Tytuł może nie precyzuje dokładnie problemu ale nie wiem jak to inaczej nazwać.
Korzystałem z komputera. Chciałem przekręcić się na krześle i uderzyłem nogą w komputer. Ten się zaciął. Przy ponownym uruchomieniu komputer się uruchomił jednak żaden obraz nie pojawił się na monitorze. Sprawdziłem inny monitor i jest to samo. Dziś ide do kumpla ze swoja kartą i sprawdze czy tam będzie działać. A, i gdy odpale komputer i pochodzi troche to potrafi się sam wyłączyć i potem sam włączć. Karta to geforce 9600gt, zasilacz modecom 300W procek dual core e5200 2x2.5ghz plyta glowna gigabyte g31[/s]
Dodano po 28 [minuty]:
Poruszyłem kablami i działał. Postawiem go, podpiąłem wszystkie sprzęty i gdy poruszyłem myszką ikona ciągle stała w miejscu. Znowu się zaciął i znowu monitor nie chce się włączyć.
Korzystałem z komputera. Chciałem przekręcić się na krześle i uderzyłem nogą w komputer. Ten się zaciął. Przy ponownym uruchomieniu komputer się uruchomił jednak żaden obraz nie pojawił się na monitorze. Sprawdziłem inny monitor i jest to samo. Dziś ide do kumpla ze swoja kartą i sprawdze czy tam będzie działać. A, i gdy odpale komputer i pochodzi troche to potrafi się sam wyłączyć i potem sam włączć. Karta to geforce 9600gt, zasilacz modecom 300W procek dual core e5200 2x2.5ghz plyta glowna gigabyte g31[/s]
Dodano po 28 [minuty]:
Poruszyłem kablami i działał. Postawiem go, podpiąłem wszystkie sprzęty i gdy poruszyłem myszką ikona ciągle stała w miejscu. Znowu się zaciął i znowu monitor nie chce się włączyć.