Witam,
Kiedyś opisywałem swój problem i niby rozwiązałem pod:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2085155.html
W skrócie z tamtego wątku:
"Objawy zewnętrzne są takie: szarpnięcie, cyknięcie przekaźnika. Różnie, były dni, że raz na 30km, a teraz mam to co kilkaset metrów. Czasem się pogarsza, czasem poprawia.
Była próba wymiany ECU i Multiplexu, bo to było podejrzane jako elektronika, ale to także nie pomogło. Choć po wymienia ECU przez kilkanaście dni było dobrze - ale interpretuję to jako przypadek lub przypadkowe wpłynięcie przy wymianie na przyczynę problemu (chyba, że coś każdy kolejny włożony psuje). ".
Niestety problem powrócił.
Ewidentnie wymiana cewek "pomogła", ale tylko na jakiś czas. Choć nie jest tak intensywnie jak przed wymianą to jednak się przerywanie i resetowanie ECU pojawia. Pewnie by to wróciło trochę wcześniej ale ostatnio mało jeździłem i samochód więcej stał niż jeździł (zrobiłem z 1-2 tys. km).
Pewnie przyczyna leży gdzieś indziej, ale poprawa po wymianie cewek to nie był zbieg okoliczności i może nasunie komuś jakieś skojarzenie, związek? Co może być nie tak, że wstawienie innych (może lepszych, może gorszych, może o trochę innej charakterystyce) może to, przynajmniej częściowo neutralizować.
Ewidentne rzeczy typu poruszanie kabelkami, które mogłem poruszyć przy wymianie cewek już sprawdziłem. Nie widzę wpływu.
Jakieś pomysły?
Kiedyś opisywałem swój problem i niby rozwiązałem pod:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2085155.html
W skrócie z tamtego wątku:
"Objawy zewnętrzne są takie: szarpnięcie, cyknięcie przekaźnika. Różnie, były dni, że raz na 30km, a teraz mam to co kilkaset metrów. Czasem się pogarsza, czasem poprawia.
Była próba wymiany ECU i Multiplexu, bo to było podejrzane jako elektronika, ale to także nie pomogło. Choć po wymienia ECU przez kilkanaście dni było dobrze - ale interpretuję to jako przypadek lub przypadkowe wpłynięcie przy wymianie na przyczynę problemu (chyba, że coś każdy kolejny włożony psuje). ".
Niestety problem powrócił.
Ewidentnie wymiana cewek "pomogła", ale tylko na jakiś czas. Choć nie jest tak intensywnie jak przed wymianą to jednak się przerywanie i resetowanie ECU pojawia. Pewnie by to wróciło trochę wcześniej ale ostatnio mało jeździłem i samochód więcej stał niż jeździł (zrobiłem z 1-2 tys. km).
Pewnie przyczyna leży gdzieś indziej, ale poprawa po wymianie cewek to nie był zbieg okoliczności i może nasunie komuś jakieś skojarzenie, związek? Co może być nie tak, że wstawienie innych (może lepszych, może gorszych, może o trochę innej charakterystyce) może to, przynajmniej częściowo neutralizować.
Ewidentne rzeczy typu poruszanie kabelkami, które mogłem poruszyć przy wymianie cewek już sprawdziłem. Nie widzę wpływu.
Jakieś pomysły?