Witam.
Berlingo 1.9(1868cm3) 2001r pompa lucas, przy pompie są 3 kostki wiec chyba jest i immobilizer.
Robiłem kapitalny remont silnika więc wyprułem praktycznie wszystko spod maski.
Teraz po złożeniu po przekręceniu zapłonu włączają się światła awaryjne, alarm nie wyje i zapina się prawidłowo.
Rozrząd jest ustawiony dobrze.
Świece żarowe wszystkie sprawne.
Wtryski i pompa były oddane do regeneracji.
Głowicą także jest po kapitalce.
Na dodatek nie działa gaszenie z kluczyka, a przed remontem było ok.
Po przekręceniu zapłonu słychać trejkotanie przez chwile w okolicach pompy.
Wczoraj jeszcze zapalał, co prawda bardzo ciężko i przy max gazie wkręcał się do 2000 obrotów ale tłumaczyłem to sobie zapowietrzonym układem paliwowym i tak było ponieważ pompa łapała lewe powietrze spod króćca od wężyka paliwowego.
Było również trochę białego dymu ale bez przesady, samochód nie był 2miesiace palony i do tego nie jest najcieplej.
Dziś wymieniłem ten króciec i do pompy dochodzi 100% ropy ale ni diabla nie chce odpalić.
Znalazłem z przodu pompy śrubkę na klucz 8, wykręciłem to nic się nie działo ale podczas kręcenia leci paliwo z powietrzem.
Jak przy wykręconej dmuchałem w wąż żeby zobaczyć czy ropa pójdzie to nie dawałem razy więc pewnie jest za pompka i ta trzyma.
Przelewem tez sporo paliwa idzie wiec chyba immo nie trzyma a pompa podaje tylko dziad nie gada.
Jeżeli ma ktoś jakiś pomysł to proszę o pomoc.
Berlingo 1.9(1868cm3) 2001r pompa lucas, przy pompie są 3 kostki wiec chyba jest i immobilizer.
Robiłem kapitalny remont silnika więc wyprułem praktycznie wszystko spod maski.
Teraz po złożeniu po przekręceniu zapłonu włączają się światła awaryjne, alarm nie wyje i zapina się prawidłowo.
Rozrząd jest ustawiony dobrze.
Świece żarowe wszystkie sprawne.
Wtryski i pompa były oddane do regeneracji.
Głowicą także jest po kapitalce.
Na dodatek nie działa gaszenie z kluczyka, a przed remontem było ok.
Po przekręceniu zapłonu słychać trejkotanie przez chwile w okolicach pompy.
Wczoraj jeszcze zapalał, co prawda bardzo ciężko i przy max gazie wkręcał się do 2000 obrotów ale tłumaczyłem to sobie zapowietrzonym układem paliwowym i tak było ponieważ pompa łapała lewe powietrze spod króćca od wężyka paliwowego.
Było również trochę białego dymu ale bez przesady, samochód nie był 2miesiace palony i do tego nie jest najcieplej.
Dziś wymieniłem ten króciec i do pompy dochodzi 100% ropy ale ni diabla nie chce odpalić.
Znalazłem z przodu pompy śrubkę na klucz 8, wykręciłem to nic się nie działo ale podczas kręcenia leci paliwo z powietrzem.
Jak przy wykręconej dmuchałem w wąż żeby zobaczyć czy ropa pójdzie to nie dawałem razy więc pewnie jest za pompka i ta trzyma.
Przelewem tez sporo paliwa idzie wiec chyba immo nie trzyma a pompa podaje tylko dziad nie gada.
Jeżeli ma ktoś jakiś pomysł to proszę o pomoc.