Mam kilka pytań odnośnie nowo powstającej instalacji elektrycznej w mieszkaniu z lat '30.
Zdecydowałem się na to bo instalacja aluminiowa została podłączona pod jeden obwód we wszystkich pokojach łącznie z kuchnia i łazienką (gniazdka) drugi obwód światło. A na jednym gniazdku nie znalazłem N...
W między czasie było wymienione przyłącze do licznika na przewody miedziane (jedyna zaleta całego bajzlu). 3 fazy i 1 Neutralny.
Ostrzegam na wstępie że nie jestem elektrykiem, jedynie na potrzeby remontu obudziło się we mnie męskie hobby
a po drugie nie mam kasy żeby zapłacić komuś za wymianę kompletną instalacji. Kuć ściany i kłaść kabel sam potrafię.
Ale co do podłączenia to chciał bym zasięgnąć rady mądrzejszych od mnie w tej kwestii. Sprawa wygląda tak:
* mam 3 fazy
* na umowie 9kW
* licznik
zaplombowany, ale są bezpieczniki typu S za nim, więc odbioru nie muszę dostać. Robię remont po "swojej" stronie.
* stare bezpieczniki typu "wkręć / wykręć" na klatce za Tablicą a przed moim licznikiem
* piec kaflowy ogrzewany elektrycznie (spiralki x2 po 1kW)
* drugi pokój bez ogrzewania
* bojler w łazience
co planuję?:
* poprowadziłem osobny kabel 3x2.5 do bojlera ( w razie jak kiedyś chciał bym zmienić na grzałkę przepływową)
* obwód na kuchnię i łazienkę (w kuchni tylko lodówka) kuchnia na gaz. w łazience pralka
* obwód na światło (tutaj chciał bym podłączyć całe oświetlenie na jednym układzie) małe mieszkanie nie ma sensu dzielić ? mam rację czy nie?
Na obwód kuchnia+łazienka i światło chciał bym założyć "różnicówkę". Z tego co wyczytałem prawidłowo podłączona powinna być:
- podłączona od razu za licznikiem (przed bez. typu S)
- z przewodu N wydzielić PE i N. Przy czym PE połączyć ze wszystkimi "bolcami" w mieszkaniu. A N do różnicówki i dopiero na "odbiornik". (Faza podobnie jak N czyli przez różnicówkę, bezpiecznik do odbiornika).
Mam taki model bez. różnico-prądowego : https://obrazki.elektroda.pl/6343164400_1313161843.jpg
(znalazłem u kogoś innego) rozumiem że jest on 1 fazowy?
Jedną fazę na piec. Bo tak było podłączone choć sam nie wiem czy właściwie. Bo to 2kW jak na ten przewód to nie jest tak dużo. (tak mi się zdaje) Pytanie: czy da radę jeszcze podłączyć jakiś odbiornik do tak obciążonego przewodu?
Ostatnią fazę chciałem dać na gniazdka w pokojach (2 pokoje, około 35m2). Przy czym w tym pokoju bez pieca (10m2 trzeba będzie również ogrzewać w zimie jakimś "olejakiem"). Do tego na tej fazie będzie komputer / TV / radio. Czy to wytrzyma?
Kilka pytań ekstra:
- dlaczego bezpiecznik na klatce "zadziałał" wcześniej niż ten w domu? Chodzi konkretnie o bezpiecznik pieca. Nie wyskakiwał bez. S w domu tylko trzeba było chodzić na klatkę. (na klatce 16A (stary typ, wkręcany) i w domu 16A (eS))
- czy można zostawić oświetlenie na starych kablach? są w dobrym stanie a raczej zamierzam wkręcać LED albo energooszczędne żarówki, bo i tak jest sporo odbiorników, ciężko kuje się sufit bo część betonowa część drewniana... masakra. Więc skoro kable nie były przeciążane to może jeszcze pochodzą z 20 lat?
- czy można wydzielić PE z N, jeśli w nowej instalacji będzie przewód ochronny?
- czy różnicówka ma sens i czy zadziała jeśli mam tylko pociągnięte do domu N?
- no i co zrobić z tymi bezpiecznikami na "klatce" Sam ich nie wymienię bo trzeba by włączyć prąd w budynku. Kto mógł by się tym zająć? energetyka czy elektryk z uprawnieniami (choć w każdym przypadku to będzie elektryk) tylko do kogo to należy?
- był zainstalowany "stycznik" między innymi do pieca. tylko po co? jaką funkcję pełni stycznik skoro i tak jest instalowany za bezpiecznikiem? (tzn. był zamontowany) a kabel od bezpieczniki do stycznika był cieńszy niż przed bezpiecznikiem i za stycznikiem. Rozumiem że przy dużym i ciągłym obciążeniu (np grzałki w piecu) montuje się styczniki, czy jest tutaj też potrzebny?
- chciał bym również zamontować elektryczny sterownik czasowy do regulowania pracy pieca. W opisie podawali że wytrzymuje do 3,6kW. A w sklepie gościu powiedział że i tak będę potrzebował stycznik. Czy poprawnym było by podłączenie : bezpiecznik -> sterownik czasowy -> stycznik -> piec? czy można wtedy "odpuścić" sobie stycznik?
Mam nadzieję że nie za dużo do pisania.
Prosił bym o naprostowanie w kwestiach które źle rozumiem bądź przedstawiłem.
wszystkim na forum którzy chcą pomóc poradą typu: "to wszystko nie tak", "idź do szkoły", "gdzie to wyczytałeś" dziękuję bardzo. Ale takie rady to mogę dostać od elektryka przez telefon.
Pozdrawiam i proszę o rzetelne wypowiedzi : co źle, co dobrze czego unikać. Nie chciał bym za 2 miesiące "kuć" na nowo
Zdecydowałem się na to bo instalacja aluminiowa została podłączona pod jeden obwód we wszystkich pokojach łącznie z kuchnia i łazienką (gniazdka) drugi obwód światło. A na jednym gniazdku nie znalazłem N...
W między czasie było wymienione przyłącze do licznika na przewody miedziane (jedyna zaleta całego bajzlu). 3 fazy i 1 Neutralny.
Ostrzegam na wstępie że nie jestem elektrykiem, jedynie na potrzeby remontu obudziło się we mnie męskie hobby
Ale co do podłączenia to chciał bym zasięgnąć rady mądrzejszych od mnie w tej kwestii. Sprawa wygląda tak:
* mam 3 fazy
* na umowie 9kW
* licznik
* stare bezpieczniki typu "wkręć / wykręć" na klatce za Tablicą a przed moim licznikiem
* piec kaflowy ogrzewany elektrycznie (spiralki x2 po 1kW)
* drugi pokój bez ogrzewania
* bojler w łazience
co planuję?:
* poprowadziłem osobny kabel 3x2.5 do bojlera ( w razie jak kiedyś chciał bym zmienić na grzałkę przepływową)
* obwód na kuchnię i łazienkę (w kuchni tylko lodówka) kuchnia na gaz. w łazience pralka
* obwód na światło (tutaj chciał bym podłączyć całe oświetlenie na jednym układzie) małe mieszkanie nie ma sensu dzielić ? mam rację czy nie?
Na obwód kuchnia+łazienka i światło chciał bym założyć "różnicówkę". Z tego co wyczytałem prawidłowo podłączona powinna być:
- podłączona od razu za licznikiem (przed bez. typu S)
- z przewodu N wydzielić PE i N. Przy czym PE połączyć ze wszystkimi "bolcami" w mieszkaniu. A N do różnicówki i dopiero na "odbiornik". (Faza podobnie jak N czyli przez różnicówkę, bezpiecznik do odbiornika).
Mam taki model bez. różnico-prądowego : https://obrazki.elektroda.pl/6343164400_1313161843.jpg
(znalazłem u kogoś innego) rozumiem że jest on 1 fazowy?
Jedną fazę na piec. Bo tak było podłączone choć sam nie wiem czy właściwie. Bo to 2kW jak na ten przewód to nie jest tak dużo. (tak mi się zdaje) Pytanie: czy da radę jeszcze podłączyć jakiś odbiornik do tak obciążonego przewodu?
Ostatnią fazę chciałem dać na gniazdka w pokojach (2 pokoje, około 35m2). Przy czym w tym pokoju bez pieca (10m2 trzeba będzie również ogrzewać w zimie jakimś "olejakiem"). Do tego na tej fazie będzie komputer / TV / radio. Czy to wytrzyma?
Kilka pytań ekstra:
- dlaczego bezpiecznik na klatce "zadziałał" wcześniej niż ten w domu? Chodzi konkretnie o bezpiecznik pieca. Nie wyskakiwał bez. S w domu tylko trzeba było chodzić na klatkę. (na klatce 16A (stary typ, wkręcany) i w domu 16A (eS))
- czy można zostawić oświetlenie na starych kablach? są w dobrym stanie a raczej zamierzam wkręcać LED albo energooszczędne żarówki, bo i tak jest sporo odbiorników, ciężko kuje się sufit bo część betonowa część drewniana... masakra. Więc skoro kable nie były przeciążane to może jeszcze pochodzą z 20 lat?
- czy można wydzielić PE z N, jeśli w nowej instalacji będzie przewód ochronny?
- czy różnicówka ma sens i czy zadziała jeśli mam tylko pociągnięte do domu N?
- no i co zrobić z tymi bezpiecznikami na "klatce" Sam ich nie wymienię bo trzeba by włączyć prąd w budynku. Kto mógł by się tym zająć? energetyka czy elektryk z uprawnieniami (choć w każdym przypadku to będzie elektryk) tylko do kogo to należy?
- był zainstalowany "stycznik" między innymi do pieca. tylko po co? jaką funkcję pełni stycznik skoro i tak jest instalowany za bezpiecznikiem? (tzn. był zamontowany) a kabel od bezpieczniki do stycznika był cieńszy niż przed bezpiecznikiem i za stycznikiem. Rozumiem że przy dużym i ciągłym obciążeniu (np grzałki w piecu) montuje się styczniki, czy jest tutaj też potrzebny?
- chciał bym również zamontować elektryczny sterownik czasowy do regulowania pracy pieca. W opisie podawali że wytrzymuje do 3,6kW. A w sklepie gościu powiedział że i tak będę potrzebował stycznik. Czy poprawnym było by podłączenie : bezpiecznik -> sterownik czasowy -> stycznik -> piec? czy można wtedy "odpuścić" sobie stycznik?
Mam nadzieję że nie za dużo do pisania.
Prosił bym o naprostowanie w kwestiach które źle rozumiem bądź przedstawiłem.
wszystkim na forum którzy chcą pomóc poradą typu: "to wszystko nie tak", "idź do szkoły", "gdzie to wyczytałeś" dziękuję bardzo. Ale takie rady to mogę dostać od elektryka przez telefon.
Pozdrawiam i proszę o rzetelne wypowiedzi : co źle, co dobrze czego unikać. Nie chciał bym za 2 miesiące "kuć" na nowo