Najlepiej jest właśnie wszystko poustawiać jak nie ma zbyt dużych mrozów (mniej boli finansowo).
Jeśli chodzi o ustawianie ja bym zrobił tak.
1) Zaopatrzył się w termometry i ustawił każdy w jednym pomieszczeniu;
2) Doprowadził bym wszystkie pomieszczenia do temperatury komfortowej (takiej jaka ma być utrzymywana);
3) Spisał bym wskazania wszystkich termometrów i wyłączył całkowicie ogrzewanie na co najmniej 12 godzin (lepiej na 24 godziny);
4) Wrócił bym do domu i odczytał ze wszystkich termometrów wskazania;
5) Tam gdzie różnica temperatur przed i po była by największa założył bym czujnik temperatury regulatora pokojowego (najczęściej można pozostawić programator na dotychczasowym miejscu a wyciągnąć z niego tylko czujkę i przeciągnąć do właściwego pomieszczenia ;
6) W pomieszczeniu gdzie jest czujka regulatora pokojowego otworzył bym całkowicie głowice termostatyczne ;
7) Teraz wystarczy tylko włączyć piec i dobrać tylko moc przy której ma pracować aby miał najwyższą sprawność i zapewnił nagrzanie się wszystkich pomieszczeń.
Przy stosowaniu głowić termostatycznych kryzowanie nie daje oczekiwanych efektów gdyż głowica dba o utrzymania stałem temperatury ( w zakresie histerezy ). Sprawdzało się to gdy nie stosuje się głowic termostatycznych.
Dodano po 29 [minuty]: wertiko7 napisał: Proszę jaśniej, bo nie znam się na technice grzewczej.
Kryzowanie to dławienie przepływu cieczy CO do poszczególnych grzejników w pomieszczeniach. Regulacja jak w kranie ciecz płynie mniejszym albo większym strumieniem.