Witam!
Posiadam zasilacz komputerowy przerobiony na warsztatowy. Na linii 12v (według naklejki) można pobrać maksymalnie 10A. Jako, że zasilacz czasami zostaje włączony "bez opieki" na np. 30min. (zasila jakieś urządzenie) poddałem go szeregowi testów, aby nie puścić domu z dymem, bądź nie szukać po ciemku bezpiecznika do włączenia (w skrzynce jest ponad 30
). Liczne celowe zwarcia, w czasie różnego obciążenia zdał wyśmienicie (do 50W). Wyłącza się natychmiast, a po chwili można go znowu używać. Nadszedł czas na obciążalność. Krokodylki podłączone, miernik włączony (można nim mierzyć max 10A,więc w sam raz). Dotykając sondą miernika w różnych miejscach grzałki od suszarki obserwowałem zasilacz. Wbrew wszelkim opiniom i moim obawom, co do jakości zasilacza EC 8-9A przez pewien czas wszystko jak należy. Ostatnia sprawa-zabezpieczenie przeciw przeciążeniowe. Podjeżdżam sondą co raz bliżej do punktu podłączenia masy, a zasilacz nic. Pobór 10A, a zasilacz nic. Zastanawiając się czy się cieszyć, czy martwić przez nieuwag przesunąłem ciut za daleko sondę, a przez ułamek sekundy na mierniku ujrzałem pobór ponad 12A!
Zwracam się więc z pytaniem - Czy zabezpieczeni nie powinno zadziałać? Fakt, był to ułamek sekundy, ale jednak.
Co sądzicie o jego jakości po moich testach?
Czy mogę bezpiecznie podłączyć do niego kompresorek samochodowy na kilka minut pobierający 10A, bez obawy o pożar?
Pozdrawiam, Oximon
Posiadam zasilacz komputerowy przerobiony na warsztatowy. Na linii 12v (według naklejki) można pobrać maksymalnie 10A. Jako, że zasilacz czasami zostaje włączony "bez opieki" na np. 30min. (zasila jakieś urządzenie) poddałem go szeregowi testów, aby nie puścić domu z dymem, bądź nie szukać po ciemku bezpiecznika do włączenia (w skrzynce jest ponad 30
Zwracam się więc z pytaniem - Czy zabezpieczeni nie powinno zadziałać? Fakt, był to ułamek sekundy, ale jednak.
Co sądzicie o jego jakości po moich testach?
Czy mogę bezpiecznie podłączyć do niego kompresorek samochodowy na kilka minut pobierający 10A, bez obawy o pożar?
Pozdrawiam, Oximon