logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Obowiązkowe przeglądy transformatorów SN/0.4 kV <1600 kVA - aktualne przepisy?

szyno 02 Maj 2014 12:21 30672 26
REKLAMA
  • #1 13561944
    szyno
    Poziom 11  
    Posty: 108
    Pomógł: 2
    Ocena: 28
    Dzień dobry.
    Szukam informacji o obowiązkowych przeglądach / badaniach transformatorów i stacji. Niestety, wszystko co znajduję, to jakieś stare nieobowiązujące akty. Nie mogę znaleźć obowiązujących w tym zakresie przepisów.
    Jak jest obecnie z wymaganymi przeglądami co 5 lat tych transformatorów / stacji, jakie pomiary poza oględzinami są wymagane oraz gdzie w przepisach jest zawarty wymóg przeprowadzania takich przeglądów?
    Pomiar izolacji transformatora, R60/R15, rezystancja izolacji kabli, pętla zwarcia, rezystancja uziemienia, badanie oleju - co jeszcze?
    Transformatory gr. III (SN / 0.4 kV, S< 1600 kVA, olejowe).
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 13569275
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    Witam.
    W tej sprawie odpowiednim jest art. 62 pkt. 1 ust 2 ustawy prawo budowlane, gdzie zapis mówi, że:
    Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę kontroli: okresowej, co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego i przydatności do użytkowania obiektu budowlanego, estetyki
    obiektu budowlanego oraz jego otoczenia; kontrolą tą powinno być objęte
    również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu
    sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń,
    oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów;


    Jest to wymóg obligatoryjny określony przez prawo. Jeśli chodzi o terminy i zakres wykonywania takich kontroli to właściciel/zarządca określa samodzielnie co jaki okres będzie wykonywane badanie instalacji elektrycznej i w jakim zakresie uwzględniając nałożony ustawą obowiązek. Ponadto uwzględnia się wytyczne ubezpieczyciela, warunki panujące w miejscu zainstalowania urządzeń, zagadnienia związane z bezpieczeństwem energetycznym.

    Osobiście wykonuję takie kontrole w różnych przedsiębiorstwach. Jedno z nich zleca ją raz do roku.

    Jeśli chodzi o badanie transformatorów, moim zdaniem zasadne jest jest jedynie przeprowadzenie oględzin, sprawdzenie stanu połączeń oraz pomiar rezystancji izolacji. W przypadku normalnej niezakłóconej pracy transformatora badania oleju nie powinno się wykonywać, gdyż jest to nadgorliwość, gdyż w przypadku pobierania próbki oleju ubywa go z kadzi transformatora. W przypadku transformatorów hermetycznych nie jest to zalecane.

    Wiele przedsiębiorstw wymaga następujących badań.

    1. przegląd, konserwacja i próba napięciowa rozdzielnicy SN,
    2. badania kabli SN (rezystancja izolacji, próba napięciowa),
    3. badania transformatorów (rezystancja izolacji);
    4. przegląd, konserwacja i pomiar rozdzielnicy nn;
    5. badania ochrony przeciwporażeniowej (uziemienia, wyłączniki różnicowoprądowe, skuteczność samoczynnego wyłączenia),
    6. oględziny, konserwacja instalacji odgromowej;
    7. pomiary rezystancji izolacji instalacji;
  • #3 13577158
    szyno
    Poziom 11  
    Posty: 108
    Pomógł: 2
    Ocena: 28
    Dzień dobry.
    Dziękuję za odpowiedź.
    Wiem, że jest wyrok stwierdzający, że stacje to budowle.
    O tym ogólnym przepisie Prawa budowlanego wiem, natomiast myślałem, że jest jakiś dodatkowy wymóg na same transformatory czy stacje, nic aktualnego nie mogę znaleźć.
    Dawno, dawno temu było to określone w Zarządzeniu Ministra Górnictwa i Energetyki w sprawie eksploatacji transformatorów (z 25.10.1969r.), później o wymogach decydowały przedsiębiorstwa energetyczne w swoich instrukcjach ruchu i eksploatacji, a teraz ... nie mogę znaleźć aktualnych przepisów, poza przytoczonym już ogólnym zapisem w Prawie budowlanym. Czy w ogóle obecnie coś istnieje czy jest pustka w przepisach w tym zakresie po wygaśnięciu poprzednich uregulowań?
  • REKLAMA
  • #4 13577189
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    Niestety nie ma nic szczególnego. Wszelkie przepisy i normy stosuje się obecnie na zasadzie dobrowolności. Nie mniej w obowiązujących przepisach zawarty jest zapis, że budowa i eksploatacja wykonywana ma być na podstawie najlepszej wiedzy technicznej. Tym są właśnie wszelkie obowiązkowo stosowane niegdyś przepisy dotyczące budowy i eksploatacji urządzeń elektroenergetycznych, a także normy współczesne. W wyniku zmian w ustawodawstwie normalizacją zajmuje się nie tylko PKN ale i inne instytucje. W naszej branży np SEP. Choć z przykrością muszę stwierdzić, że niektóre normy są skonstruowane w taki sposób, że pozostawiają dużą dowolność w interpretacji, poprzez przemilczanie niektórych sytuacji. Pracując w przedsiębiorstwie energetycznym spotykam się wielokrotnie z rozbieżnościami w odległościach przewodów od innych elementów otoczenia i zauważam postępującą liberalizację w tym temacie. Jest tylko kwestia, kto czego oczekuje i na jakiej pozycji stoi stanowiąc wymagania dotyczące obiektów infrastruktury energetycznej. Różne normy - różne warunki. Uważam, że pluralizm w technice nie powinien mieć miejsca. Ale to ekonomia rządzi teraz światem, co widać na przykładzie osprzętu kablowego. Mufy termokurczliwe szczególnie na niskie napięcie stają się coraz krótsze. Sam montując takie zastanawiam się, gdzie jest granica. W wielu przypadkach nie można zachować wymiarów określonych w instrukcji, gdyż nie odtworzy się izolacji w sposób właściwy. Utrudnia to znacznie montaż. Ale cena czyni cuda.

    Wracając do tematu, każdy zarządca sam powinien określić w instrukcjach warunki, zakres i okresy przeprowadzania kontroli, które spełnią nałożony przez prawo obowiązek. Nie jest to trudne, choć jedynym i najważniejszym utrudnieniem jest przeniesienie odpowiedzialności na zarządcę. Pod hasłem zarządca rozumieć należy też właściciela urządzeń, czy obiektów budowlanych. Kiedyś było łatwiej, bo wszystko było ustalone od góry i nie trzeba było myśleć, wystarczyło realizować przepisy, które ustaliła władza.
  • #5 13577208
    szyno
    Poziom 11  
    Posty: 108
    Pomógł: 2
    Ocena: 28
    Dziękuję za odpowiedź.
    orici napisał:
    Kiedyś było łatwiej, bo wszystko było ustalone od góry i nie trzeba było myśleć, wystarczyło realizować przepisy, które ustaliła władza.
    Cóż, ja określę to inaczej, kiedyś było przynajmniej wiadomo czego się spodziewać i za co mogę się - kolokwialnie - przyczepić. A teraz - pan A ma wizję taką, a pan B inną, a w razie "w" i tak oberwie ... .
  • #6 13577216
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4789
    szyno napisał:

    Dawno, dawno temu było to określone w Zarządzeniu Ministra Górnictwa i Energetyki w sprawie eksploatacji transformatorów (z 25.10.1969r.), później o wymogach decydowały przedsiębiorstwa energetyczne w swoich instrukcjach ruchu i eksploatacji, a teraz ... nie mogę znaleźć aktualnych przepisów, poza przytoczonym już ogólnym zapisem w Prawie budowlanym.


    Nie tak szybko. Akuratnie Zarządzenia Ministrów właściwych dla energetyki zmieniały się dość często, było w 1969, 1971, 1973... Ostatnie z 1987 roku (M.P. z 1987 r. Nr 25, poz. 200), też jest uchylone, dlatego, że uchylono podstawę prawną ich wydawania, a nie zakwestionowano zasad. A tą podstawą prawną jest Prawo Energetyczne.

    Zresztą, rok 1987 był bardzo bogaty w Zarządzenia Ministra Górnictwa i Energetyki w sprawie szczegółowych zasad eksploatacji różnych obiektów energetycznych, wiele Monitorów Polskich zawiera ostatnie ich wersje przed ostatecznym uchyleniem. Dalszych publikowanych po 1997 roku aktów już nie było.

    Zaglądnij tutaj: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970540348
    Na dole masz dział Akty powiązane. Poklikaj sobie w te linki.
  • #7 13577240
    szyno
    Poziom 11  
    Posty: 108
    Pomógł: 2
    Ocena: 28
    retrofood napisał:
    Nie tak szybko. Akuratnie Zarządzenia Ministrów właściwych dla energetyki zmieniały się dość często, było w 1969, 1971, 1973... Ostatnie z 1987 roku (M.P. z 1987 r. Nr 25, poz. 200), też jest uchylone, dlatego, że uchylono podstawę prawną ich wydawania, a nie zakwestionowano zasad. A tą podstawą prawną jest Prawo Energetyczne.
    Wiem, że było ich więcej, ale jak słusznie zauważyłeś, wszystkie uchylone. Wcale nie twierdziłem, że zasady zakwestionowano - nie mniej, jak uchylone, to nie obowiązują i dalsze rozważania czy zawarte w nich zasady były słuszne czy nie, to zupełnie inna bajka. Oczywiście słuszne zasady, nawet z uchylonych aktów, norm itd. należy zaliczyć do szeroko rozumianej wiedzy technicznej, ale zakładając ten wątek głównie chodziło mi o obowiązujące akty w tym zakresie. Uczono mnie, że w pierwszej kolejności stosuje się wymogi określone literalnie, a zastępowanie ich, gdy (co często) jest dopuszczalne, innymi rozwiązaniami technicznymi komplikuje się w sytuacji wypadku (zagrożenia), gdy trzeba udowadniać że krowa to nie ptak.

    ISAP znam i z niego korzystam, ale nie mogłem znaleźć nic obowiązującego.
  • #8 13577246
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4789
    Bo nie ma! Tak jak napisałem, to z 1987 roku było ostatnim.
  • #9 13577736
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5711
    Pomógł: 257
    Ocena: 1975
    I bardzo dobrze że tak jest. Niech eksploatacją urządzeń elektroenergetycznych nie zajmują się szewcy tylko elektrycy. Skąd w ludziach taka tęsknota za drobiazgowym wypisaniem na papierze przez ministra każdej popierdółki? Jeżeli nie wiesz jak odróżnić transformator sprawny od niesprawnego ani ile on wytrzyma bez przeglądu to weź się lepiej za ewangelizację albo dziennikarstwo a obsługę transformatora zostaw tym co się znają. Nie jest dobrze gdy nieuk może być każdym byleby wiedział jakim papierkiem kiedy się zastawić. Czy prywatnie, w domu też szukasz przepisu co jaki czas odkurzać telewizor albo robić przegląd pieca? Dlaczego mechanicy nie mają takich problemów? Jak zapytasz mechanika "jak często wymieniać olej w skrzyni biegów?" to on nie pobiegnie do Monitora Polskiego tylko do instrukcji producenta, podpowie jeszcze że zależy jak i gdzie jeździsz, a elektrycy wciąż mają dziwne problemy. Co jest z wami? Przecież częstość przeglądów powinna zależeć też od tego gdzie transformator jest zainstalowany a nie pod sznurek wszędzie równo, jak w wojsku "hu...wo ale jednakowo". Ech, trochę odreagowałem.
    Żeby było choć trochę na temat: decyduje właściciel, może wcale nie przeglądać, najwyżej mu się trafo rozleci, jego problem.
  • #10 13577801
    szyno
    Poziom 11  
    Posty: 108
    Pomógł: 2
    Ocena: 28
    stomat napisał:
    I bardzo dobrze że tak jest. (...) Ech, trochę odreagowałem.
    Nie będę oceniał czy lepiej jest teraz czy było kiedyś. Wiadomo, że jak się czymś zajmuje, to trzeba mieć o tym pojęcie. Natomiast duża zmienność przepisów nie ułatwia. Nie życzę Ci, aby kiedyś się okazało, że jak to określiłeś braknie Ci "papierka". W razie "w", pierwsze co będzie sprawdzane, to wspomniane przez Ciebie "papierki".
  • REKLAMA
  • #11 13577991
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4789
    W czasach kiedy ja pracowałem przy WN, transformatory mogły być odstawione spod napięcia najdłużej na miesiąc, dlatego co miesiąc wykonywano przełączenia na zapasowe. Jeśli trafo nie był załączany dłużej, to należało mu wykonać pełne badanie, wraz z analizą oleju.
    To wszystko normowała instrukcja zakładowa, przez cały okres pracy nie widziałem (nie miałem w rękach) żadnego aktu prawnego państwowego, żadnego Zarządzenia, żadnej ustawy. Wszystkie sprawy regulowały instrukcje zakładowe.
  • #12 13579120
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    Kolega retrofood ma sporo racji. Tylko taka procedura dotyczy transformatorów zasilanych z sieci WN. Tam wyłączenie dłuższe niż miesiąc powodowało i dalej powoduje konieczność przeprowadzenia pełnych badań transformatora, przełącznika zaczepów, zabezpieczeń oraz badanie oleju. Jeżeli zadziałała różnicówka lub buholtz to badanie oleju poszerza się o chromatografię. Zasady takie opracowane były na podstawie Dawnych przepisów budowy i eksploatacji urządzeń elektroenergetycznych, które były do roku 1997 biblią dla energetyki zawodowej. Przepisy te wprowadzone były w życie na mocy rozporządzenia właściwego ministra. Transformatorów SN/nn to jednak nigdy nie dotyczyło, co nie znaczy, że tak się nie robi. Każdy właściciel opracowuje swoje instrukcje i procedury, jak wcześniej podałem, biorąc pod uwagę własne wymagania oraz wymagania wierzycieli, ubezpieczycieli czy inne warunki nałożone przez władze lokalne, ochronę środowiska, czy też służby bhp. Dawniej praktycznie wszystkie przedsiębiorstwa były państwowe, sporadyczne były przypadki, że prywatny odbiorca miał na swoim majątku stację. Stosował on jednak instrukcje obowiązujące w ze, choćby z tego, że stację eksploatował mu ktoś z ze. I w wielu przypadkach tam, gdzie eksploatacją zajmuje się człowiek z ze, oczywiście posiadający wysoką kulturę techniczną wykonuje się sukcesywne oględziny, przeglądy, przełączanie transformatorów itp. Wiele jest także przypadków , że prywatny przedsiębiorca posiadający stację transformatorową nie zatrudnia elektryka z odpowiednimi kwalifikacjami, a urządzenia, które zasilają jego przedsiębiorstwo, to za przeproszeniem, mgła, ćma i białe myszy. Niektórzy, co zakupili obiekty rolnicze z agencji restrukturyzacji rolnictwa nie są świadomi nawet, że w skład ich majątku wchodzi stacja transformatorowa.
  • #13 13581088
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5711
    Pomógł: 257
    Ocena: 1975
    Od wielu lat w ENEI transformatory WN przełączane są co 6 tygodni. Jest to oczywiście regulacja wewnętrzna. Te regulacje odgórne to pozostałość gospodarki centralnie sterowanej gdzie wszystko było państwowe, można powiedzieć wtedy też właściciel decydował. Napiszcie koledzy dlaczego byłoby lepiej gdyby państwo wtryniało się kiedy właściciel ma coś robić ze swoim majątkiem. Może chcielibyście rozporządzenia nakazującego odpowiednią częstość czyszczenia butów, np. "zamszowe raz na 3 tygodnie, skórzane co tydzień oraz po każdym deszczu, kalosze - nie określa się"?
  • #14 13582286
    EAndrzej
    Poziom 21  
    Posty: 478
    Pomógł: 16
    Ocena: 67
    Witam,

    orici napisał:
    Jeżeli zadziałała różnicówka lub buholtz to ...


    Chyba chodziło ci kolego o przekaźnik Buchholza.


    stomat napisał:
    Jeżeli nie wiesz jak odróżnić transformator sprawny od niesprawnego ani ile on wytrzyma bez przeglądu to weź się lepiej za ewangelizację albo dziennikarstwo a obsługę transformatora zostaw tym co się znają. Nie jest dobrze gdy nieuk może być każdym byleby wiedział jakim papierkiem kiedy się zastawić. Czy prywatnie, w domu też szukasz przepisu co jaki czas odkurzać telewizor albo robić przegląd pieca? ....

    Żeby było choć trochę na temat: decyduje właściciel, może wcale nie przeglądać, najwyżej mu się trafo rozleci, jego problem.


    stomat napisał:
    Napiszcie koledzy dlaczego byłoby lepiej gdyby państwo wtryniało się kiedy właściciel ma coś robić ze swoim majątkiem. Może chcielibyście rozporządzenia nakazującego odpowiednią częstość czyszczenia butów, np. "zamszowe raz na 3 tygodnie, skórzane co tydzień oraz po każdym deszczu, kalosze - nie określa się"?


    Kol. stomat w wielu tematach potrafisz napisać nawet sensowne rzeczy ale tutaj twój liberalny pogląd jest nadmierny. Zważ, że stacja transformatorowa to nie telewizor, który ma nawet instrukcję obsługi a w żadnym razie nie można jej porównywać do butów.
    Piszesz, że właściciel ma jedynie sobie ustalać przeglądy - dobrze ale w takim wypadku niech sam osobiście je sobie wykonuje a nie wysyła wyrobnika, który jak ulegnie wypadkowi bo Pan i władca wysłał go do zapuszczonej stacji powie ja tam się na tym nie znam zatrudniłem elektryka.

    Istnienie przepisów w koniecznym zakresie nie oznacza, że to jakiś relikt komunizmu - jak wmówiono w Polsce i nie oznacza, że zwalniają one elektryków z myślenia.

    Jakoś krajom - nacjom o wyższym poziomie cywilizacyjnym i podawanym nam za przykład Niemcom, Anglikom, Francuzom a nawet liberalnym Amerykanom
    (USA) nie przeszkadza posiadanie szczegółowych przepisów z dziedziny elektroenergetyki - tylko Polakom wmówiono, że wolność to anarchia i ciemny lud spragniony wolności to kupił. Tylko kraje podbite i post kolonialne są tak celowo zanarchizowane - takimi po prostu dodrze się włada z zewnątrz.

    I niestety tam gdzie ewidentnie chodzi o życie ludzkie - życie pracownika - musi być jasna reguła i przepis (oczywiście powinna być dobrze sformułowana), która przypomni temu elektrykowi - nie raz udającemu cwaniaka, że tak miał zrobić a jak nie zrobił to faktycznie zabiło go na własne życzenie.
  • REKLAMA
  • #15 13624258
    jotko
    Poziom 24  
    Posty: 1213
    Pomógł: 41
    Ocena: 331
    Witam

    Cytat:
    W czasach kiedy ja pracowałem przy WN, transformatory mogły być odstawione spod napięcia najdłużej na miesiąc, dlatego co miesiąc wykonywano przełączenia na zapasowe. Jeśli trafo nie był załączany dłużej, to należało mu wykonać pełne badanie, wraz z analizą oleju.


    Olej transformatorowy jest higroskopijny i to był powód . Nawet jak brałem próbkę oleju do badania to najpóźniej dnia następnego musiało być badanie.

    Ale moje pytanie dotyczy transformatorów suchych .
    Czy dla nich też należy po miesiącu należy mu wykonać pełne badanie?
  • #16 13624331
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5711
    Pomógł: 257
    Ocena: 1975
    Zapytaj producenta. Jeżeli właściciel sobie zażyczy to można nawet codziennie wykonywać badania.
  • #17 13905842
    spanki
    Poziom 10  
    Posty: 56
    Ocena: 6
    Chciałbym odświeżyć temat. Chodzi o utrzymanie stacji transformatorowej SN/nn.
    Czy jest wymóg aby firma, która ma w eksploatacji takową stację, musiała zawrzeć z „jakąś” firmą umowę na utrzymanie/konserwację/przeglądy? Czy wystarczy, że regularnie (max co 5 lat) są wykonywane pomiary stacji + trafo.
    Wiem, że jest coś takiego jak instrukcja współpracy ruchowej, ale czy wymagają jej wszystkie ZE?
    Pozdrawiam
  • #18 13905966
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    Kolego spanki. Takiego wymogu nie ma. W książce obiektu budowlanego powinien znaleźć się wpis o wykonanej kontroli stanu technicznego. Po takiej kontroli wykonujący kontrolę powinien wystawić protokół, który ma się znaleźć w paszporcie stacji. Kontrolę stanu technicznego winna wykonać osoba posiadająca zaświadczenie kwalifikacyjne "D". Ona określa co sprawdzono, jakie nieprawidłowości zauważono, określa termin usunięcia usterek i termin kolejnej kontroli. W przypadku, gdy kontrola wiąże się z jednoczesnym przeglądem, opisuje ona co zostało wykonane. Może być to osoba zatrudniona w danym zakładzie lub osoba z zewnątrz, działająca na podstawie zlecenia. Z formalnego punktu widzenia nie ma konieczności wystawiania zleceń pisemnych czy podpisywania umów. Można działać na podstawie umowy ustnej, zlecenie ustne też jest tego typu umową. Jednak forma pisemna zlecenia, bądź podpisana umowa dają większe bezpieczeństwo w zakresie odpowiedzialności prawnej, gdyż pozostaje ślad z precyzyjnie określonymi podmiotami i przedmiotami umowy.

    Instrukcja współpracy ruchowej jest wymagana przez każdego dystrybutora. Jest to jeden z wymogów określonych w Prawie Energetycznym. Instrukcja współpracy musi być zgodna z obowiązującymi przepisami (nie cierpię tego zwrotu :) ) oraz z Instrukcją Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej (IRESD) u danego dystrybutora.)
  • #19 16241666
    dbs123
    Poziom 9  
    Posty: 138
    Ocena: 11
    A ja mam pytanie takie:
    jakie trzeba mieć uprawnienia aby wykonać i podpisać się pod protokołem z przeglądu rozdzielni SN 15kV? Starczy E+D do 15kV? Tzn pewnie trzeba mieć jeszcze do tego pomiary. Ale czy coś poza tym?


    pozdrawiam
  • #20 16241680
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    Protokół z przeglądu rozdzielni może podpisać osoba z zaświadczeniem E na napięcie nie niższe niż napięcie znamionowe rozdzielni. Tak więc E+D w zupełności wystarczy. D jest konieczne do podpisania oceny stanu technicznego w tym pomiarów.
  • #21 16241682
    dbs123
    Poziom 9  
    Posty: 138
    Ocena: 11
    Dzięki!
    Tzn nie mając uprawnień do wykonania pomiarów mogę się podpisać pod protokołem z pomiarów?
  • #22 16241689
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    Tak. Tylko że pomiary mają być na także na kwalifikacjach D.
  • #23 16241692
    dbs123
    Poziom 9  
    Posty: 138
    Ocena: 11
    Hmmm...nie do końca rozumiem. Co to znaczy "pomiary na kwalifikacjach D"?
  • #24 16241695
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4789
    orici napisał:
    Protokół z przeglądu rozdzielni może podpisać osoba z zaświadczeniem E na napięcie nie niższe niż napięcie znamionowe rozdzielni.

    Gdzie tak pisze?
  • #25 16241727
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    Na zaświadczeniu jest taka pozycja: "Spełnia wymagania kwalifikacyjne do wykonywania prac na stanowisku dozoru/eksploatacji w zakresie ...kontrolno-pomiarowym...". Dodatkowo może być pozycja zakres uprawnień pomiarowych . Prace kontrolno pomiarowe dotyczą zakresu wymienionego dla grupy I w zaświadczeniu.
    Dodano po 7 [minuty]:
    retrofood napisał:
    orici napisał:
    Protokół z przeglądu rozdzielni może podpisać osoba z zaświadczeniem E na napięcie nie niższe niż napięcie znamionowe rozdzielni.

    Gdzie tak pisze?


    Protokół z przeglądu nie jest dokumentem dotyczącym kontroli stanu technicznego urządzeń. Jest jedynie potwierdzeniem wykonania określonych czynności. i wchodzi w skład dokumentacji z kontroli stanu technicznego. Wykonanie przeglądu urządzeń powinno być odnotowane w książce obiektu.

    Poza tym nigdzie nie jest napisane, że nie może. Ostateczna decyzja i tak zawsze należy do właściciela urządzenia Ponieważ to on określa warunki jakim mają odpowiadać wszelkie kwestie z wiązane z eksploatacją swoich urządzeń, Prawo Budowlane określa tylko ramowo, kto może wykonywać kontrolę stanu technicznego. Innych szczegółowych przepisów nie ma i raczej w najbliższym czasie nie będzie. Wszytko oparte jest na dobrowolności. Nawet stosowanie norm.
  • #26 16241915
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4789
    orici napisał:

    Protokół z przeglądu nie jest dokumentem dotyczącym kontroli stanu technicznego urządzeń. Jest jedynie potwierdzeniem wykonania określonych czynności. i wchodzi w skład dokumentacji z kontroli stanu technicznego. Wykonanie przeglądu urządzeń powinno być odnotowane w książce obiektu.


    Wybrnąłeś z tego modyfikując powszechne znaczenie słowa "przegląd". Gdybyś cofnął sie do pierwszego postu w temacie, to nie o takie znaczenie tego słowa chodziło.
  • #27 16241997
    orici
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 2
    Ocena: 10
    retrofood napisał:

    Wybrnąłeś z tego modyfikując powszechne znaczenie słowa "przegląd". Gdybyś cofnął sie do pierwszego postu w temacie, to nie o takie znaczenie tego słowa chodziło.


    Z niczego nie musiałem wybr...(forma niedokonana czasownika wybrnąć :)). Kolega czepia się słówek. Dla ścisłości zdradzę Koledze, że pomiary, przeglądy i oględziny może wykonać osoba z zaświadczeniem E. I tylko E. Jedynie ocenę stanu technicznego, czyli tzw, wnioski w np. protokole z pomiarów, które określają, czy urządzenie nadaje się do załączenia pod napięcie, bądź do eksploatacji musi wydać i podpisać osoba posiadająca odpowiednie uprawnienia budowlane, bądź osoba posiadająca zaświadczenie kwalifikacyjne na stanowisku dozoru, aby stało się zadość zapisom art. 62 Prawa Budowlanego.

    Dodano po 1 [godziny] 18 [minuty]:

    dbs123 napisał:
    Dzięki!
    Tzn nie mając uprawnień do wykonania pomiarów mogę się podpisać pod protokołem z pomiarów?


    UPS. Nie doczytałem. Nie mając uprawnień do wykonywania pomiarów nie można podpisać się pod protokołem z pomiarów.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy obowiązkowych przeglądów transformatorów SN/0.4 kV o mocy do 1600 kVA. Uczestnicy wskazują na brak aktualnych przepisów regulujących te przeglądy, które wcześniej były określane w zarządzeniach ministerialnych, a obecnie opierają się głównie na ogólnych zapisach Prawa budowlanego. Wskazano, że przeglądy powinny być przeprowadzane co 5 lat, obejmując pomiary izolacji, rezystancji, pętli zwarcia oraz badania oleju. Wiele osób podkreśla, że obecnie normy są stosowane dobrowolnie, co prowadzi do niejednoznaczności w interpretacji wymogów. Wskazano również na konieczność posiadania odpowiednich kwalifikacji do przeprowadzania przeglądów oraz na znaczenie dokumentacji związanej z kontrolą stanu technicznego.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA