Witam wszystkich. Piszę z pytaniem do osób obeznanych, najlepiej takich które podejmowały już próby ratunku płyt głównych do komputera ze skutkiem pozytywnym czy też negatywnym. Chodzi o to, że często słyszymy o uszkodzeniu płyty głównej, i że należy ją wymienić. Chciałbym dowiedzieć się jakie są najczęstsze usterki płyt / co ulega uszkodzeniu w przypadku kiedy:
-Płyta nie reaguje nawet na przycisk power, pomimo sprawnego zasilacza. Wentylatory nie kręcą się
-Płyta główna czasami się resetuje, potrafi zwiesić się już na logo biosu, czasami w systemie, często komputer uruchamia się a obrazu brak - zakładając, że zasilacz, procesor, pamięć ram są w 100% sprawne.
Rozumiem, że w przypadku pierwszym płytę już ciężko zdiagnozować i naprawić, a jeśli jest to starsza płyta to prawdopodobnie jest to nie opłacalne. Co jednak z objawami w przypadku drugimi? Zakładając że nie są to uszkodzenia mechaniczne, a płyta po prostu ma swój wiek, czy najczęstszą usterką są zużyte kondensatory? Czy niesprawne kondensatory muszą być napuchnięte/wycieknięte itp, czy pomimo dobrego stanu wizualnego z racji wieku one mogą być winne za takie a nie inne zachowanie komputera? Co jeszcze poza kondensatorami w płycie głównej może zakończyć swój żywot? Rozumiem że wszystkie luty fabryczne raczej są trwałe i nie są częstą przyczyną takich obajwów?
Chodzi o to, że posiadam mnóstwo starszych płyt do komputerów stacjonarnych, jednych historie są mi dobrze znane, innych natomiast nie - dostałem jako uszkodzone i już. Najczęściej charakteryzują się właśnie częstym uruchamianiem bez obrazu na ekranie (monitor w trybie czuwania, dysk nie "myśli", a sam bios bardzo różnie, raz bez pamięci wydaje dźwięki, innym razem głucha cisza. Przy kolejnym włączeniu potrafi się zawiesić np. na logu od biosu, przy kolejnym np. po paru minutach od zalogowania do systemu, a jeszcze innym razem działa prawidłowo i chodzą bezproblemowo nawet gry.
Mam nadzieję że ktoś przybliży mi temat najczęstszych usterek płyt głównych, ponieważ mam tego mnóstwo, może niektóre udałoby się postawić na nogi przy okazji ucząc się czegoś w dziedzinie elektroniki. Pozdrawiam
-Płyta nie reaguje nawet na przycisk power, pomimo sprawnego zasilacza. Wentylatory nie kręcą się
-Płyta główna czasami się resetuje, potrafi zwiesić się już na logo biosu, czasami w systemie, często komputer uruchamia się a obrazu brak - zakładając, że zasilacz, procesor, pamięć ram są w 100% sprawne.
Rozumiem, że w przypadku pierwszym płytę już ciężko zdiagnozować i naprawić, a jeśli jest to starsza płyta to prawdopodobnie jest to nie opłacalne. Co jednak z objawami w przypadku drugimi? Zakładając że nie są to uszkodzenia mechaniczne, a płyta po prostu ma swój wiek, czy najczęstszą usterką są zużyte kondensatory? Czy niesprawne kondensatory muszą być napuchnięte/wycieknięte itp, czy pomimo dobrego stanu wizualnego z racji wieku one mogą być winne za takie a nie inne zachowanie komputera? Co jeszcze poza kondensatorami w płycie głównej może zakończyć swój żywot? Rozumiem że wszystkie luty fabryczne raczej są trwałe i nie są częstą przyczyną takich obajwów?
Chodzi o to, że posiadam mnóstwo starszych płyt do komputerów stacjonarnych, jednych historie są mi dobrze znane, innych natomiast nie - dostałem jako uszkodzone i już. Najczęściej charakteryzują się właśnie częstym uruchamianiem bez obrazu na ekranie (monitor w trybie czuwania, dysk nie "myśli", a sam bios bardzo różnie, raz bez pamięci wydaje dźwięki, innym razem głucha cisza. Przy kolejnym włączeniu potrafi się zawiesić np. na logu od biosu, przy kolejnym np. po paru minutach od zalogowania do systemu, a jeszcze innym razem działa prawidłowo i chodzą bezproblemowo nawet gry.
Mam nadzieję że ktoś przybliży mi temat najczęstszych usterek płyt głównych, ponieważ mam tego mnóstwo, może niektóre udałoby się postawić na nogi przy okazji ucząc się czegoś w dziedzinie elektroniki. Pozdrawiam