Quarz napisał: Witam,
lordpakernik napisał: Witam. Po podłączeniu tego woltomierza do sieci 230V~ woltomierz się wychyla ale ustabilizowanie wskazówki trwa ok.10-20 sek.
W/w zachowanie się tego typu woltomierza świadczy o oberwaniu się od ustroju tłumika powietrznego, lub też otwarciu komory tego tłumika.
A skoro nie działało - jak napisałeś - pokrętło nastawy zera dostępne na zewnątrz, to świadczy o tym, iż ktoś już przy nim usilnie "pracował" ...
IMHO, najczęściej nie jest możliwe w warunkach domowych - a i w większości warsztatów - ponowne połączenie 'blaszki' tłumika z ustrojem.
Gdyby ktoś miał podobny jak wyżej problem z nieprawidłowym działaniem LE-3.
W tych miernikach ustrój jest elektromagnetyczny. Tłumik jest olejowy a nie powietrzny. Tłumiki powietrzne ERA montowała w modelach LW.
Jeżeli miernik przekłamuje ze stałym błędem wychylenia wskazówki na wszystkich zakresach (zwykle wskazuje więcej niż trzeba) znaczy, że uległ wyciągnięciu włos - w zasadzie dwa włosy, dolny i górny. Trzeba na nowo ustalić naciąg włosa wtedy wychylenie będzie mniejsze przy danym napięciu. To dość trudne zadanie.
Ponadto, gdy wskazówka się długo stabilizuje znaczy, że wysechł olej w tłumiku olejowym (płytka z drucikiem który porusza się w oleju i tłumi ruch wskazówki). Olej jak wyschnie następuje brak tłumienia i wskazówka się buja. Dodatkowo brak oleju zmniejsza moment wychyłu. Zatem do naprawy należy dodać oleju, miernik wygrzać. Fabryczne był wygrzewany przez tydzień w 180 °C. Po wygrzaniu można skorygować naciąg włosów tak aby był w kalibracji 0,5%.
Niestety dziś już oleju do tłumika się raczej nie dostanie. Był to specjalny olej produkcji niemieckiej. Nie znam typu. Można by próbować dać jakiś inny, który nie zastyga w czasie i nie powoduje wzrostu tłumienia i oporów, gdyż wtedy kalibracja się rozjedzie - stąd do tego był specjalny olej. Próbowałbym ewentualnie oleju kostnego - mogłoby się to sprawdzić.
Generalnie, olej fabryczny wysychał najdalej po 4-5 latach i należało miernik wysłać do uzupełnienia i rekalibracji do ERY.
Szanse, że dziś ktoś ma taki mierniki całkowicie sprawny (bez przekłamań i z niebujająca się jak wahadło wskazówką) nie są duże.
Wnioski: Mierniki LE-3 były bardzo dokładne, można nimi było mierzyć prądy dowolnie odkształcone (np. z przekształtników tyrystorowych) ale nie były zbyt trwałe metrologicznie.
Jak ktoś ma jakieś doświadczenie z nimi to proszę o kontynuację w wątku mimo, iż temat ma ponad 10 lat.