Mam uszkodzony moduł sterujący do agreatu prądotwóczego. W serwisie za nowy życzą sobie ponad połowę ceny agregatu, więć najpierw postanowiłem spróbować go naprawić. Problem jest w tym, że jest on zalany grubą na 10mm warstwą żywicy. Czy isnieje jakiś sposób na jej usunięcie (oczywiście takie, które da jakąś szansę przeżycia samych elementów
)?
Pozdrawiam
Pozdrawiam