Zrobiłem ten falownik według schematu KMY już kiedyś, ale z powodu braku wyobraźni szybko poszedł z dymem. Teraz wykonałem go jeszcze raz dla silnika na 24V. Chciałem wykorzystać starego IRa, ale układ nie pracował, więc wrzuciłem nowego. Układ ruszył, całkiem zgrabnie kręcił nawet alternatorem, bo po to był robiony. Jednak coś mnie podkusiło i dałem większy alternator. Układ na chwilę załączał, ale nie puszczało go zabezpieczanie nadprądowe, a po kilku próbach przestał pracować.
Końcówka mocy na IRF1405 jest ok, żadnych śladów uszkodzeń po zbyt dużym prądzie. Inne objawy prawie identyczne jak na poprzednim układzie tzn. przy włączonym zasilaniu IRa od razu zapala się dioda Foult (próba na żarówkach 21W połączonych w gwiazdę), otwierane są wszystkie górne mosfety dając na wyjściu połowę napięcia źródła. Po wyłączeniu zasilania IRa właściwie nic się nie zmienia, mosfety górne nadal są otwarte, tyle że dioda błędu nie świeci, a błyska co kilka sekund. Po wyjęciu 74175 jest to samo, z tą różnicą, że nie świeci dioda błędu. Zwierałem nóżki zabezpieczenia nadprądowego przy starcie, więc to nie powinno być przyczyną błędu, wszystkie napięcia zasilające kości też są ok, testowanie IRa na zwarcie nic nie wykazało
Najciekawsze, że przed awarią układ sprawował się jak na tak prostą konstrukcję nadzwyczaj świetnie - płynnie sterował, a mimo sporych prądów mosfety nie były gorące.
Bardzo proszę o pomoc wszystkich, którzy znają te uklady lub mieli podobne problemy, bo bez sensu jest wymiana układu za 30zł, jeśli ma posłużyć ledwie kilka dni. Zupełnie już nie mam pomysłu gdzie szukać przyczyn tego problemu.