Witam
Pomysł naszedl mi po ostatnich mrozach i zauważalnych wyciekach z pompy wodnej (Ford Consul 1975r).
Zamiast pompy napędzane paskiem od silnika,pompa wbudowana do wewnątrz .
Zalety: brak kilku ciekawych uszczelniaczy (drogie ,nienaprawialne),
uniezależnienie się od obrotów silnika (np.jazda w korku z małą prędkością)
Ale pojawiło się pytanie ile enegii w watach taka pompka zużyje,szukałem ile może ciągnąć taka napędzana paskiem ale nic nie znalazłem.
Dałem podobny post na www.capri.pl ale tam nikt mi nic ciekawego nie podpowiedział
taka elektryczna pompa wody była by pomocna w zimie w przypadku posiadania elektrycznego podgrzewania bloku silnika
pozdrawiam Michał
Pomysł naszedl mi po ostatnich mrozach i zauważalnych wyciekach z pompy wodnej (Ford Consul 1975r).
Zamiast pompy napędzane paskiem od silnika,pompa wbudowana do wewnątrz .
Zalety: brak kilku ciekawych uszczelniaczy (drogie ,nienaprawialne),
uniezależnienie się od obrotów silnika (np.jazda w korku z małą prędkością)
Ale pojawiło się pytanie ile enegii w watach taka pompka zużyje,szukałem ile może ciągnąć taka napędzana paskiem ale nic nie znalazłem.
Dałem podobny post na www.capri.pl ale tam nikt mi nic ciekawego nie podpowiedział
taka elektryczna pompa wody była by pomocna w zimie w przypadku posiadania elektrycznego podgrzewania bloku silnika
pozdrawiam Michał