Chciałbym zapytać czym bardziej doświadczeni koledzy obciązają wzmacniacze podczas testów. Myśle o testach wzmacniaczy dużej mocy - cięźko troche wytrzymać np 100W sinus 1kHz, a znowu test prędkości narostu napięcia i wysterowanie głośnika prostokątem zapewne go uśmierci.
Pomyślałem sobie o rezystorach 4Ω lub 8Ω mniejszej mocy zanurzanych w wodzie destylowanej.
Inna rzecz, czy pomiar prędkości narostu nie będzie mało miał wspólnego z rzeczywistością bez indukcyjności głośnika w obciążeniu?
Pomyślałem sobie o rezystorach 4Ω lub 8Ω mniejszej mocy zanurzanych w wodzie destylowanej.
Inna rzecz, czy pomiar prędkości narostu nie będzie mało miał wspólnego z rzeczywistością bez indukcyjności głośnika w obciążeniu?