Czas na zaprezentowanie kolejnej "zabawki" audio. Jej podstawowe cechy:
1. Stopień mocy klasy D oparty na TPA3126 taktowanym 1200kHz. Wzmocnienie układu TPA3126 ustawione na 26dB.
2. Stopień mocy jest objęty dodatkową pętlą ujemnego sprzężenia zwrotnego obejmującą wyjściowe filtry rekonstrukcyjne LC. Pętla PFF ma głębokość około 12.4dB (4.17-krotna). O tyle samo powinny być zredukowane zniekształcenia nieliniowe.
3. Filtry rekonstrukcyjne wykorzystują podwoje cewki o niesprzężonych magnetycznie uzwojeniach, ekranowane magnetycznie firmy Coilcraft z serii UA801x-AL. Te cewki zaprojektowano na zamówienie Texas Instruments do płytek ewaluacyjnych z układami TPA3244/3245. Oferują niskie THD wnoszone przez nieliniowość ich rdzenia magnetycznego.
4. Sterowanie wejść stopnia mocy z pętlą PFF symetryczne. Jest to wymagane dla realizacji pętli PFF.
5. Układ TPA3126 (jak i TPA3156 czy starszy TPA3116...) ma w sumie cztery tory każdy terminowany półmostkiem. Dla konfiguracji stereo mamy dwa kanały, każdy wykorzystujący dwa tory co pozwala zaoferować pełnomostkowe stopnie wyjściowe. Tory w układzie TPA3126 nie odwracają fazy, więc koniecznym jest połączenie tych dodatkowych pętli PFF "na krzyż". (z LOUT+ do LIN-, z LOUT- do LIN+, z ROUT+ do RIN- z ROUT- do RIN+).
6. Regulator barwy dźwięku wzorowany na wzmacniaczu B251 firmy Revox. Sa to dwa tory korektorów parametrycznych ze stałą wartością częstotliwości oraz nie regulowaną wprost dobrocią a regulowanym poziomem. Konstrukcja w sprytny i zarazem prosty sposób pozwala współdzielić ten sam wzmacniacz operacyjny.
7. Wyjście regulatora barwy dźwięku jest symetryczne. W regulatorze pracują dwa wzmacniacze operacyjne - typ OPA1656 (podwójny).
8. Regulator barwy dźwięku wyłączany przełącznikiem. Przełącznik steruje przekaźnikiem a ten zwiera wejście nieodwracające wzmacniacza operacyjnego do masy co wyłącza regulację wymuszając liniową ch-kę częstotliwościową.
9. Regulacja balansu. Tu jest kłopot bo nie są produkowane i nie są dostępne w handlu potencjometry o charakterystyce M+N (jedyne dostępne są do montażu na panelu i nie są przystosowane do montażu na PCB). Zastosowano potencjometr stereo o liniowej charakterystyce a sekcje podłączone przeciwstawnie. To oznacza że w środkowym położeniu mamy redukcję poziomu o 6dB dla każdego z kanałów. To niestety cena "współczesności".
10. Stopnie wstępne zbudowane lampach. Pracują po dwie triody nuwistorowe połączone w układ SRPP. Napięcie zasilania tych stopni względnie niskie wynosi 48V. Stopień regulator barwy dźwięku wymaga niskiej rezystancji wewnętrznej nieosiągalnej dla lamp poza kilkoma typami o bardzo wysokim nachyleniu. Dlatego pomiędzy preampem lampowym a regulatorem barwy dźwięku jest wzmacniacz operacyjny typu OPA1655 (pojedynczy w obudowie SOT23). Na jego wejściu umiejscowiłem potencjometr balansu.
11. Oczko magiczne sterowane poziomem sygnału na wyjściu. Jedno wspólne dla obu kanałów. Zastosowałem lampę DM70 przewidzianą do bateryjnych odbiorników lampowych (jednak w radiach turystycznych wyższej klasy stosowano je w roli triody o wzmocnieniu około 1.2 jako inwertera fazy dla przeciwsobnych stopni mocy - podobnie jak lampa ECLL800 opracowana na samym końcu ery lampowej w radiach i sprzęcie audio Hi-Fi). To oczko to bardziej taki atraktor wizualny reagujący na odtwarzany dźwięk niż wskaźnik VU. Do zasilania oczka napięcie 72V.
12. Całość zasilana z zewnętrznego zasilacza 24V. Używam impulsowego, taniego dość podłego Mean-Well RSP-100-24. Kiedyś miałem zasilacz do montażu na szynie DIN T35 firmy Delta z serii DRP i jego praca była "kulturalniejsza".
13. Wzmacniacz ma dwie przetwornice. Pierwsza step-up (boost) na LM2585 (takt 100kHz) oferuje napięcie 48V dla stopnia mocy. Do tej przetwornicy dołożono pompę ładunkowa jako podwajacz napięcie a podpartą napięciem zasilania wzmacniacz równym 24V. Otrzymuję w ten sposób około 72V (2 * 1/2 48V + 24V). Druga przetwornica to step-down (buck) na LM2596 (takt 150kHz) oferująca +12.6VV dla żarzenia lamp (4 nuwistory, po dwa a ich żarzenia o napięciu znamionowym 6.3V połączone szeregowo, zaś oczko magiczne to rezystor redukcyjny). Ta przetwornica dostarcza jeszcze napięcie ujemne potrzebne dla wzmacniaczy operacyjnych. Dla tego celu cewka przetwornicy ma drugie uzwojenie, które oferuje po wyprostowaniu ujemne napięcie. Proste rozwiązanie ale aby to drugie wyjście było wydajne napięciowo to musi być to podstawowe wyjściowe napięcie obciążone a co jest spełnione bowiem żarzymy też lampy a nie tylko oferujemy dodatnie napięcie dla wzmacniaczy operacyjnych.
14. Te niskie napięcia dodatnie i ujemne są jeszcze kierowane na parę stabilizatorów liniowych LDO, niskoszumnych oraz oferujących wysokie tłumienie tętnień (około 55dB) dla 100kHz. Napięcia wyjściowe to +9.3V i -9.3V. Zastosowane typy to TPS7A4901 (dodatni) i TPS7A3001 (ujemny).
15. Załączanie zasilania odbywa w linii 24V DC. I tu je pewien problem. To trudne dla przełączników jak i przekaźników. Tym bardziej że na PCB mamy baterię 6 aluminiowych elektrolitycznych kondensatorów polimerowych 680uF z ESR około 9-10 miliomów każdy. Przekaźniki nawet klasy high inrush nie dają rady. Ale te ze stykami pre-make tungsten dają radę. To już odchodząca technologia bowiem stosowano je do załączania zasilania lamp jarzeniowych. Te przekaźniki ma podwójny styk najpierw łączy styk wolframowy a po chwili dopiero łączy właściwy styk AgSnO2. Przekaźnik o styku o znamionowej wytrzymałości prądowej 16A wytrzymuje prąd o natężeniu 800A przez 200µs.
16. Układ power on delay mute. Prostacko czyli tranzystor i przekaźnik. Bez niego mamy dwa stuki po załączeniu zasilania. Jeden z nich to ustalenie się napięć na wejściach układu TPA3126 (ładowanie się kondensatorów 3,3µF). Ten drugi stuk to pojawienie się emisji katod lamp. Wtedy zmienia napięcie robocze na wyjściu stopnia SRPP.
17. Dwa przełączane wejścia. Każde wejście ma wybór czułości przełącznikiem.
18. Zaciski zasilania oraz głośników zablokowane kondensatorami MLCC 2.2nF C0G dla redukcji EMI.
19. Linia zasilania wyposażona w jednokierunkowy transil 3kW. Transil chroni przed nadmiernym napięciem ale i też przed odwrotną polaryzację wymuszając przepalenie bezpiecznika topikowego (SMD 2410 w podstawce).
W sumie jest to ewolucja wzmacniacza opisanego tu: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4125286.html
Odsyłam do tamtego wątku bowiem tam jest szczegółowiej pomierzony stopień mocy z tą pętlą PFF.
Tyle opisu tego układu. Jednak jako uzupełnienie dodaję następne punkty poniżej:
20. Lampy o sentyment. Po prostu to robię dla siebie. Nie robię tego dla wyścigu w uzyskanych liczbach jak THD, SNR, IMD itd. To ma po prostu cieszyć.
21. Nie akceptuję elementów wiszących na przewodach. Wszystko na PCB. Nie ma dostępnych dobrych jakościowo złącz głośnikowych lutowanych do PCB. Dlatego zdecydowałem się na rozłączalne bloki złączek śrubowych znane prędzej z przemysłowych rozwiązań niż ze świata audio. Przynajmniej pewne i solidne.
22. Zewnętrzny zasilacz DC. Ma to swoje zalety jak i wady. Jednak zalety przeważają.
To tyle opisowej części. Teraz czas na język "obrazkowy".
Najpierw koncepcja z etapu projektowania. Czyli symulacje SPICE. Dodam że dysponuję charakterografem (µTracer 6) więc pozyskałem charakterystyki lamp 6S51N-V i dopasowałem model SPICE do nich. Program TINA dostarcza model układu TPA3116 oferujący analizę transient oraz analizę częstotliwościową. Ten model nie pokazuje, że to impulsowy stopień mocy jednak wystarczająco jest dobry dla dobrania pętli PFF a dokładnie korekcji częstotliwościowo-fazowej.
Schemat dla symulacji czyli uproszczony do najistotniejszego zakresu schemat wzmacniacza:
Charakterystyki regulacji barwy dźwięku:
Wzmocnienia w tymże układzie dla wybranych miejsc:
Zachowanie się filtrów rekonstrukcyjnych. Tłumienie nośnej kluczowania oraz dzwonienie filtrów:
Charakterystyki częstotliwościowe, amplitudowa i fazowa dla wyłączonej regulacji barwy dźwięku:
Szacowanie THD dla wysterowania o poziomie -3dB względem punktu przesterowania (clipping) oraz dla wysterowania odpowiadającego 1W mocy wyjściowej sinusa przy 8Ω obciążeniu (2.83Vrms):
Drugi etap projektowania to opracowanie schematu ideowego oraz projekt PCB. Wykonanie PCB zleciłem firmie Eurocircuits:
Tu kilka słów co do layout PCB. Mamy trzy punkty topologii gwiazdy dla mas. Pierwsza to masy stopni wstępnych. Punkt gwizdy przy układzie TPA3126 obok pinu GND po stronie wejść i pinów sterowania oraz sygnalizacji. Druga to punkt gwiazdy dla przetwornicy step-up (boost) a trzecia to punkt gwiazdy dla przetwornicy step-down (buck). Polygony masy też rożne. Wydzielony ten dla bloku przetwornic plus jeszcze jeden polygon masy jako radiator dla LM2585 i LM2596.
No to czas na realizację. Najpierw zdjęcia:
No i wzmacniacz w akcji (jeszcze czekałem na te dwa przełączniki wyboru czułości wejść):
A teraz czas na pomiary. Nie będę powielał tego zo wykonałem dla wzmacniacza stanowiącego punkt wyjścia (pod podanym linkiem). Stopień mocy ten sam (także ten sam layout PCB tej części) wiec nie ma moim zdaniem sensu powielać tych pomiarów. Jednak tu dodam kilka uwag, które mają uprzedzić niepotrzebne "kłótnie":
A. Nie mam w mieszkaniu instalacji z PE. Do ziemi mam 8 pięter.
B. To gołe PCB, większe wiec większa antena łapiąca śmieci. Ignoruję więc te harmoniczne 50Hz.
C. PCB nie jest ekranowane. Zrobienie tylko dla pomiaru puchy ekranującej, kupno lepszych kabli BNC to wydatek a i tak nie ma "ziemi" Tak samo rezystory obciążenie, dzielnik i filtry. W zasadzie nie było prawidłowego laboratoryjnego środowiska. To bardziej pobieżny test - pomiar niż dokładne specyfikowanie produktu.
D. Obciążeniem jest blok połączonych równolegle 4 rezystorów drutowych w ceramicznych obudowach 33Ω i mocy 20W każdy. Wypadkowa rezystancja to 8.25Ω. Te rezystory niestety nie są bezindukcyjne. Potem jest dzielni zintegrowany z symetrycznym filtrem CLCLC na każdy zacisk symetrycznego wyjścia wzmacniacza.
Do pomiarów używałem QuantAsylum QA-403. Ma on swoje ograniczenia (wyszły brutalnie przy pomiarach IMD w styli CCIF dla pary 19 i 20 kHz). Wszelkie nazwy parametrów i ich parametryzacja odnoszą się do dedykowanego programu dla tego QA-403.
Dalsza część w kolejnym, poście bo limit liczby załączników.
Fajne? Ranking DIY