logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Renault Scenic 2001 1.9dti - gaśnie, dym spod maski, błąd czujnika wału po nagrzaniu

Aleksander_01 21 Maj 2012 22:38 3524 13
REKLAMA
  • #1 10921502
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Witam.
    Auto to scenic z 2001 roku. Przyjechało na lawecie.
    Wg właściciela pojazdu po przejechaniu około 30 km auto nagle zgasło, z okolic lewego przedniego koła oraz filtra powietrza wydobywał się dym i czuć spaleniznę.
    Po dostarczeniu mi auta przejrzałem wszystkie możliwe łączki, przewody (także te nad nadkolem), ale nie znalazłem skąd wydobywał się swąd. W aucie uszkodzona jest sprężyna powrotna stacyjki.

    Auto za którymś razem odpaliło - wtedy chodzi normalnie, na komputerze wszystko w porządku, nie reaguje na ruchy kablami, wtyczkami etc. Gdy auto nie chce odpalić obrotomierz szaleje (idzie na ok 4-5K obrotów), to samo widzi tester - za chwilę wskakuje także błąd czujnika położenia wału (wymieniony na nowy - po wymianie auto odpalało ok, ale po nagrzaniu to samo). Połączenia z komputerem sprawdzone, podałem także nowe przewody (stare odciąłem) ale niestety nie pomogło. Napięcie na przepływce (zasila także CPS) jest stabilne i wynosi 5V. Smród nieraz wraca, ale niestety ciągle nie mogę go zlokalizować.

    W Clipie opis tego błędu to DEF1 czyli dynamic coherence.

    Czy ktoś spotkał z czymś takim? Prosze o sugestie.
  • REKLAMA
  • #2 10921572
    misiek-888
    Poziom 36  
    Spróbuj rozpiłować jeden otwór tak by zbliżyć czujnik do koła zamachowego. Powinien palić dobrze , ale przyczyna prawdopodobnie to spadek napięcia na sterowniku silnika podczas rozruchu
  • #3 10921595
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Odpalałem na prostowniku i na podładowanym akumulatorze - też nie chciał zapalić. Ale w sumie napięc na sterowniku nie sprawdzałem.

    Też przyszło mi do głowy by trochę "stuningować" oryginalny czujnik. Sprawdzę jutro - na razie czekam na dalsze sugestie.
  • REKLAMA
  • #4 10921660
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Piny w kościach komputera masz sprawdzone na 1000% ? Tam często siedzi zielone i nie widać, póki pinu nie obejrzysz po wyjęciu. Dodatkowo zasilania i bezpieczniki! Lubią sobie rozkwitać pięknym zielonym kolorem.
  • #5 10921711
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Pawel wawa napisał:
    Piny w kościach komputera masz sprawdzone na 1000% ? Tam często siedzi zielone i nie widać, póki pinu nie obejrzysz po wyjęciu. Dodatkowo zasilania i bezpieczniki! Lubią sobie rozkwitać pięknym zielonym kolorem.


    "Tam" nie zaglądałem jeszcze, ale usterka nastąpiła nagle i komputer widzi tylko usterkę crankshaftu, poza tym gniazdo i wtyczka komputera w idealnym stanie.

    Dziś kupiłem nowy czujnik i po zamontowaniu auto zapalało od przysłowiowego dotyku do czasu aż się dobrze nagrzało.....a potem wszystko wróciło do poprzedniego hu..wego stanu. Gdy silnik pracował smród spalenizny raz nasilał się raz malał. Dałem całkiem nowe przewody od czujnika do komputera.

    Spodobał mi się pomysł misiek-888 - jutro go zrealizuję.
  • REKLAMA
  • #6 10921716
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Gdy silnik pracował smród spalenizny raz nasilał się raz malał. Sprawdzaj masowe i duże zasilania. Nie ma prawa być żadnego smrodu.
  • #7 10921816
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    A co myślisz o rozruszniku, przypominam że uszkodzona jest stacyjka (nie odbija z pozycji rozruch) ?
  • #8 10921823
    mlodygolf
    Poziom 10  
    może czasami robić ten zapach alternator jak jest duży pobór prądu
  • #9 10921868
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    mlodygolf napisał:
    może czasami robić ten zapach alternator jak jest duży pobór prądu


    Obwąchałem go dokładnie, ale to nie on. Ten smród przypomina mi palący się bakelit.
  • REKLAMA
  • #10 10924469
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Dziś rano powiększyłem otwory w motylku z 8 do 10 mm.
    Zamontowałem czujnik i auto paliło 100 na 100, chodziło na wolnych obrotach bez mała cały dzień, co jakiś czas gasiłem go i odpalałem - zawsze bez problemowo.
    Klient odebrał auto około 18-tej, a około 20-tej dzwoni do mnie z informacją że podjechał pod sklep i auto zapaliło dopiero za piątym razem.
    Co o tym sądzicie ? A może coś z kołem zamachowym ?
  • #11 10924762
    misiek-888
    Poziom 36  
    Pisałem ,że problem jest w spadającym napięciu podczas rozruchu.
  • #12 10928113
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Okazało się że przyczyną niepalenia samochodu był ....rozrusznik.
  • #13 10931955
    sputnik1
    Poziom 16  
    Rozrusznik?, a co kręcił jednak słabiej czy maił zwarcie i spadki napięcia powodowały szaleństwo elektryki?. Ja jak słyszę scenic dti.... mój teść miał takiego i zimą nie miał ochoty palić zimny i żadna a to żadna zachęta:-) nie pomagała.
  • #14 10931997
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Rozrusznik kręcił jak szalony, spadek na akumulatorze podczas rozruchu do 10,7 V - można rzec idealnie. Winny okazał się automat - małe styki ciągnęły łuk aż miło (stąd właśnie był zapach spalenizny, a z zewnątrz bakelit wyglądał super), wiadomo przepięcia, szpilki i inne syfy wchodziły na instalację i stąd komp widział obroty silnika podczas rozruchu dochodzące do 4 - 5 tys.

    Zapewne niejeden zapyta skąd jestem teraz taki mądry - po wymianie zadzwoniłem do kolegi który przy rozrusznikach i alternatorach "zjadł zęby". Wg moich skromnych wyliczeń musiał ich przerobić kilkadziesiąt tysięcy, a identyczna sztuka trafiła mu się tylko raz. Samochód opel zachowywał się tak samo. Zrobił sobie "okienko" w automacie i zaobserwował że styki w automacie w rytm obrotów drżą i ciągną łuk. Oscyloskop zapięty na akumulatorze pokazywał takie rzeczy o których się filologom nie śniło.

    A przyczyną wszystkiego była uszkodzona stacyjka, która podczas jazdy "zastartowała" rozrusznik.
REKLAMA