Potrzebuję fachowej porady odnośnie licznika c52 z 1994 roku. W 2001 roku kupiłam mieszkanie i podpisałam umowę z elektrownią. W roku 2008 przyszedł pan elektryk w celu wymiany licznika. W trakcie wymiany kontroler stwierdził, że znak na plombie jest mało czytelny po czym spisał protokół kontroli i zapisał iż są nie oryginalne plomby na liczniku plomby legalizacyjne i przekazał licznik do badania w laboratorium. Kontroler powiedział mężowi, że tak się pisze , a mąż grzecznie podpisał protokół. Było to 06.08.2008 roku. W październiku 2008roku otrzymaliśmy protokół badanego licznika w którym jest napisane: oględziny zewnętrzne ujawniły brak plomb legalizacyjnych, w miejscu brakujących plomb założone były plomby niewiadomego pochodzenia. Był dostęp do wnętrza licznika. i dalej : w liczniku stwierdzono manipulacje polegające na przesunięciu względem siebie kół Z2 i Z3 przekładni bocznej liczydła, co spowodowało możliwość braku rejestracji pobranej energii. Wystawiono nam fakturkę na 4500,00 zł. W sądzie kierownik wydziału licznikowni zeznał, że musiały być ślady na kołach skoro stwierdzono manipulację. Nadmieniam iż nasze rachunki od 2007 roku nie uległy zmianie. Nie kombinowaliśmy przy liczniku i chciałabym wiedzieć czy uszkodzenie typu przesunięcia względem siebie kół Z2 i Z3 mogło nastąpić bez ingerencji? Nie znam się na tym, a nie jest to chyba częsta awaria, bo nie mogę znaleźć w internecie odpowiedzi na moje pytanie. Proszę o pomoc
Bardzo dziękuję