Otrzymałem w prezencie piękny odbiornik z 1939 roku Mende MS195B.Jest to radio zasilane z baterii. Jeden przewód zasilający to żarzenie 2v, drugi to napięcia 3v,6v,i120v. Dorobiłem prowizoryczny zasilacz i odbiornik wydał z siebie głos.
Oczywiście bez rewelacji ale te 72lata mają swoje prawa. Niestety podczas pracy przy odbiorniku popełniłem fatalny błąd.Mianowicie zasilanie żarzenia podpięte mam do zasilacza z regulowanym napięciem i zamiast przy wyłączaniu radia skręcić napięcie do zera pokręciłem w przeciwnym kierunku.Radio zamilkło. Nie całkiem bo wejście gramofonowe działa .Sprawdziłem lampy wszystkie włókna żarzenia są sprawne,ale obwody wejściowe milczą.Schematu w internecie nie znalazłem więc potrzebuję pomocy.Lampy jakie są zamontowane w odbiorniku to KL4, KBC1,KF3,
i 2A1 ale ona była przecokołowana więc nie wiem co było w oryginale.
Moja prośba to pytanie, co mogłem zepsuć zawyżając żarzenie,i jeśli ktoś miałby schemat to bardzo bym prosił.
Oczywiście bez rewelacji ale te 72lata mają swoje prawa. Niestety podczas pracy przy odbiorniku popełniłem fatalny błąd.Mianowicie zasilanie żarzenia podpięte mam do zasilacza z regulowanym napięciem i zamiast przy wyłączaniu radia skręcić napięcie do zera pokręciłem w przeciwnym kierunku.Radio zamilkło. Nie całkiem bo wejście gramofonowe działa .Sprawdziłem lampy wszystkie włókna żarzenia są sprawne,ale obwody wejściowe milczą.Schematu w internecie nie znalazłem więc potrzebuję pomocy.Lampy jakie są zamontowane w odbiorniku to KL4, KBC1,KF3,
i 2A1 ale ona była przecokołowana więc nie wiem co było w oryginale.
Moja prośba to pytanie, co mogłem zepsuć zawyżając żarzenie,i jeśli ktoś miałby schemat to bardzo bym prosił.