Witajcie, robię sobie w pomieszczeniu oświetlenie, które miałoby być załączane z trzech miejsc. Wszystko niby ładnie pięknie bo dałem dwa łączniki schodowe i jeden krzyżowy.
Do pierwszego schodowego z rozdzielni podłączam przewód L.
2. PE i N idą sobie osobno do lampy.
3. Od tego pierwszego łącznika dwie żyły do krzyżowego i od niego wychodzą kolejne dwie.
4. Wpadają do schodowego i jedną żyłą już do lampy.
Zasada niby prosta jak budowa cepa ale gdzieś robię błąd ponieważ np. przełączanie dwóch schodowych - działa, albo przełączanie jednego schodowego i krzyżowego - działa. Ale na trzy - nie działa.
Proszę was o podpowiedź na co zwrócić uwagę przy wpinaniu żył w łącznik bo chyba coś tutaj mylę.
Trzymam się poniższego schematu, widok przełączników, stojąc przodem do nich :
Do pierwszego schodowego z rozdzielni podłączam przewód L.
2. PE i N idą sobie osobno do lampy.
3. Od tego pierwszego łącznika dwie żyły do krzyżowego i od niego wychodzą kolejne dwie.
4. Wpadają do schodowego i jedną żyłą już do lampy.
Zasada niby prosta jak budowa cepa ale gdzieś robię błąd ponieważ np. przełączanie dwóch schodowych - działa, albo przełączanie jednego schodowego i krzyżowego - działa. Ale na trzy - nie działa.
Proszę was o podpowiedź na co zwrócić uwagę przy wpinaniu żył w łącznik bo chyba coś tutaj mylę.
Trzymam się poniższego schematu, widok przełączników, stojąc przodem do nich :