Witam. Pod koniec sierpnia zauważyłem w swoim mieszkaniu dziwne zjawisko. Gdy w gniazdku położonym najdalej od puszki z bezpiecznikami (topikowe, dwie fazy) podłączone jest jakieś urządzenie o wysokim poborze prądu np komputer, to w puszce słychać tak jakby zwarcie ale nic sie nie dzieje, nie wybija. Jednak dlatego też tego gniazdka nie używam do komputera, nie wiem co by się stało gdyby to trwało przez kilka minut czy godzin. Natomiast jeśli chodzi o gniazdka położone bliżej bezpieczników to nie wywołują efektu chrobotania w bezpiecznikach, natomiast jest to słyszalne w samych gniazdkach. Zrobiłem też test i podłączyłem sam telefon z ładowarką, żeby wykluczyć wpływ innego urządzenia wszystko inne odłączyłem wraz z lodówką, a po paru sekundach i tak zaczęło się strzelanie w gniazdku z telefonem. Było już 2 elektryków, pomiary ok, puszka z bezpiecznikami wyczyszczona, gniazdka sprawdzone, nie widzą problemu. Zauważyłem jedną prawidłowość, mianowicie dzieje się to najczęściej w taki dzień jak dziś, ciepły i słoneczny, gdy jest chłodniej lub jest noc to jest raczej spokój. Co jest grane?