Czy ktoś może podpowiedzieć laikowi jak poprawić komfort cieplny w domu w następującej sytuacji:
Nowy dom 150 m2. Na dole pół na pół ogrzewanie podłogowe i grzejniki, góra grzejniki w pokojach, podłogówka tylko w łazience. Mam piec kondesacyjny i termostat w hallu nad podłogówką na dole. Gdy zadam jakąś temperaturę na termostacie, to podłogówka ładnie się nagrzewa i długo trzyma tepmeraturę. Wobec tego piec rzadko się włącza (bo na dole jest temp. jaka trzeba), ale góra się wychładza, bo grzejniki nie włączają się przez np. 1-2 godziny. W związku z tym na dole mam 21-22 st., a na górze robi się 18-19
Ustawiono mi już podłogówkę na niższą remp., żeby dłużej się musiała nagrzewać i wtedy grzejniki też grzeją dłużej, ale ostatecznie jak już się podłogówka nagrzeje to znowu długo trzyma temp. i na górze dalej zimno. Ma ktoś jakiś pomysł na rozwiązanie tego problemu???
Nowy dom 150 m2. Na dole pół na pół ogrzewanie podłogowe i grzejniki, góra grzejniki w pokojach, podłogówka tylko w łazience. Mam piec kondesacyjny i termostat w hallu nad podłogówką na dole. Gdy zadam jakąś temperaturę na termostacie, to podłogówka ładnie się nagrzewa i długo trzyma tepmeraturę. Wobec tego piec rzadko się włącza (bo na dole jest temp. jaka trzeba), ale góra się wychładza, bo grzejniki nie włączają się przez np. 1-2 godziny. W związku z tym na dole mam 21-22 st., a na górze robi się 18-19