Witam.
Mój samochód to peugeot 406 z silnikiem 1.8 8v benzyna. Problem polega na tym, że po odpaleniu chodzi przez chwilę normalnie, a potem zaczyna falować i przerywać(nieraz nawet zgaśnie). Podczas jazdy potrafi stracić moc i zgasnąć, ciężko go wtedy odpalić z powrotem, jakby nie dostawał paliwa. Wymieniłem już cewkę zapłonową, kable WN, świece oraz czujnik położenia przepustnicy. Po tej wymianie obroty na biegu jałowym trzymają się pomiędzy 1000 a 1500. Jest trochę lepiej, nie gaśnie już tak często, ale wszystkich problemów to nie rozwiązało. Podejrzewam jeszcze pompkę paliwową i czujnik położenia wału. Jeżeli to nie to, jaka może być inna przyczyna?
Dziś stał dość długo na mrozie, po odpaleniu chodził normalnie. Po przejechaniu paru kilometrów zaczął dość mocno kopcić. Kawałek przed domem zaczęły się jeszcze zapalać i gasnąć kontrolki oleju i akumulatora. Otworzyłem maskę i zobaczyłem, że prawie cały olej wyleciał przez bagnet i zachlapał silnik.
Mój samochód to peugeot 406 z silnikiem 1.8 8v benzyna. Problem polega na tym, że po odpaleniu chodzi przez chwilę normalnie, a potem zaczyna falować i przerywać(nieraz nawet zgaśnie). Podczas jazdy potrafi stracić moc i zgasnąć, ciężko go wtedy odpalić z powrotem, jakby nie dostawał paliwa. Wymieniłem już cewkę zapłonową, kable WN, świece oraz czujnik położenia przepustnicy. Po tej wymianie obroty na biegu jałowym trzymają się pomiędzy 1000 a 1500. Jest trochę lepiej, nie gaśnie już tak często, ale wszystkich problemów to nie rozwiązało. Podejrzewam jeszcze pompkę paliwową i czujnik położenia wału. Jeżeli to nie to, jaka może być inna przyczyna?
Dziś stał dość długo na mrozie, po odpaleniu chodził normalnie. Po przejechaniu paru kilometrów zaczął dość mocno kopcić. Kawałek przed domem zaczęły się jeszcze zapalać i gasnąć kontrolki oleju i akumulatora. Otworzyłem maskę i zobaczyłem, że prawie cały olej wyleciał przez bagnet i zachlapał silnik.