Witam, serdecznie, ponieważ nie doszukałem się dokładnej odpowiedzi na moje pytanie zwracam się do forumowiczów z prośbą o odpowiedź. Mianowicie jeżdżę lanosem jak w temacie, 8 zaworowym. Przejechane ma 152tyś. Ponieważ miałem wycieki w misce olejowej i na uszczelce od głowicy, zleciłem tą naprawę do zakładu mechanicznego. Jednakże od tamtej pory lanos pali mi 1l ojelu na 300km. Co prawda, nigdy wcześniej tak często nie sprawdzałem oleju, ale jeśli by brał takie ilości to by mi się zatarł, a nigdy nie było potrzeby aby dolewać. W zakładzie powiedzieli, że trzeba remontować silnik, koszta od 1200zł w górę. Po samodzielnym sprawdzeniu ciśnienia w cylindrach wyszło mi po 13atm, po równo na każdy. Silnik po odpaleniu nie kopci, ale jak zwiększę obroty ponad 4tys/min, to faktycznie widać gęsty dym. A teraz pytanie klucz, czy powodem może być wcześniejsze ściągniecie głowicy? Może zasugerujecie jakieś porady. Z góry dziękuję.