Cykanie słychać, czyli próbuje się zakręcić.
Wpadłem na pomysł, żeby zobaczyć, czy trafo czasami mi nie przysiada.
W sumie nie powinno, ale to 8V kloc, więc być może.
Wygrzebałem trafo 24V 60VA. Jak z tego nie uciągnie, to chyba porzucę dalsze próby.
Dodano po 41 [minuty]:
Cóż... Na trafie napięcie przysiadało i to solidnie.
Ale podłączyłem to 60VA i... Nic!
Dysk wyciąga swoje ok. 0,53A na rozruch, tyka tyka i na tykaniu się kończy.
Tym razem prądu mu nie brak... Zasilany dwoma 7805 osiąga napięcie na poziomie 4,98V ±0,03V.
Dodano po 20 [minuty]:
Zastanawiałem się, czy nie jest on uruchamiany z szyny danych, ale zakryłem te szyny i dysk się uruchomił bez problemu (z usb komputera).
Więc musi być jakiś sposób, aby uruchomić ten wynalazek.
Dodano po 41 [minuty]:
Dobra. Postanowiłem wytoczyć ciężką artylerię i wyciągnąłem swój stary zasilacz ATX.
Dysk ruszył.
Z ciekawości sprawdziłem ile prądu zażyczył sobie na start - nieco ponad 1A.
Moje stabilizatory niestety okazały się jakieś trefne, bo badałem je z obciążeniem i okazało się, że napięcie to one słabo trzymają.
HDD świetnie pracuje na hubie, pendrive w parze nie robi mu różnicy.
Transfer sięga 25-30 MB/s, co mi wystarcza podczas pracy po sieci.
Skołuję sobie jakiś solidny zasilacz 5V na co najmniej 2A i powinno wszystko ładnie śmigać
Dziękuję wszystkim za chęć pomocy.
Dla potomnych chciałbym napisać, że takie kombinacje można czynić, jednak warto przeciąć żyłę +5V w przewodzie na relacji komputer/router - hub. Zwykle jest to czerwona żyła.