Witam
Mam problem z wiecznie pękającą membraną w zbiorniku przeponowym. Myślę, że już dojrzałem do zakupu zbiornika ocynkowanego, ale nie do końca rozumiem zasadę jego działania.
Sprawa wygląda tak:
Domek na działce i woda z wodociągu, ale tylko okresowo dostępna. Dlatego żeby mieć stały do niej dostęp zamontowałem zbiornik przeponowy, który kumuluje mi wodę gdy jest ona dostępna, po czym oddaje ją kiedy tego potrzebuję a zawór główny jest akurat zakręcony.
Moje pytanie jest następujące co się stanie jeżeli ze zbiornika bez membrany wypuszczę całą wodę? Wiem że musi on być wstępnie napompowany (tak jak przeponowy). Ale jeżeli z przeponowego zeszła cała woda, to powietrze zatrzymywała membrana, jak sprawa będzie się miała w takim ocynku, bez przepony.
Jeżeli wstępnie go napompuję, dajmy na to 2bar, to powietrze przecież ucieknie do instalacji w momencie zużycia całej wody tak jak to się dzieje w przypadku pękniętej przepony. Czy się mylę i tam jest jakiś magiczny zawór, który wodę wypuści ze zbiornika, ale powietrza już nie
?
Proszę o pomoc, bo już nie mam siły co kilka miesięcy wymieniać tych przepon, ale też nie wiem czy taki ocynk to wyjście z sytuacji w moim przypadku.
pozdrawiam
adam
Mam problem z wiecznie pękającą membraną w zbiorniku przeponowym. Myślę, że już dojrzałem do zakupu zbiornika ocynkowanego, ale nie do końca rozumiem zasadę jego działania.
Sprawa wygląda tak:
Domek na działce i woda z wodociągu, ale tylko okresowo dostępna. Dlatego żeby mieć stały do niej dostęp zamontowałem zbiornik przeponowy, który kumuluje mi wodę gdy jest ona dostępna, po czym oddaje ją kiedy tego potrzebuję a zawór główny jest akurat zakręcony.
Moje pytanie jest następujące co się stanie jeżeli ze zbiornika bez membrany wypuszczę całą wodę? Wiem że musi on być wstępnie napompowany (tak jak przeponowy). Ale jeżeli z przeponowego zeszła cała woda, to powietrze zatrzymywała membrana, jak sprawa będzie się miała w takim ocynku, bez przepony.
Jeżeli wstępnie go napompuję, dajmy na to 2bar, to powietrze przecież ucieknie do instalacji w momencie zużycia całej wody tak jak to się dzieje w przypadku pękniętej przepony. Czy się mylę i tam jest jakiś magiczny zawór, który wodę wypuści ze zbiornika, ale powietrza już nie
Proszę o pomoc, bo już nie mam siły co kilka miesięcy wymieniać tych przepon, ale też nie wiem czy taki ocynk to wyjście z sytuacji w moim przypadku.
pozdrawiam
adam