Obecnie mam regulatorek zbudowany na IRFZ44 i termistorze, wiec utrzymuje on temperature procka na poziomie 50 - 52 stopnie (w zaleznosci od temperatury zewnetrznej) przy predkosci wiatraka ok. od 2000 do 2500. Proces zwiekszania predkosci odbuwa sie liniowo, zgodnie z temperaturka, a chcialbym zrobic tak:
Tak, jak jest w laptopach, czyli wentyl pracuje na starcie 1000obrotow i gdy temperaturka dojdzie do 50 stopni, to zwiekszy on swoja prace do 2500 obrotow. Gdy procek sie wystudzi, to wentyl zmniejsza obroty do 1000. Probowalem to zrobic poprzez kondensator na bramce MOSFETa, ale testy praktyczne nie wyszly zbyt dobrze. Czy zbudowac to na jakims ukladzie? Na jakim? Moze jakis procek? Poradzcie lub rzuccie schamacikiem. DZIEKI.
PS. Mialem kiedys wentyl sterowany termostatem. Temperatura wysoka - 12V, niska 5V, ale sterowanie bylo poprzez przekaznik, wiec wkurzalo mnie ciagle pyk, pyk, pyk, pyk. Moge powiedziec, ze dzialalo to calkiem niezle. W windzie wentyl chodzil non stop na 5V, a jak sie wlaczylo gre i minutke pogralo to sie wlaczalo 12V i procek sie chlodzil przez 15 sekund , po czym przechodzil na 5V. Histereze wtedy ustawilem na okolo 12 stopni.
Tak, jak jest w laptopach, czyli wentyl pracuje na starcie 1000obrotow i gdy temperaturka dojdzie do 50 stopni, to zwiekszy on swoja prace do 2500 obrotow. Gdy procek sie wystudzi, to wentyl zmniejsza obroty do 1000. Probowalem to zrobic poprzez kondensator na bramce MOSFETa, ale testy praktyczne nie wyszly zbyt dobrze. Czy zbudowac to na jakims ukladzie? Na jakim? Moze jakis procek? Poradzcie lub rzuccie schamacikiem. DZIEKI.
PS. Mialem kiedys wentyl sterowany termostatem. Temperatura wysoka - 12V, niska 5V, ale sterowanie bylo poprzez przekaznik, wiec wkurzalo mnie ciagle pyk, pyk, pyk, pyk. Moge powiedziec, ze dzialalo to calkiem niezle. W windzie wentyl chodzil non stop na 5V, a jak sie wlaczylo gre i minutke pogralo to sie wlaczalo 12V i procek sie chlodzil przez 15 sekund , po czym przechodzil na 5V. Histereze wtedy ustawilem na okolo 12 stopni.