Witam,
Od soboty walczę z lodówką Samsung RL36EBNS - ma 7 lat. Postanowiłem opisać przypadek, bo nie znalazłem podobnego na forum. Lodówka normalnie pracowała, w sobotę wieczorem wybiło bezpieczniki - różnicowy + obwód kuchenny. Po załączeniu z powrotem wybija ponownie. Lodówka postała godzinę, została podpięta z powrotem, wybiło bezpieczniki. Została podpięta do innego gniazdka w kuchni - działała całą noc.
W niedzielę został wymieniony kabel zasilający na nowy, nie pomogło, lodówka nadal wybija bezpieczniki.
W poniedziałek przywiozłem miernik z pracy, między pinami sprężarki, a masą nie ma zwarcia, rezystancja nieskończona. Między pinami opór na poziomie 20-40Ω.
Odpiąłem wszystkie urządzenia podpięte do gniazdek w domu aby wyeliminować prądy upływu. Lodówka jako jedyna podłączona do gniazdka w kuchni wybija bezpieczniki.
Problem udało się na tyle zdiagnozować, że po odłączeniu przewodu uziemiającego z wtyczki sieciowej od masy lodówki, lodówka normalnie się włącza, pracuje i mrozi jakby nigdy jej nic nie było. Podpięcie masy z powrotem do uziemienie powoduje wybicie bezpieczników. Odpiąłem także agregat od kabli zasilających, wtedy lodówka uziemiona nie wybija bezpieczników.
W obwodzie agregata jest kondensator 3,5µF, zmierzony miernikiem po odpięciu kabli ma pojemność 2,7µF. Nie mam więcej pomysłów, ale nie chcę, aby nieuziemiona lodówka nie pozabijała żony i kotów w domu.
Jakieś pomysły?
Od soboty walczę z lodówką Samsung RL36EBNS - ma 7 lat. Postanowiłem opisać przypadek, bo nie znalazłem podobnego na forum. Lodówka normalnie pracowała, w sobotę wieczorem wybiło bezpieczniki - różnicowy + obwód kuchenny. Po załączeniu z powrotem wybija ponownie. Lodówka postała godzinę, została podpięta z powrotem, wybiło bezpieczniki. Została podpięta do innego gniazdka w kuchni - działała całą noc.
W niedzielę został wymieniony kabel zasilający na nowy, nie pomogło, lodówka nadal wybija bezpieczniki.
W poniedziałek przywiozłem miernik z pracy, między pinami sprężarki, a masą nie ma zwarcia, rezystancja nieskończona. Między pinami opór na poziomie 20-40Ω.
Odpiąłem wszystkie urządzenia podpięte do gniazdek w domu aby wyeliminować prądy upływu. Lodówka jako jedyna podłączona do gniazdka w kuchni wybija bezpieczniki.
Problem udało się na tyle zdiagnozować, że po odłączeniu przewodu uziemiającego z wtyczki sieciowej od masy lodówki, lodówka normalnie się włącza, pracuje i mrozi jakby nigdy jej nic nie było. Podpięcie masy z powrotem do uziemienie powoduje wybicie bezpieczników. Odpiąłem także agregat od kabli zasilających, wtedy lodówka uziemiona nie wybija bezpieczników.
W obwodzie agregata jest kondensator 3,5µF, zmierzony miernikiem po odpięciu kabli ma pojemność 2,7µF. Nie mam więcej pomysłów, ale nie chcę, aby nieuziemiona lodówka nie pozabijała żony i kotów w domu.
Jakieś pomysły?