Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Corsa C, silnik 1.0 wypadanie zapłonów, błąd egr, błąd lambda

montana1985 23 Sty 2012 04:32 13919 9
  • #1 23 Sty 2012 04:32
    montana1985
    Poziom 9  

    Witam wszystkich. Moje problemy z corsa zaczęły się w ubiegłą niedzielę. Jechałem sobie pełny uśmiechu późnym popołudniem, jedną z obwodnic mojego miasta (70km/h), aż zacząłem słyszeć na wysokich obrotach wycie. Myślałem że to chwilowe, tymczasem każdy kolejny kilometr to co raz gorsze wycie. Moc samochodu bardzo spadła, gaz w podłodze, a samochód ledwo do przodu, z czasem zaczęło bardzo szarpać silnikiem, musiałem na światłach trzymać go na gazie bo ewidentnie chciał zgasnąć, z trudem ruszał i jechał. W końcu szczęśliwie dotelepałem się do domu. W poniedziałek z samego rana postanowiłem jechać po ratunek, ale samochód już nie ruszył, z trudem odpalał, ale równie szybko gasł. Po holowaniu i zdiagnozowaniu przez elektroników, nie było żadnego błędu w komputerze. Postawiono na układ wydechowy,a dokładnie zatkany katalizator. Dla testów został odkręcony kolektor wydechowy i rzeczywiście, jak ręką odjął. Niestety moja wiedza w kwestii mechaniki pojazdów samochodowych jest minimalna, dlatego na twierdzenie "wytniemy wnętrzność katalizatora i tak zostawimy", powiedziałem "ok". No i się zaczęło. Po złożeniu wszystkiego i odpaleniu,zapaliła się kontrolka katalizatora, silnik zaczął bulgotać (co pozostało do tej pory), jeżeli jest na luzie, to obroty wahają się 800-1000 i silnik szarpie tak jakby chciał powiedzieć, jak mnie nie zgasisz to zaraz wyskoczę z tej maski i nauczę Cię jeździć. Natomiast jak się już ruszy, i trzyma gaz powyżej 1200, jazda jest możliwa, tyle że czuć szarpnięcia, jakby któryś cylinder przestawał pracować. Od mechanika usłyszałem "Tak ma być, trzeba to rozjeździć". Wiedziałem, że coś jest nie tak, więc nie słuchając nikogo, na własną rękę, zaciągnąłem corse (jechać się da, ale co to za jazda) do elektroników, ci mnie podobnie zbyli "tak ma być, sonda lambda się uczy, pojeździj to błędy znikną, przyjedź na skasowanie za parę dni". Błędy oczywiście nie zniknęły. Zagłębiłem się w lekturę i zrozumiałem, że pięniądze zostały wywalone w błoto, bo nie można sobie od tak wyrzucić katalizatora, ze względu na dolną sondę lambda (a poza tym ze względu na sam dźwięk poloneza i potworny smród) Udało mi się załatwić nowy kolektor z katalizatorem (bajońska suma), zmieniłem mechanika, który od razu znał temat, zmienił kolektor, dźwięk i smród jak ręką odjął. Błędy i zachowanie samochodu niestety pozostały. Udałem się więc znowu do diagnostyków i oto lista moich błędów:

    0135 Uszkodzenie w obwodzie grzania sondy ? l
    1405 Uszkodzenie zaworu EGR
    0300 Układ zapłonowy - wypadanie zapłonów
    0303 Zapłon cylindra 3 - wypadanie zapłonów
    0130 Regulacja poza zakresem / nieprawidłowy sygnał sondy ? l


    Próba odłączenia czujnika lambdy 1 i EGR nic nie dała. Nie bardzo wiem co mam robić dalej. Czy zacięty EGR może powodować wypadanie zapłonów i ewentualnie błąd o uszkodzeniu grzania sondy 1 ? Czy też te trzy "awarie" :

    a)lambda 1
    b) EGR
    c) wypadanie zapłonów

    są zupełnie niezależne ?
    Koszt nowego EGR, to około 600zł, nie chciałbym jednak wywalić pieniędzy w błoto, gdyby się okazało, że przyczyną dolegliwości jest cewka, moduł zapłonowy. Podobnie z sondą lambda, nowa oryginalna to 450zł, a może błąd z nią związany generuje EGR?

    Po resecie błędów, odpaleniu, odpala z miejsca, ale od razu zaczyna szarpać silnikiem, trzeba trzymać gaz, wtedy silnik ma i obroty i normalną moc. Po zgaszeniu, ponowna próba odpalenia kończy się 2-3 krotnym kręceniem rozrusznikiem, dopiero wciśnięcie pedału gazu, powoduje ze silnik startuje. Błędy jakie odnotowuje po resecie błędów, odpaleniu na luzie, bez jechania:

    0135 Uszkodzenie w obwodzie grzania sondy ? l
    1405 Uszkodzenie zaworu EGR

    Po przejechaniu jakiegoś odcinka, dołączają się błędy dotyczące wypadania zaworów...

    0 9
  • Pomocny post
    #2 23 Sty 2012 11:11
    kindlar
    Poziom 37  

    Wypadanie zapłonów - sprawdź świece, przewody WN, czujnik położenia wału. Może masz przebicie w cewce WN i gubi iskrę wtedy niedopalone paliwo idzie na katalizator i zapycha go. Jeśli masz niesprawny układ paliowy to zniszczysz katalizator. Jeśli jeden cylinder nie pali będzie wyczuwalne szapanie silnikiem i brak mocy.
    Sond lambda może mieć zwarcie do masy lub inne uszkodzenie. Mogło się to stać podczas zabawy z kolektorami. Sprawdź napięcie grzania i sygnały na nagrzanych sondach.

    0
  • Pomocny post
    #3 23 Sty 2012 11:34
    bartek_j
    Poziom 35  

    Tylko że tam nie ma przewodów WN.
    A ten sterownik taki mądry jest że odcina sterowanie wtryskiwaczem na "wypadajacym" cylindrze.

    EGR masz utknięty w otwarciu prawdopodobnie. Może pomóc jego oczyszczenie, wymiana nie konieczna. Ewentualnie zaślepić i zaemulować.

    2
  • Pomocny post
    #4 23 Sty 2012 18:56
    kidu22
    Poziom 35  

    Kolego załóż z powrotem katalizator , , następnie napisz skąd jesteś.
    I nie jezdzij do matoł.... z tym autkiem bo zbankrutujesz.

    Dodano po 1 [minuty]:

    montana1985 napisał:
    tymczasem każdy kolejny kilometr to co raz gorsze wycie

    To przecież sprzęgło.

    0
  • Pomocny post
    #5 23 Sty 2012 19:47
    decybel91
    Poziom 38  

    Nie czytałem całości, ale wychodzi że sterownik silnika leży.

    0
  • Pomocny post
    #6 23 Sty 2012 20:37
    chomik106
    Poziom 17  

    Popieram kolege decybel91 uwalony ECU może być.

    0
  • #8 24 Sty 2012 00:01
    montana1985
    Poziom 9  

    Dziekuje wszystkim za odpowiedzi. Najpierw odpisze ogólnie. Świece są dość nowe, platynowe, na bank orginalne, producent.. BERU , nie ma na nich śladów oleju, brudu itp. Moduł zapłonowy... nie mam możliwości założenia na chwile czyjegoś. Zrobilem dzisiaj mały test, zamienilem miejscami świece. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności czy po prostu samochod postal od wczoraj, ale juz nie ma sporadycznych pojedynczych szarpnięć na wyższych obrotach (które były wcześniej), nie ma tez błędu o wypadających zapłonach. Nie schodzi tez tak szybko z obrotów, dopiero przy 1300, zaczyna ciagnac w dół i silnik szarpie. Błędy:

    0135 Uszkodzenie w obwodzie grzania sondy ? l
    1405 Uszkodzenie zaworu EGR
    0130 Regulacja poza zakresem / nieprawidłowy sygnał sondy ? l


    Z tego co się orientuje obwód grzania sondy można sprawdzić miernikiem, mierząc czy do sondy dociera napięcie czy też nie ? Lub druga wersja, między odpowiednimi pinami sondy, powinna być rezystancja, jeśli jest zwarcie, to faktycznie uszkodzona sonda.

    Jutro powinienem mieć dostęp do OpelScanner'a, który z tego co się orientuje ma większe możliwości niż zwykłe zczytanie błędów. Czy za pomocą tego programu i interfejsu jestem w stanie cokolwiek więcej zdiagnozować ? jeśli tak to na które parametry zwrócić uwagę, co zmierzyć ? Bardzo dziękuję za pomoc

    A teraz szczegółowo...

    kindlar napisał:
    Wypadanie zapłonów - sprawdź świece, przewody WN, czujnik położenia wału. Może masz przebicie w cewce WN i gubi iskrę wtedy niedopalone paliwo idzie na katalizator i zapycha go. Jeśli masz niesprawny układ paliowy to zniszczysz katalizator. Jeśli jeden cylinder nie pali będzie wyczuwalne szapanie silnikiem i brak mocy.
    Sond lambda może mieć zwarcie do masy lub inne uszkodzenie. Mogło się to stać podczas zabawy z kolektorami. Sprawdź napięcie grzania i sygnały na nagrzanych sondach.


    To mnie kolega pocieszył, jest założony nowy katalizator :(



    bartek_j napisał:


    Tylko że tam nie ma przewodów WN.
    A ten sterownik taki mądry jest że odcina sterowanie wtryskiwaczem na "wypadajacym" cylindrze.

    EGR masz utknięty w otwarciu prawdopodobnie. Może pomóc jego oczyszczenie, wymiana nie konieczna. Ewentualnie zaślepić i zaemulować.


    Taka diagnoza padła po odczycie błędów przez "diagnostyków". Stwierdzili to po tym, że gdyby egr był ok, to odłączenie wtyczki od niego ustabilizowałoby pracę. Tymczasem tak sie nie stalo. Cytuję "spaliny nie miały dokąd uciec, katalizator był zatkany, więc uciekało każdą możliwą drogą. Mógł się uszkodzić EGR".

    kidu22 napisał:

    Kolego załóż z powrotem katalizator , , następnie napisz skąd jesteś.
    I nie jezdzij do matoł.... z tym autkiem bo zbankrutujesz.

    Nowy kolektor wraz z katalizatorem (w corsie C te 2 elementy sa zintegrowane na stałe), jest założony. Zacząłem sobie z tego zdawać sprawę, kiedy z portfela ubyło sporo banknotów, a samochód jak nie był sprawny tak nie jest...Jestem z Białegostoku, miasto nie należy do najmniejszych, ale albo ja mam takiego pecha do mechaników, albo....


    chomik106 napisał:

    Popieram kolege decybel91 uwalony ECU może być.

    Od czego mógł zepsuć się sterownik ? ten "typ" tak ma ? Jak to mogę sprawdzić ? Tylko i wyłącznie podłączając drugi ?

    0
  • #9 24 Sty 2012 07:38
    mercedesik
    Poziom 25  

    Najpierw ciśnienie sprężania bo wygląda mi to na jego mały brak i wtedy masz wypadanie zapłonów, co do sondy to ona może wywalać "poza zakresem"jeśli nie pali jeden cylinder.
    A egr da się wymyć naprawić i będzie chulało dalej.

    0
  • #10 30 Maj 2012 21:06
    rafi195
    Poziom 9  

    Witam podłącze się pod temat bo mam podobnie z corsa C 1.0 mam błąd wypadanie poszczególnych zapłonów i przerwa na 3 cylindrze sprawdziłem czujnik obrotu ,cewki świece, katalizator iskra jest prawidłowa a silnik przerywa i co jakiś czas pyknie w sący nie pracuje tak jakby na 3 cyl jak zdejmę wtyczkę z 3 wtrysku nie ma żadnej reakcji i tu pytanie uszkodzony wtrysk czy sterownik czy raczej rozrząd auto pali na dotyk tylko telepie..i jak zrobię test na żarówkę podłączając do kostki wtrysku to ma pulsować??i wtedy jest ok? a jak świeci cały czas to sterownik padnięty... normalnie ten pizdzik mnie wkurza..pomocy

    5