Witam!
Opis komputera:
01-ASUS P5K
02-Intel Core 2 Duo E6750 @ 2,66Ghz
03-2x Geil 1GB DDR2-800 CL=4-4-4-12
04-Gigabyte GeForce 8800 GTS 512MB
05-Zasilacz: PENTAGRAM SILENT FORCE 460W PSF-460-P12S
06-Najnowsze sterowniki karty graficznej
07-1 sygnał przy uruchomianiu - bios AMI (wszystko w porządku)
Problem:
Od pewnego czasu komputer przestał się włączać - tak sam z siebie.
Dzisiaj posiedziałem sporo na forum i przy nim, żeby sprawdzić co się dzieje.
Okazało się, że powodem przez, który nie odpalał była jedna kość RAMu. Po usunięciu wadliwej kości komp odpala normalnie.
Dlaczego tak się dzieję? Pozostałe kości nie wpływają na rozruch komputera niezależnie od ich ustawienia.
Czy jest jakiś sposób na naprawienie wadliwej kości?
2 rzeczą, którą udało mi się 'zdiagnozować' to problem z kartą graficzną - to jest też główny powód, dla którego piszę. Jak komputer trochę pochodzi, albo odpali się na nim jakąś gierkę nagle pojawiają się, krzaczki i przesunięcia grafiki, po czym się resetuje. Po restarcie można się doszukać pionowych pasów przebiegających podobnie do tych na tym obrazku. https://obrazki.elektroda.pl/95_1270904162.jpg
Jak tylko karta ochłonie, komputer włącza się normalnie.
Wiem już, że to prawdopodobnie zimne luty.
Czy możliwe jest, że przyczyną jest usterka układu chłodzącego kartę?
Komputer, jak i karta, nigdy się nie przegrzały - miały obudowę z dodatkowymi wentylatorami i stały w 'przewiewnym' miejscu.
Chciałbym się zapytać czy jest realna szansa na uratowanie tej karty?
Czy warto oddać ją do serwisu? Jeżeli tak to z jakimi kosztami mogę się liczyć.
Numer seryjny karty to SN0762****** co oznacza, z tego co wyczytałem na forum, że jej rok produkcji to 2007. Czy producent może ją jeszcze wymienić?
Z góry dziękuję, za wszystkie odpowiedzi i pomoc!
Pozdrawiam!
Ole!
Opis komputera:
01-ASUS P5K
02-Intel Core 2 Duo E6750 @ 2,66Ghz
03-2x Geil 1GB DDR2-800 CL=4-4-4-12
04-Gigabyte GeForce 8800 GTS 512MB
05-Zasilacz: PENTAGRAM SILENT FORCE 460W PSF-460-P12S
06-Najnowsze sterowniki karty graficznej
07-1 sygnał przy uruchomianiu - bios AMI (wszystko w porządku)
Problem:
Od pewnego czasu komputer przestał się włączać - tak sam z siebie.
Dzisiaj posiedziałem sporo na forum i przy nim, żeby sprawdzić co się dzieje.
Okazało się, że powodem przez, który nie odpalał była jedna kość RAMu. Po usunięciu wadliwej kości komp odpala normalnie.
Dlaczego tak się dzieję? Pozostałe kości nie wpływają na rozruch komputera niezależnie od ich ustawienia.
Czy jest jakiś sposób na naprawienie wadliwej kości?
2 rzeczą, którą udało mi się 'zdiagnozować' to problem z kartą graficzną - to jest też główny powód, dla którego piszę. Jak komputer trochę pochodzi, albo odpali się na nim jakąś gierkę nagle pojawiają się, krzaczki i przesunięcia grafiki, po czym się resetuje. Po restarcie można się doszukać pionowych pasów przebiegających podobnie do tych na tym obrazku. https://obrazki.elektroda.pl/95_1270904162.jpg
Jak tylko karta ochłonie, komputer włącza się normalnie.
Wiem już, że to prawdopodobnie zimne luty.
Czy możliwe jest, że przyczyną jest usterka układu chłodzącego kartę?
Komputer, jak i karta, nigdy się nie przegrzały - miały obudowę z dodatkowymi wentylatorami i stały w 'przewiewnym' miejscu.
Chciałbym się zapytać czy jest realna szansa na uratowanie tej karty?
Czy warto oddać ją do serwisu? Jeżeli tak to z jakimi kosztami mogę się liczyć.
Numer seryjny karty to SN0762****** co oznacza, z tego co wyczytałem na forum, że jej rok produkcji to 2007. Czy producent może ją jeszcze wymienić?
Z góry dziękuję, za wszystkie odpowiedzi i pomoc!
Pozdrawiam!
Ole!