?

    Iść możesz, ale zadaj sobie pytanie, czy lubisz programowanie i komputery. W innym wypadku to strata zachodu.

    Dodano po 43 [sekundy]:

    nanusek napisał:
    Czytajac o elektronice i telekomunikacji czulam sie jakbym czytala cos prawie w innym jezyku. Nie wiele udalo mi sie z tego zrozumiec. Jednak na razie jest to kierunek ktory jestem najbardizej sklonna wybrac.

    Sama sobie zaprzeczasz. No chyba, że lubisz się uczyć obcych języków. ;)

    Dodano po 51 [sekundy]:

    nanusek napisał:
    Jesli ktos studiuje lub ma jakiekolwiek pojecie o elektronice i telekomunikacji to fajnie by bylo gdyby napisal o czym tam sie uczy takimi slowami zeby ktos po liceum mogl to zrozumiec:)

    Było już o EiT sporo na Elektrodzie - wystarczy poszukać. Nie chce mi się rozpisywać. Jak będziesz mieć konkretne pytania, to chętnie pomogę.

    Dodano po 59 [sekundy]:

    nanusek napisał:
    ktory pasowalby do moich zainteresowan

    Jakoś z Twojego postu nie odniosłem wrażenia, byś miała jakiekolwiek zainteresowania. Więc ciężko coś doradzać. :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    nanusek napisał:
    Odnosze wrazenie ze na tym forum wszystko na co moge liczyc to czepialstwo.. a pomocy chyba tu nie znajde..

    Po pierwsze przejrzyj inne wątki, np. wątek o PP na ponad 50 stron - znajdziesz tam odpowiedzi na 90% swoich pytań.
    Jeżeli nie potrafisz tego zrobić, to nie nadajesz się na prawdziwe (techniczne) studia. Tu nie ma żadnego czepialstwa, tylko sama prawda.

    Dodano po 1 [minuty]:

    nanusek napisał:
    Mysle ze tekst jest czytelny mimo braku polskich znakow i nie stanowi to wielkiego problemu..

    Czytelny i owszem, ale jak napiszesz "nie robisz mi laski" to już nie do końca. Szanujmy język polski.

    Dodano po 1 [minuty]:

    nanusek napisał:
    Łatwiej sie przyczepic do szczegol niz doradzic.

    Ciężko Ci cokolwiek doradzać, bo nie masz konkretnych zainteresowań i nawet nie poczytasz innych tematów w tym dziale i nie zadajesz skonkretyzowanych pytań. Coś w stylu "byłam w LO dobra z matmy, na jaki kierunek powinnam pójśc na polibudzie?"...

    Dodano po 34 [minuty]:

    Żeby nie było że się tylko czepiam, obczaj filmiki o EiT na PP:

    Link


    Link
  • Poziom 2  
    Cytat:
    Iść możesz, ale zadaj sobie pytanie, czy lubisz programowanie i komputery. W innym wypadku to strata zachodu.

    Właśnie chyba troche lubie, ale niewiele robiłam w tym kierunku. Będac w podstawowce pisalam proste strony internetowe i tworzylam rozne kolorowe style w css i html. To byl dobry poczatek ale niestety na tym skonczylam.

    Cytat:
    Po pierwsze przejrzyj inne wątki, np. wątek o PP na ponad 50 stron - znajdziesz tam odpowiedzi na 90% swoich pytań.
    Jeżeli nie potrafisz tego zrobić, to nie nadajesz się na prawdziwe (techniczne) studia. Tu nie ma żadnego czepialstwa, tylko sama prawda.

    Dzieki wielkie za podsuniecie mi tego watku! Widzialam go wczesniej ale myslalam ze chodzi tylko i wylacznie o PP, ale teraz widze ze mozna sie duzo dowiedziec o interesujacych mnie kierunkach. Naprawde dzieki:)

    Filmiki tez super dzieki :D
  • Poziom 20  
    Ostatnio w sieci pojawił sie dowcip:

    "-co może robić kobieta po elektronice?
    -może zostać robotem kuchennym."

    Ja na roku posiadałem 1 koleżankę na 100 chłopa, dała radę. Przeważnie jest 1-4 dziewczyn na roku Elektrotechnika (ET), czy Elektronika i Telekomunikacja(EiT). Znowu na mechatronice i informatyce na moim wydziale (wydział Elektryczny) jest znacznie więcej dziewczyn 10-15 na roku. Inną sprawą jest że informatyka też jest na innym wydziale który traktuje ten kierunek z innej strony.

    Pomiędzy ET i EiT, do 5 semestru nie ma znacznych różnic w programie nauczania. Najlepiej jakbyś pooglądała specjalizacje jakie można zrobić na danym kierunku i na tej podstawie podjeła decyzję na co iść.

    Moim zdaniem najwięcej możliwości daje pójście na Elektrotechnikę, więcej specjalizacji tyle samo elektroniki, można zrobić uprawnienia budowlane elektryczne projektowe. Jestem tak samo dobrym programistą-elektronikiem jak moi koledzy po EiT.

    Powinnaś wiedzieć, że każdy elektronik zaczyna od zrobienia zegara, wzmacniacz audio. Każdy elektronik-programista zaczyna od "Hello Dioda", tak jak programista do "Hello WORLD!".

    Innym plusem jest, że jakakolwiek dziewczyna na wydziale robi przeogromne wrażenie, ma bardzo duże branie i w większości wypadków prowadzący zajęcia są milsi dla dziewczyn.
  • Poziom 37  
    Takie motto mogłaby mieć elektroda - naprawdę prawdziwe (bez ironii):
    "Tu nie ma żadnego czepialstwa, tylko sama prawda."

    W temacie dodam że pierwsze 2 lata zwykle są "ogólne" - dlatego wybieraj drzewko rozwoju tak aby miało jak największy "pień" - a po pewnym czasie zorientujesz się na który z konarów tego drzewka można sobie wejść. Dlatego popieram kolege wyżej i proponuje coś ogólnego - np. elektrotechnika.
  • Poziom 36  
    Na PG sposrod tych kierunkow chyba najwiekszy pien ma jednak EiT, bo po pewnym czasie rozdziela sie na dwa mniejsze pnie: Elektronike i Telekomunikacje, ktore to dopiero rozdzielaja sie na specjalnosci. Wiele dziewczyn decyduje sie isc na Telekomunikacje (wiecej niz na Elektronike).
  • Poziom 10  
    riddyk napisał:



    Pomiędzy ET i EiT, do 5 semestru nie ma znacznych różnic w programie nauczania. Najlepiej jakbyś pooglądała specjalizacje jakie można zrobić na danym kierunku i na tej podstawie podjeła decyzję na co iść.

    Moim zdaniem najwięcej możliwości daje pójście na Elektrotechnikę, więcej specjalizacji tyle samo elektroniki, można zrobić uprawnienia budowlane elektryczne projektowe. Jestem tak samo dobrym programistą-elektronikiem jak moi koledzy po EiT.


    Głupoty piszesz i wprowadzasz ludzi w błąd. Studiowałem elektronikę na polibudzie i zbieżny jest tylko pierwszy rok. Eta a EiT to początkowo faktycznie bardzo podobne kierunki ale im dalej w las tym większe różnice.


    "Jestem tak samo dobrym programistą-elektronikiem jak moi koledzy po EiT."
    Chciałbym widzieć te twoje zdolności z elektroniki i programowania.
  • Poziom 23  
    Myślę że na początek zrób sobie taki prosty test, naucz się jak działa prądnica prądu stałego. Znajdziesz gdzieś, jak to będziesz w stanie zrozumieć, idź dalej, jest to proste, ale u nas dziewczyny wykuwały to na pamięć, co od razu było widać.
    Co do rady, myślę że Polska nie ma wyjścia i jak będziesz kończyła studia w okolicach Gdańska będzie budowana elektrownia atomowa, będzie to dobra praca dla Ciebie.
    Jerzy
  • Poziom 15  
    Bez obrazy ale tacy ludzie jak Ty to w ogóle nie powinni iść na studia techniczne.Niestety dziś każdy przymusowo musi jakieś studia ukończyć nawet największy "antytalent". Może na jakieś humanistyczne idź i wybierz sobie kierunek typu "o wszystkim i o niczym", to najlepsza opcja dla niezdecydowanych.Moim zdaniem na studia techniczne powinni iść ci, którzy mają jakieś podstawy do tego oraz ogólnie pasjonują się żywo daną dziedziną techniki.Najlepiej jak już wcześniej byli hobbystami-praktykami wtedy już ogóle super.Ogólnie zgroza mnie ogarnia jak widzę co niektórych absolwentów, wielu z nich to tępe tłuki co fartem ukończyły studia albo nieludzkim wręcz kuciem na blachę.Myślę że bez zrozumienia podstaw danej dziedziny oraz choć niewielkich realnie wykazanych predyspozycji do niej nie ma sensu pchać się na studia .Ach bym zapomniał matematyka to nie wszystko, znam wielu niezłych programistów i elektroników którzy z matmy są "tacy sobie".

    Napisałbym więcej ale ktoś się obrazi pewnie.Więcej jak pewne, że zaraz się będą odzywać różnej maści "tłuki" co niewiele wiedzą i niewiele się dowiedzą, nie używają mózgu a i tak studiują kują, ściągają, dostają gotowce na różnych portalach i forach i jakoś w końcu otrzymują dyplom.No ale jak to mówią "uderz w stół....." :D
  • Poziom 37  
    Chyba kolega nie przepada za ambitnymi jednostkami uczonymi tylko tego co trzeba na egzamin.
    Prawdę mówiąc to jest też sporo racji - bo nie sądzę aby koleżanka była inżynierem z prawdziwego zdarzenia - bedzie wyuczona z dyplomem. Czy to gwarantuje sukces - trzeba iść do wróżki. Od inżyniera jednak sporo się wymaga (wymagało).
  • Poziom 15  
    Pracowałem z takimi "ambitnymi jednostkami" na jednym zakładzie i często zaginał ich monter po zawodówce.Często w dziale projektowym albo na serwisie potrzebny był jakiś asystent gdy było dużo roboty , i mimo szczerych chęci takim asystentem rzadko zostawał taki absolwent a częściej zdolniejszy z monterów.Sam byłem asystentem na serwisie i w dziale kontroli jakości, a nie mam w ogóle wykształcenia technicznego jestem muzykiem zaś z elektroniką mam kontakt jedynie hobbystyczny.

    uczyła się programować ale nie wyszło, chce żeby jej przedłożyć podstawy elektroniki czy telekomunikacji takim językiem by przeciętny licealista zrozumiał....jeśli nie ma predyspozycji to "Sorry Batory", jeśli Ona nawet ukończy te studia i otrzyma dyplom to będzie kolejną co umie wszystko i nic , i nie wiadomo później co z takim ananasem zrobić.Strata czasu i państwowych pieniędzy, od dawna twierdzę że połowa z młodych ludzi nie powinna w ogóle zobaczyć wyższej uczelni.Jednak teraz taki trend że każdy musi skończyć jakieś studia i każdy się ma za "mega fachowca" chociaż często nic niemal nie potrafi.

    Ps.Uczenie się tylko czego trzeba na egzamin to jest zwykly oportunizm i swoiste cwaniactwo a nie ambicja ! Ambitny "technik" stara się zrozumieć wszystko co tylko może w danej dziedzinie , wychodzi poza ramy tego co mu w szkole proponują, konstruuje uczy się na własnych błędach, jest na bieżąco z różnymi publikacjami.Takie jest moje zdanie
  • Poziom 30  
    Papla13 napisał:
    Głupoty piszesz i wprowadzasz ludzi w błąd. Studiowałem elektronikę na polibudzie i zbieżny jest tylko pierwszy rok.

    Nawet pierwszy rok nie jest zbieżny między EiT a Elektrotechniką. Założę się, że na Elektrotechnice nie ma na 1 roku Teorii Sygnałów, zaawansowanego C++ czy Algorytmów Obliczeniowych. Głupoty piszecie. To dwa zupełnie różne kierunki.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Jerzy Bartnicki napisał:
    ale u nas dziewczyny wykuwały to na pamięć,

    To jest dopiero żałosne zjawisko...

    Dodano po 1 [minuty]:

    mrrwho napisał:
    Napisałbym więcej ale ktoś się obrazi pewnie.

    Pisz kolego, pisz. :)
  • Poziom 15  
    Idą wszyscy jak leci na studia co niektórzy o zgrozo na uczelnie techniczne.Jaki jest tego finał łatwo się domyślić.Później jest problem ,bo poprzyjmują takich do pracy a zaraz trzeba zwalniać, bo się okazuje że to tępe to jak szpadel tu już nie mówię o nikim konkretnie.Sami zaś "absolwenci" tego pokroju mają i tak o sobie ogromne mniemanie, no bo przecież "ynżyniery i magistry" są .Nie wspomnę już nawet o poziomie kultury i ogólnej ogładzie dzisiejszego studenta.Dziś studiuje każdy łącznie z mentalnym i fizycznym dresiarstwem i wszystkie inne "raszple z drutu i nieuki j--ane" również jakby to A. Miałczyński rzekł.Ogólnie
    połowa naszej arcyzdolnej młodzieży powinna wylądować w zawodówkach i to takich przyzakładowych 2 letnich, bo REALNIE ich mózgownice nie są w stanie niczego ponadto przyjąć, a mam czasem wrażenie że nawet taka szkoła to dla nich zbyt wiele ze względu na zajęcia praktyczne które są nie do przeskoczenia z lewymi rękoma i niedziałającym mózgiem.

    Przykro mi jeśli kogoś obraziłem, jeśli tak to przepraszam.
  • Poziom 36  
    Nie ma co się nad tym rozwodzić, bo to nic nie zmieni i nic nie da. Powszechnie wiadomo jest, że ludzie jako jednostki mogą myśleć sensownie i mieć zdrowy rozsądek (choć nie zawsze tak jest) ale jako społeczność to, że tak powiem, stado bydła. To jest coś przeciwnego do mrówek, które dopiero jako całość w wielkim stadzie wykazują przejawy myślenia. Jeśli studia są za friko i dają papierek który potencjalnie umożliwia znalezienie lepszej pracy, to nie ma co się dziwić, że każdy idzie na studia. Jak by studia były płatne, to było by pod tym względem lepiej bo kasę ładowaliby tylko ci, którzy rzeczywiście coś z tych studiów chcą wynieść, a i poziom nauczania byłby pewnie trochę lepszy ze względu na większe fundusze. Niestety, w takim przypadku mniej zamożnych nie byłoby stać na studia, a i Ci co mają kasę by narzekali. Jak się do tego dołoży wrodzoną skłonność ludzką do narzekania, to dochodzi się do wniosku znanego nie od dzisiaj - choćby niewiadomo co się działo to zawsze jest i będzie źle. Nie rozumiem jednak takich osób jak Ty, które tracą własny czas na wylewanie swoich żali obcym ludziom na forum.