Mercedes W124 Coupe, 1993r. silnik 2,3 benzyna.
W wyposażeniu klimatyzacja, skóra, jakaś hydraulika chyba zawieszenia, podgrzewane fotele i takie tam pierdoły...
Denerwuje mnie trochę zachowanie ogrzewania tylnej szyby, włącza się samo, jak wyłączę przyciskiem na kokpicie to po dłuższej chwili i tak się znów włączy, ale przed włączeniem kontrolka w przycisku się powoli rozjaśnia i jak już świeci pełna mocą to się wtedy załącza przekaźnik i szyba grzeje, a strasznie to dużo prądu to żre i alternator ledwo daje radę. Usterka czy ten typ tak ma?
W wyposażeniu klimatyzacja, skóra, jakaś hydraulika chyba zawieszenia, podgrzewane fotele i takie tam pierdoły...
Denerwuje mnie trochę zachowanie ogrzewania tylnej szyby, włącza się samo, jak wyłączę przyciskiem na kokpicie to po dłuższej chwili i tak się znów włączy, ale przed włączeniem kontrolka w przycisku się powoli rozjaśnia i jak już świeci pełna mocą to się wtedy załącza przekaźnik i szyba grzeje, a strasznie to dużo prądu to żre i alternator ledwo daje radę. Usterka czy ten typ tak ma?