Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nielegalna plomba na liczniku

01 Sie 2013 11:02 5349 27
  • Poziom 7  
    Około miesiąc temu stałem się właścicielem (wspólnie z żoną ) starego domku (około 300 km od naszego miejsca zamieszkania).
    Dwa tygodnie później odebraliśmy dom i podpisaliśmy protokoły odbioru z poprzednimi właścicielami i przepisaliśmy umowę w ZE na nas.
    Ponieważ stan instalacji elektrycznej nie był najlepszy postanowiliśmy rozpocząć prace remontowe od wymiany instalacji elektrycznej w tym celu zatrudniliśmy elektryka i zgłosiliśmy się do ZE Tauron z prośbą o zdjęcia plomb z liczników i założenie nowych(6 dni temu).
    Dziś 6 dni po wniosku zjawił się Pan z ZE i w obecności naszego elektryka zakwestionował 1 plombę na jednym z dwóch liczników w domku.
    Zakwestionowany licznik został zabrany do ekspertyzy i założony nowy.

    Czytając w necie różne historie myślę, że prawdopodobnie teraz oskarżą nas o nielegalny pobór prądu i wezwą do zapłacenia kary. Zastanawiam się jakimi kosztami mogą nas obarczyć skoro umowę mamy od 2 tygodni i czy nie powinni ścigać poprzednich właścicieli.

    Poradźcie co zrobić.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 32  
    Spokojnie, od czasów prawa rzymskiego obowiązuje domniemanie niewinności.Dlatego nie Ty masz się tłumaczyć, tylko Tobie muszą udowodnić winę.
  • Poziom 26  
    Skoro protokół odbioru został podpisany to w czym problem? Dlaczego od razu nastawiasz się na najgorsze?
  • Poziom 7  
    Domniemywanie niewinności nie dotyczy ZE. Jest wiele opowieści, w których ludzie opisują, że przyszedł Pan z ZE i stwierdził nielegalny pobór np na podstawie wady licznika. Protokół podpisałem z poprzednimi właścicielami i faktycznie mam nadzieję, że w razie czego będą do nich kierować swoje kroki. Pan z ZE z którym rozmawiałem telefonicznie powiedział tylko, że skoro już umowa jest na nas to my odpowiadamy za liczniki i to co jest w domu.
  • Moderator Elektrotechnika
    Kolego toa bardzo być czujny bo te sprawy idą tropem zaocznym ty dowiesz się od ZE że masz do zapłacenia tyle i tyle kary i finito .W razie nie zapłacenia masz komornika w tri migi . Zainteresuj się tym na etapie przygotowania wniosku (jeśli będzie przygotowywany) w ZE .
  • Poziom 7  
    Tego się właśnie spodziewam - zapewne za pewien czas się dowiem, że obciążą mnie odpowiednią kwotą.
    Zakładam, że jednak w sądzie uda mi się obronić przed tymi zarzutami ze względu na to, że dom przejąłem 2 tygodnie wcześniej a dodatkowo sam zgłosiłem się do nich z pismem o zaplombowanie liczników po remoncie instalacji.

    Ale cóż - chyba pozostaje czekać na ich ruch.
  • Poziom 22  
    toa napisał:
    Około miesiąc temu stałem się właścicielem (wspólnie z żoną ) starego domku (około 300 km od naszego miejsca zamieszkania).
    Dwa tygodnie później odebraliśmy dom i podpisaliśmy protokoły odbioru z poprzednimi właścicielami i przepisaliśmy umowę w ZE na nas.
    Poradźcie co zrobić.


    Na pewno przy przepisaniu umowy na ciebie był monter na tzw sprawdzeniu do umowy, znajdź to zlecenie i sprawdź co tam jest napisane, jeżeli coś podpisywałeś i sprawdzenie odbyło się w twojej obecności to już masz przechlapane bo sytuacja wygląda tak że 2 tygodnie temu wszystko było OK a teraz jest uszkodzenie :)

    W praktyce monter rzadko sprawdza dogłębnie licznik :) to drugi kruczek
  • Poziom 7  
    Na przepisywaniu umowy nie było żadnego montera.
    Umowę przepisywałem w BOK Tauronu a dom jest kilkadziesiąt km dalej i nikt się nie pofatygował.
    Nie podpisywałem też żadnego protokołu - dziś zrobił to za mnie elektryk, który robił mi instalację bo jak mówiłem mieszkam 300 km dalej.
  • Moderator Elektrotechnika
    To nie jest tak ,oni nałożą karę i ty musisz ją zapłacić bo jak nie to w trybie zaocznym sąd wyznaczy komornika do ściągnięcia długu .Tak się postępuje w wszystkich sprawach o uproszczonej procedurze np za niezapłaconą karę za brak biletu .I tu piękny kwiatek bo płacąc zgadzasz się z ich decyzją (od Polska)i oddajesz sprawę do sądu jak pisałeś .I teraz życzę dużo szczęścia zdrowia i pieniędzy.
    toa napisał:
    Zakwestionowany licznik został zabrany do ekspertyzy i założony nowy.

    A składano jakieś podpisy pod tym protokółem zdania i odbioru liczników ?
    PS.Fragment portalu prawnego'
    Postępowanie uproszczone jest obligatoryjne. Oznacza to, że nawet bez wiedzy i woli powoda sąd skieruje sprawę do tego trybu postępowania. Wnosząc pozew sędzia przewodniczący dokona oceny, czy sprawa kwalifikuje się do postępowania uproszczonego. W razie pozytywnej odpowiedzi zostanie ona skierowana właśnie do tego trybu.
  • Poziom 22  
    toa napisał:
    Na przepisywaniu umowy nie było żadnego montera.
    Umowę przepisywałem w BOK Tauronu a dom jest kilkadziesiąt km dalej i nikt się nie pofatygował.


    Umowę kompleksową przepisujesz w BOK Tauronu Sprzedaż na podstawie protokołu zdawczo odbiorczego spisanego z poprzednim właścicielem, teraz BOK TS wystawia zlecenie dla Tauron Dystrybucji na "sprawdzenie do umowy".
    Tauron Dystrybucja realizuje zlecenie wysyłając montera do odbiorcy który sprawdza licznik odpisuje stany i plomby. Potwierdzeniem tego jest zlecenie OT w dwóch egzemplarzach jedno dla TD drugie dla Odbiorcy z podpisem Odbiorcy (lub nie bo sprawdzenie mogło się odbyć pod nieobecność a kopia przyszła / przyjdzie pocztą (jeżeli licznik jest w zestawie / dostępny na zewnątrz))
  • Poziom 7  
    Dzięki za odpowiedzi. Postaram się napisać więcej:

    Nie zjawił się też nikt na odbiorze instalacji. To co podpisałem to był protokół odbioru z poprzednimi właścicielami.

    Nie podpisywałem też protokołu kontroli przy wymianie licznika - zrobił to elektryk, który wykonywał nową instalację - oczywiście nie miał do tego mojego upoważnienia.

    W wymienionym wyżej domu nie przebywam i nie planuję mieszkać - ma to być dom letniskowy. To co może być ważne i co udało mi się dowiedzieć przez telefon (ale nie jestem ekspertem więc coś mogłem pomieszać):

    - zaciski liczników (czy też esów) były prawidłowo zaplombowane
    - licznik nie miał prawidłowej plomby legalizacyjnej - była założona plomba montera z Taurona zamiast innej legalizacyjnej

    Z tego co znalazłem na stronach URE to jeśli się zdecydują mnie ukarać to musi sprawę roztrzygnąć sąd:

    VII. Zgodnie z uzasadnieniem do Wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2006 r. w sprawie o zbadanie zgodności art. 57 ustawy - Prawo energetyczne z art. 2, art. 45 ust. 1 oraz art. 64 ust. 2 w związku z art. 31 ust 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej ściąganie opłat za nielegalnie pobrane paliwo lub energię, w trybie przepisów o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, dokonywane bez uprzedniego sądowego rozstrzygnięcia sporu między przedsiębiorstwem a odbiorcą, na podstawie wystawionych przez samo przedsiębiorstwo dokumentów, np. faktury, narusza art. 45 ust. 1 Konstytucji RP („Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.”)
    Oznacza to, że w przypadku braku dobrowolnego uregulowania przez odbiorcę należności z tytułu nielegalnego poboru paliw lub energii, należy sprawę skierować do właściwego sądu a podstawą do wszczęcia egzekucji należności może być jedynie prawomocny wyrok sądu, nie zaś wystawiona przez przedsiębiorstwo faktura.


    I jeszcze zastanawia mnie czemu ZE nie wykonał OT instalacji pomiarowej po przepisaniu umowy. Z tego co czytałem to chyba powinien - ale właśnie jak to jest? Licznik mam w domu więc zapewnie nie mogli tego zrobić zdalnie.
  • Poziom 22  
    Ja ci napisałem jaka jest procedura w Tauronie jeżeli chodzi o przepisanie licznika /umowy na nowego właściciela, o jaki region południowej Polski chodzi - Wrocław czy Kraków? Jaki to licznik 3 fazowy czy 1 fazowy, indukcyjny (tarcza) czy elektroniczny?

    Może badanie licznika to tylko procedura i skoro to była plomba monera ZE to nie będzie problemów.
  • Poziom 7  
    W domu mam 2 liczniki 1 fazowe. Ten który został zakwestionowany był połączony do instalacji w nieużywanej części domu.

    Rejon to Kłodzko - czyli Wrocław zapewne. Hmmm chciałbym w to wierzyć, że to procedura ale to monter stwierdził nielagalną plombę i wątpię aby na tym się skończyło.
  • Poziom 24  
    Nie przejmuj się tym na razie kompletnie. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie mogliby dać Tobie jakąś karę. To byłoby wydarzenie bezprecedensowe. A tych wszystkich straszaków nie czytaj. Najwyżej im powiesz: "Nie strasz nie strasz bo się zesra..". Plombę założył ich pracownik to niech się teraz przejmują sami.
  • Moderator
    toa napisał:

    Dziś 6 dni po wniosku zjawił się Pan z ZE i w obecności naszego elektryka zakwestionował 1 plombę na jednym z dwóch liczników w domku.


    Co to znaczy "zakwestionował"? Przecież musiał podać przyczyny "zakwestionowania". Na piśmie!!!
  • Poziom 35  
    Czy pomba posiadała cechy legalizacyjne?
  • Specjalista elektryk
    gogi20 napisał:
    Nie przejmuj się tym na razie kompletnie. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie mogliby dać Tobie jakąś karę. (...)Plombę założył ich pracownik to niech się teraz przejmują sami.


    Jestem podobnego zdania. To raczej wygląda na wewnętrzny problem ZE. Ale mimo wszystko trzeba być czujnym.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 24  
    kkas12 napisał:
    Tylko my (raczej) nie wiemy o którą plombę chodzi.

    toa napisał:
    - zaciski liczników (czy też esów) były prawidłowo zaplombowane
    - licznik nie miał prawidłowej plomby legalizacyjnej - była założona plomba montera z Taurona zamiast innej legalizacyjnej
  • Specjalista elektryk
    Miałem to samo napisać, ale kol. gogi20 był szybszy. :-)

    Niech sami sobie ustalą który pracownik ZE taki mądrala.

    Znam jednak przypadek, gdzie pracownik ZE w zmowie z użytkownikiem ingerował w licznik. Jednak w tym przypadku jak oglądałem plomby legalizacyjne to wyglądały ok.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 24  
    =Grzegorz= napisał:
    Umowę kompleksową przepisujesz w BOK Tauronu Sprzedaż na podstawie protokołu zdawczo odbiorczego spisanego z poprzednim właścicielem, teraz BOK TS wystawia zlecenie dla Tauron Dystrybucji na "sprawdzenie do umowy".
    Tauron Dystrybucja realizuje zlecenie wysyłając montera do odbiorcy który sprawdza licznik odpisuje stany i plomby. Potwierdzeniem tego jest zlecenie OT w dwóch egzemplarzach jedno dla TD drugie dla Odbiorcy z podpisem Odbiorcy (lub nie bo sprawdzenie mogło się odbyć pod nieobecność a kopia przyszła / przyjdzie pocztą (jeżeli licznik jest w zestawie / dostępny na zewnątrz))
    Według mnie dopiero po tym wszystkim nowy właściciel może odpowiadać za plomby na liczniku. W "ENEA" też tak jest. W tym przypadku licznik nie miał plomby legalizacyjnej już wcześniej, więc jakby kogokolwiek chcieli oskarżać to musiałby to być poprzedni właściciel. Nie każdy człowiek musi się znać na wszystkim. Szczególnie na tym jak wyglądają plomby legalizacyjne:) Chociaż w Polsce to lepiej byłoby się znać na wszystkim, żeby nie zostać oszukanym.
  • Moderator Elektrotechnika
    Pozwólcie wtrącić trzy grosze , ja znałem przypadek kupowania od emerytowanego pracownika ZE plomb za wiadomy przelicznik (jedna plomba za jedną ...).Naiwni ludzie kupowali , po latach zaczęto wymieniać liczniki na nowe i zaczęły się problemy.
    Kolego Gogi trochę "naiwnie "podchodzisz do tego tematu znając realia polski .Jak kupisz kradziony samochód to myślisz że kłopotów nie będziesz miał a samochodem będziesz jeździł.
  • Specjalista elektryk
    Krzysztof Reszka napisał:

    Kolego Gogi trochę "naiwnie "podchodzisz do tego tematu znając realia polski .Jak kupisz kradziony samochód to myślisz że kłopotów nie będziesz miał a samochodem będziesz jeździł.

    Kolego Krzysztofie. Ale w tym wypadku jest jeszcze inny szczegół. Klient do czasu zdarzenia klient miał umowę z ZE niespełna 2 tygodnie, sprawę wykryto przy czynnościach na zlecenie klienta.
    Uważam, że ZE nawet nie będzie próbował nałożyć karę na kol. toa, gdyż sprawa jest prosta do obrony przed sądem. To tak samo jak mamy przypadki, gdy licznik jest w miejscu dostępnym publicznie i ktoś pourywał wszystkie plomby. Mój ZE robi ekspertyzy ale nawet nie próbuje zadzierać z użytkownikiem, bo wie, że w tym przypadku nie wygra.

    pzdr
    -DAREK-
  • Poziom 24  
    Darom napisał:
    Uważam, że ZE nawet nie będzie próbował nałożyć karę na kol. toa, gdyż sprawa jest prosta do obrony przed sądem. To tak samo jak mamy przypadki, gdy licznik jest w miejscu dostępnym publicznie i ktoś pourywał wszystkie plomby. Mój ZE robi ekspertyzy ale nawet nie próbuje zadzierać z użytkownikiem, bo wie, że nie wygra.
    Dokładnie. Do takiej sprawy nie potrzebny by był nawet prawnik. Sędzia sam posikałby się ze śmiechu jakby dostał takie "dowody":) I nie ma co straszyć. Naprawdę nie uwierzyłbym w to, że energetyka chciałaby nakładać jakieś kary w tym przypadku. Ale mają jakiś podpis elektryka, że coś odebrał czy nie wiem co:) Pokrewieństwo jak nie wiem:) "Śmiech na sali" - sądowej:)
  • Moderator Elektrotechnika
    No poczekamy bo to nam zostało ,ale po różnych sygnałach medialnych myślę sobie że ci pracownicy to sobie urządzają nagonki.Nie wiem czy to tylko plotka ,że pracownik dostaje 30% kary od klienta jaką nałoży mu ZE.
  • Moderator - Elektryka
    Krzysztof Reszka napisał:
    po różnych sygnałach medialnych myślę sobie że ci pracownicy to sobie urządzają nagonki.

    Właśnie przeciwnie - po nagłośnieniu kilku takich przypadków nie sądzę żeby znalazł się jeszcze jakiś idiota "naganiający" sobie NPE, w dodatku w tak kretyński sposób.

    Jak wyżej - śmiech na sali :D